niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Lublin

Projekt „ciemność”

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 września 2002, 17:33

Czy w środku nocy ulice Lublina będą spowijać egipskie ciemności? Od dzisiejszej nocy latarnie uliczne miały gasnąć na półtorej godziny między 1.30 a 3. Wczoraj, gdy sprawą zainteresowały się media, władze miasta błyskawicznie odsunęły w czasie realizację projektu.

Burzę wywołała informacja Lubzelu. Od dzisiejszej nocy na półtorej godziny miały być wyłączane wszystkie latarnie uliczne: w weekendy między godz. 2–3.30, w tygodniu 1.30–3. – To inicjatywa miasta – zastrzega Mieczysław Olech, kierownik techniczny Zakładu Energetycznego Lublin Miasto. – Dla mnie to szok, na ulicach będzie kompletnie ciemno.
– Pierwszy raz od pana słyszę – mówił wczoraj ok. godz. 14 insp. Ryszard Pachuta, szef lubelskiej policji. – Dziwię się, że nikt tego z policją nie konsultował. Za bezpieczeństwo w mieście odpowiada zarówno policja, jak i władze miasta. Kto weźmie odpowiedzialność za ewentualny wzrost przestępczości spowodowanej egipskim ciemnościami w 400-tysięcznym mieście?
– To będzie uciążliwe, ale takie mamy realia. Pieniądze, jakie miasto dostaje od wojewody na pokrycie kosztów związanych z oświetleniem ulic skończyły się w sierpniu – wyjaśniał Dziennikowi Stanisław Wąsiel, kierownik działu energetyki i inżynierii sanitarnej w Wydziale Gospodarki Komunalnej UM.
Około godz. 17. miasto wycofało się z projektu. – Skonsultowaliśmy to z policją. Policja uważa, że większym zagrożeniem będzie wyłączenie latarni w środku nocy niż gaszenie oświetlenia przed świtem – mówi Mirosław Kalinowski, rzecznik prasowy Urzędu Miejskiego. – Nie oznacza to zaniechania projektu lecz przesunięcia go w czasie.
Finansowanie oświetlenia dróg krajowych, wojewódzkich i powiatowych w granicach miast na prawach powiatu, a zatem i w Lublinie, to zadanie budżetu państwa. Miasto otrzymuje na to środki z Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego. – W tym roku dostaliśmy tylko 60 proc. potrzebnych środków – wyjaśnia Wąsiel.
Czyli o milion za mało. – To wynik trudnej sytuacji finansowej państwa – wyjaśnia Rafał Przech z zespołu informacyjno-prasowego Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego.
Dwa miesiące temu wojewoda wystąpił do Ministerstwa Finansów o dodatkowe środki na oświetlenie. Ministerstwo odmówiło.
Miasto zaczęło oszczędzać na oświetleniu w marcu. Latarnie zaczęły gasnąć godzinę wcześniej niż powinny, czyli jeszcze przed wschodem słońca. – We wrześniu Rada Miasta zgodziła się, aby oświetlenie wszystkich dróg finansować ze środków zarezerwowanych na oświetlenie tylko dróg gminnych. Ale i tak tych pieniędzy wystarczy tylko do końca października – dodaje Wąsiel. – Od wojewody nie dostaliśmy dodatkowych środków.
– To głupota – mówi Jowita Wrotkowska, pracownik restauracji McDonald’s. – Kończymy pracę o 2 w nocy. Już teraz powrót do domów jest niebezpieczny a jak zgasną latarnie to będzie koszmar.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!