poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lublin

Prokurator tropi poborowych

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 września 2007, 18:43

Kilka tysięcy osób z naszego regionu miga się od służby wojskowej. Przed komisją wojskową nie stanął co dziesiąty poborowy.

Dowództwo traci cierpliwość i prosi o pomoc prokuraturę.

W tym roku Wojskowa Komenda Uzupełnień Lublin-1 skierowała do prokuratury ponad 90 spraw poborowych ze stolicy regionu, którzy uporczywie unikają służby. - To ostateczność - podkreśla mjr Ireneusz Olender z lubelskiej WKU. - Wcześniej, wszelkimi możliwymi środkami, staramy się do nich dotrzeć.
- Wysyłamy do poborowego jedno wezwanie. On nie odpowiada. Potem kolejne. I nadal bez odzewu. Po kilku takich próbach nie mamy wyjścia. Prosimy o pomoc organy ścigania - tłumaczy mjr Zbigniew Kozyra z WKU Lublin-2, której podlegają poborowi z okolic Lublina. - W tej chwili próbujemy dotrzeć do ponad 800 osób.
Jeszcze więcej poborowych (1,1 tys.) miga się od służby w Lublinie. Ok. 200 z nich wymeldowało się. Kolejne 450 wyjechało za granicę do legalnej pracy. Tyle samo zaginęło. Duża część prawdopodobnie jest za granicą.
- Są młodzi, chcą zarabiać. Nikt im tego nie zabrania - mówi ppłk Apolinary Mizerski, komendant WKU w Zamościu. - Ale wielu z nich zapomina, że nie ma uregulowanego stosunku do służby wojskowej.
Tak jak Kamil, 25-latek z Lublina. - Rok temu skończyłem studia na Politechnice Lubelskiej i wyjechałem do Irlandii - opowiada. - Przy podejmowaniu takich decyzji nie myśli się o wojsku. Załatwię wszystko, jak wrócę. Teraz mam co innego na głowie.
Tymczasem wojsku brakuje poborowych. Wielu młodych chłopaków dostaje odroczenie ze względu na studia. Inni są przenoszeni do rezerwy po skończeniu nauki. Dlatego armia chce sięgać po tych, którzy ani nie studiują, ani nie mają na utrzymaniu rodzin. I tu pojawia się problem.
- Niektórzy wymeldowują się i nie wiadomo, gdzie ich szukać - tłumaczą wojskowi. - Ale większość wyjeżdża za granicę i nie informuje o tym. Przecież wystarczyłoby przyjść do urzędu gminy czy miasta i zgłosić to. Wtedy nie podejmowalibyśmy żadnych działań. A tak, wielokrotnie wysyłamy wezwania, zwracamy się o pomoc do policji, aż w końcu kierujemy sprawę do prokuratury.
Każdemu, kto unika zasadniczej służby wojskowej, grozi do dwóch lat więzienia. Częściej stosuje się grzywnę albo ograniczenia wolności zamieniane na prace społeczne. Wyrok jest jednak wyrokiem, więc nazwiska dezerterów trafiają do Krajowego Rejestru Skazanych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Misiek
Qmpel
Wolny z Długą Tradycją
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Misiek
Misiek (18 września 2007 o 22:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szanowne ProkuraturoUprzejmie donosze iz poborowy Tomek mieszka na Stamford Hill i uporczywie sie miga bo jako kierowca ciezarowki ma 800 funtow na tydzien i mowi, ze w d... ma ganianie z kalachem po lesie. Powiedzial tez, ze jak bedzie chcial kalacha to od murzynow kupi. Prosze go zamknac bo nie po to ja studiowalem i pracuje na zmywaku za 200 funtow zeby on mial 800 a tylko technikum skonczyl.Uczciwy obywatel.
Rozwiń
Qmpel
Qmpel (18 września 2007 o 13:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Najpierw ukazuje sie artykuł z dnia 16.08......o zawodowym wojsku, potem artykuł z dnia 14.09.....o "profitach" płynących ze służby...a teraz pozywa się poborowych przed oblicze prokuratury?????? Dziwna metoda REKLAMY wojska...."od marchewki - po kij"!!!!!!! To przecież, samo wojsko domagał o się liberalizacji i skrócenia służby wojskowej.......są tego efekty !!!!!! Jeżeli nie można powołać na rok czasu i "wyszkolić"....to trzeba KARAĆ.......przynajmniej są wyniki pracy!!!
Rozwiń
Wolny z Długą Tradycją
Wolny z Długą Tradycją (18 września 2007 o 12:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Popatrzcie, jeszcze jedni zaborcy! Niewola kaczorom, niewola klerowi,a do tego niewola wojsku!Kto się schroni za granicą temu nic nie zrobią. Po 28 roku życia wszystko przepada.Tak było kiedyś, ale na papierku mogą sobie zmieniać co pięć minut.Jak komuś grozi więzienie albo niewola w wojsku po powrocie z zagranicy, ten niewraca i bardzo dobrze. Nie ma do czego i nigdy nie będzie. Taka przymusowakwarantanna pomaga w odzwyczajeniu się od Polski na dobre.Czas w wojsku jest czasem gorzej niż wykreślonym z życiorysu, i tak krótkiego, życia.Jest to czas niewoli, znęcania się nad człowiekiem przez hieny, łamaniemjego woli, tresowaniem go jak psa do ślepego posłuszeństwa i uraz psychicznyna resztę życia.Księża zaczynają niewolnicze ogłupianie od narodzin, kaczory kontynuują narzucanieswojej wersji dla własnego interesu, a wojsko utrwala i pogłębia je na swój sposób.U nich wszystkich wolność to jest bezkarne prześladowanie drugiego człowieka.Drugi człowiek dla nich nie istnieje jako człowiek, brakuje im wyobraźni, że on teżczuje i cierpi, chociaż co do tego drugiego to miałbym wątpliwości, oni uwielbiająkrzyki torturowanych.Tak samo jak obsada policji, sądów, prokuratur i urzędów.Następny dobry powód dla młodzieży, żeby uciekać do wolniejszej strefy EU,do wolności!Dla starszych, przywykłych do służenia wielu panom, tylko pieniądz się liczy.Może z nimi wymrze wreszcie na zawsze idea niewolnictwa w tym kraju.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!