niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Prokurator Bednarczyk obronił immunitet

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 maja 2009, 17:55
Autor: er

Prokuratorski sąd dyscyplinarny nie zgodził się na uchylenie immunitetu Robertowi Bednarczykowi, byłemu szefowi Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie.

Domagała się tego Prokuratura Okręgowa w Świdnicy. Chciała, żeby sąd zgodził się na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej Bednarczyka za nieumyślną utratę służbowego pistoletu Glock z amunicją.

Prokurator stracił broń w lutym 2006 roku. Objął wówczas stanowisko szefa lubelskiej prokuratury. Twierdził, że pistolet zginął mu z metalowej szafy w jego gabinecie w siedzibie prokuratury.

Prokuratura ze Świdnicy, która prowadziła w tej sprawie śledztwo, doszła do wniosku, że pistolet został skradziony ale umorzyła postępowanie z powodu niewykrycia sprawcy. Drugi wątek śledztwa dotyczył ustalenia, czy Bednarczyk jest odpowiedzialny za utratę broni. Prokuratorzy uznali, że tak. Żeby postawić mu taki zarzut konieczna była zgoda sądu dyscyplinarnego.

Orzeczenie odmawiające uchylenia immunitetu nie jest prawomocne. Prokuratorzy ze Świdnicy mogą je zaskarżyć. - Zwróciliśmy się o jego uzasadnienie - powiedziała nam Ewa Ścierzyńska, rzecznik PO w Świdnicy.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
sugar
miffas
kolka
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

sugar
sugar (31 maja 2009 o 13:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ciekawy przypadek, ten facet to jakis fajtłapa
Rozwiń
miffas
miffas (29 maja 2009 o 15:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[size=2]piszecie o innym przypadku, a mianowicie Bednarczykowi kiedyś się zostawiło spluwę na dachu samochodu i ta utrata broni była chwilowa
w drugim jednak przypadku, którego dotyczy śledztwo - Bednarczyk calkowicie utracił broń i raz twierdził, że skradziono mu z szafy pancernej w Prokuraturze, póżniej zaś że ukradł ją ktoś z aplikantów, którzy zdawali tego dnia egzaminy
Każda z tych wersji jest wręcz nieprawdopodobna i naiwna, ale Bednarkowi nic innego nie pozostało jak tylko iść w zaparte
Przecież nawet te jego tłumaczenia świadczą o wyjatkowej jego niedbałości w kwestii zabezpieczenia broni do czego kategorycznie zobowiązują go przepisy
nie może być tak że broń ktoś tak ot sobie kładzie gdzie chce itd. rodzi to bowiem niebezpieczenstwo że wpadnie ona w ręce przestepców i w tym przypadku na pewno tak się stało, bo nawet zwykły człowiek wchodząc w posiadanie jakiejś broni bez zezwolenia popełnia przestepstwo
Bzdurą jest więc pisanie, że to GW roztrząsa sprawę, bo chodzi o niezbite fakty, a poza tym jeśli łamanie prawa dotyczy prokuratora, to jest przypadkiem szczególnym - jeśli on nie dba np. o broń to równie dobrze zaniedba inną sprawę
Tyle się pisze i wie o ukladach w wymiarze sprawiedliwości i ten przypadek jest tego potwierdzeniem, bo mimo oczywistości złamania prawa prokuratora nadal chroni immunitet
a co byłoby ze zwykłym szarym obywatelem w podobnym przypadku ?[/size]
Rozwiń
kolka
kolka (28 maja 2009 o 00:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
barubar napisał:
co ty pieprzysz, chodzi o prostą oczywistą sprawę - pupil Ziobry utracił broń osobistą, co do której miał obowiązek, jak każdy inny posiadacz broni, pilnowania jej. Temu faktowi sam Bednarczyk nie zaprzecza, ale kilkakrotnie wymyslał różne wersje jej utraty. To jednak nic nie ma do kwestii odpowiedzialności karnej, bo nawet za nieumyslną utratę broni ponosi się odpowiedzialność. Broń to nie jest gazeta, czy bułka chleba, że można ją położyć gdziekolwiek i nie mieć nad nią pieczy. Każdy inny obywatel by za to beknął, ale pupil Ziobry nie. Co więc ty chromolisz człowiecze ?

Problem w tym,że tym problemem medialnie zajmuje się wyłącznie GW i jak z tą bronią było w rzeczywistości to nikt nie wie.Ciekawe dlaczego
ktosą oddał-ty byś to zrobił?
Rozwiń
9E8B74
9E8B74 (28 maja 2009 o 00:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pytek napisał:
to było wiadome od poczatku ze "kruk krukowi oka nie wydziobie" i pan Bednarczyk pozostanie bezkarny w przeciwienstwie do 99,99% obywateli ktorzy by juz dawno byli osądzeni
paranoja - facet po ra kolejny stracił bron i nic
mafia sie cieszy, bo na pewno ostatecznie ta spluwa gdzies do nich trafiła

Kolego taka broń jest rejestrowana ,po użyciu jej do celów przestępczych byłaby możlwość wskazania jej pochodzenia.Pan Bednarczyk mógł być
chwilowo roztargniony,kiedy rzekomo zostawił broń na dachu samochodu,ale pewne ,że nie jest głupcem. Więc ty równięż nie bądź krukiem i zanim dziobniesz pomyśl.
Rozwiń
barubar
barubar (28 maja 2009 o 00:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
co ty pieprzysz, chodzi o prostą oczywistą sprawę - pupil Ziobry utracił broń osobistą, co do której miał obowiązek, jak każdy inny posiadacz broni, pilnowania jej. Temu faktowi sam Bednarczyk nie zaprzecza, ale kilkakrotnie wymyslał różne wersje jej utraty. To jednak nic nie ma do kwestii odpowiedzialności karnej, bo nawet za nieumyslną utratę broni ponosi się odpowiedzialność. Broń to nie jest gazeta, czy bułka chleba, że można ją położyć gdziekolwiek i nie mieć nad nią pieczy. Każdy inny obywatel by za to beknął, ale pupil Ziobry nie. Co więc ty chromolisz człowiecze ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!