poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Profesor pilnie poszukiwany

  Edytuj ten wpis
Dodano: 23 maja 2006, 20:35

Wyższe pensje, ekstradodatki, korzystne godziny wykładów.
- To tylko niektóre z argumentów, którymi szkoły wyższe kuszą profesorów pracujących w konkurencji. A czasu na skompletowanie kadry mają niewiele.
Bo od nowego roku akademickiego każdy wykładowca będzie mógł pracować na stałe tylko w dwóch uczelniach.

Wszystko przez Ustawę o szkolnictwie wyższym. To ona ogranicza naukowcom możliwości dorabiania. Ministerstwo Edukacji chce, żeby wykładowcy poświęcali więcej czasu na pracę w rodzimych uczelniach, głównie publicznych. Ma to także podnieść jakość kształcenia w szkołach prywatnych. - Bo zdarzały się przypadki, że profesorowie pracowali w wielu uczelniach, ale w większości z nich tylko figurowali na listach płac - tłumaczy doc. Henryk Stefanek, kanclerz Wyższej Szkoły Społeczno-
Przyrodniczej w Lublinie.
Teraz ma się to zmienić. - Po wakacjach każdy samodzielny pracownik naukowy, czyli doktor habilitowany i profesor, będzie mógł firmować swoim nazwiskiem tylko dwa kierunki studiów, w tym jeden magisterski - wyjaśnia prof. Tadeusz Borowiecki, prorektor UMCS ds. kadr.
A to oznacza etatowe zatrudnienie maksymalnie na dwóch uczelniach. Pierwsza to zazwyczaj macierzysta szkoła publiczna, uniwersytet czy politechnika. Druga to jedna ze szkół prywatnych. Która? - Wybór należy do każdego z wykładowców.
- Niedawno jeden z naszych pracowników oświadczył, że odchodzi do uczelni w Koninie - opowiada doc. Stefanek. - Zaoferowali mu lepsze warunki. Doszło to transferu jak w piłce nożnej.
Podobnie jest w innych szkołach prywatnych w całym regionie. - Co prawda u nas taki przypadek jeszcze się nie zdarzył, ale doskonale wiemy, że różne uczelnie próbują podkupić najlepszych profesorów i przyciągnąć ich do siebie - nie kryje Marek Ciastoch, kanclerz Wyższej Szkoły Humanistyczno-Ekonomicznej w Zamościu.
- Liczba znanych i cenionych naukowców jest ograniczona. To cała przyczyna problemu - wyjaśnia kanclerz Stefanek. - My na przykład prowadzimy zajęcia z turystyki. Ale w Lublinie nie było żadnego profesora z tej dziedziny. Musieliśmy ich sprowadzić aż z Warszawy - dodaje. Ile to kosztowało lubelską uczelnię? - Mogę tylko powiedzieć, że życzenia finansowe profesorów warszawskich są wyższe niż lubelskich.
WSSP ma skompletowaną kadrę na nowy rok akademicki. Inne uczelnie mają na to już niewiele czasu. - Wszystko powinno się wyjaśnić do końca czerwca - mówi kanclerz Ciastoch. •
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!