piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lublin

Prokuratura bada budowę toru przy ul. Janowskiej. Kto jest odpowiedzialny za bubel?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 lipca 2014, 06:30
Autor: Dominik Smaga

Prokuratura zaczęła badać budowę toru rowerowego przy ul. Janowskiej, który po trzech latach nadaje się do rozbiórki i wykonania od podstaw. Dwie niezależne ekspertyzy wykazały, że od samego początku jest źle zaprojektowanym i źle wykonanym bublem

Postępowanie sprawdzające prowadzone jest w kierunku przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych Urzędu Miasta - mówi Agnieszka Kępka z Prokuratury Okręgowej w Lublinie. - Jeżeli postępowanie to da podstawy do uznania, że mogło dojść do przestępstwa, wtedy zostanie wszczęte śledztwo.

Prokuratura próbuje wyjaśnić, czy można mówić o odpowiedzialności karnej za to, że z pieniędzy podatników zbudowano bubel. Problemy wyszły na jaw wiosną, gdy po ulewach tor zmienił się w błoto, a na ziemnych przeszkodach do skoków pojawiły się osuwiska. Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji zamówił u rzeczoznawców dwie opinie, by sprawdzić, jak naprawić tor.

Okazało się, że nie ma co naprawiać i że wszystko należałoby budować od nowa. Tor zaplanowano na niestabilnym terenie dawnej kopalni piachu używanej później jako składowisko ziemi wywożonej z budów. Nikt nie zatroszczył się o ustabilizowanie gruntu, ani o odwodnienie terenu. A odpływ deszczówki utrudnia ziemny wał zaprojektowany wtedy gdy miasto zakładało jeszcze, że obiekt ma służyć motocyklistom. - Stąd zaleganie wody na całym obszarze - stwierdził w swej opinii dr inż. Kazimierz Chojnowski ze Stowarzyszenia Rzeczoznawców Technicznych Urządzeń Rozrywkowych.

- Wystąpiliśmy już do Urzędu Miasta i do wykonawcy o przekazanie dokumentacji obiektu - mówi prokurator Kępka.

Tor zaprojektowany w 2007 r. i budowany na zlecenie poprzedniego prezydenta miasta został otwarty w 2011 r. Koszty budowy szacowane początkowo na 2 miliony urosły do 3 mln złotych. Wiadomo już, że tor ani w tym roku, ani w przyszłym nie będzie czynny. Niestabilność gruntu sprawia, że BikePark nie nadaje się do jazdy.

Nadzór budowlany kazał go zamknąć tłumacząc to obawą o życie i zdrowie ludzi. A wynajęty przez miasto ekspert uznał, że po rozmiękniętych torach nie da się jeździć. - Każdy kolejny skok zmienia geometrię toru stwarzając zagrożenie dla użytkowników - stwierdza w opinii Chojnowski.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Lublin tor rowerowy janowska
Przemysław Leniak
Przemysław Leniak
Przemysław Leniak
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Przemysław Leniak
Przemysław Leniak (16 lipca 2014 o 12:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

oj coś dyskusja ucichła - ciekawe czemu?

Rozwiń
Przemysław Leniak
Przemysław Leniak (16 lipca 2014 o 12:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

od 2007 roku dużo wylano atramentu na temat tego toru
myślę jednak że wyraźnie widać czyje działania doprowadziły do klęski tej inwestycji
 

Rozwiń
Przemysław Leniak
Przemysław Leniak (16 lipca 2014 o 11:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

i kolejna odsłona:

Tor do poprawki

MIASTO RATUJE NIEUDANY PROJEKT OBIEKTU PRZY UL. JANOWSKIEJ

Opinia Porozumienia Rowerzystów w sprawie projektu toru przy ul. Janowskiej, nie pozostawia złudzeń. Jak pisaliśmy wczoraj, zdaniem rowerzystów, obiekt nie spełnia standardów toru rowerowego.


Tymczasem urzędnicy chcą ratować inwestycję, na którą są gotowi wydać tylko w tym roku 700 tys. Nie widzą problemu w radykalnej przeróbce projektu. Broni go również radny Rady Miasta, Piotr Więckowski, członek klubu „Cross”, który wczoraj zaproponował rowerzystom spotkanie.
Wydział Strategii i Rozwoju, który jest wykonawcą toru przy ul. Janowskiej, dwa tygodnie temu poprosił o opinię na temat tego projektu Porozumienie Rowerzystów. Ocena była druzgocąca. Zdaniem rowerzystów obiekt nie spełnia żadnych standardów. Zaproponowali radykalne zmiany. Magistrat już zapowiedział, że część z nich zaakceptuje.
– Zrezygnujemy z budowy utwardzanego parkingu – zapowiedział Marek Młynarczyk, z-ca dyrektora Wydziału Strategii i Rozwoju. – Nie będziemy również budować ogrodzenia od ul. Janowskiej.
Zamiast ogrodzenia miasto chce pozostawić wał ziemny.
– Będzie mógł spełniać rolę naturalnego miejsca widokowego – zapewnia dyr. Młynarczyk. – Natomiast w miejsce parkingów można będzie zrobić trawnik, urządzić boiska do gry w piłkę czy postawić małą gastronomię. Zmiany hopek nie będą stanowiły przeszkód dla realizacji projektu. Jest to tor gruntowy, który będzie można odpowiednio modelować.
Porozumienie Rowerzystów wskazało również na możliwość budowy na torze o długości powyżej 1800 m, kilku tras dla różnych dyscyplin rowerowych. Zdaniem urzędników to też jest możliwe.

Wydział Strategii i Rozwoju zapowiedział również, że po wykonaniu ogólnych prac, będzie dalej konsultować się z rowerzystami w sprawie ukształtowania terenu, po jakim ma przebiegać tor.
W całą sprawę zaangażował się również radny Rady Miasta, Piotr Więckowski, członek klubu motocrossowego „Cross”, od którego wyszedł pomysł budowy toru. Jego zdaniem, pomimo zapisu w budżecie o przeznaczeniu 700 tys. zł na budowę toru, istnieje ryzyko, że pieniądze zostaną cofnięte.
– Od początku mówiłem, że tor będzie można modyfikować – zapewnia radny.
Zapytaliśmy czy będą mogły po nim jeździć motory.
– Pan prezydent powiedział głośno i wyraźnie, że na torze nie pojawią się motory – stwierdził. – Dla mnie opinia prezydenta jest święta.
Dziś radny Więckowski spotka się z przedstawicielami Porozumienia Rowerzystów.

Kamil Krupa

Rozwiń
Przemysław Leniak
Przemysław Leniak (16 lipca 2014 o 11:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

kolejny tekst:
"Tor dla motorów nazwa dla rowerów
MIELIŚMY RACJĘ – INWESTYCJA PRZY UL. JANOWSKIEJ MA ZŁY PROJEKT

Porozumienie Rowerzystów jednoznacznie stwierdziło, że budowany przez miasto tor rowerowy przy ul. Janowskiej w obecnej postaci nie będzie nadawał się do celu, w jakim powstał. Projekt przypomina tor motocrossowy. Dziś opinia ta zostanie przedstawiona Urzędowi Miasta.

O kontrowersyjnym projekcie pisaliśmy ostatnio kilkakrotnie. Lokalni działacze samorządowi twierdzili w naszych tekstach, że tor tylko z nazwy ma być rowerowy, a w rzeczywistości będzie służył zawodom motocyklowym.
Przede wszystkim tor jest za duży – potwierdza te obawy Marcin Skrzypek, członek Porozumienia Rowerowego. – Powinien mieć długość od 200 do 400 metrów, a w projekcie ma powyżej 1800 metrów. Zastrzeżenia budzi też samo ukształtowanie terenu. Wysokość planowanego najazdu (3 metry) i jego długość (3-5 metrów) sprawią, że wykonanie skoku będzie możliwe tylko pojazdem wyposażonym w silnik.
Projekt toru zakładał rozgrywanie na nim zawodów od 3 do 5 razy w roku. Miał to być speed rowerowy (czyli rodzaj żużla na rowerach, który wymaga owalnego toru) oraz cyklotrial (w tym przypadku potrzebny jest tor przeszkód).
– W związku z tym, że obiekt nie spełnia standardów, organizowanie tam znaczących imprez będzie w ogóle niemożliwe – podkreśla Marcin Skrzypek.

Elżbieta Dados, radna Rady Miasta, była przekonana, że przyszły tor rowerowy będzie tak naprawdę służył jeździe motocrossowej. Domagała się również fachowej ekspertyzy projektu. Opinie Porozumienia Rowerzystów potwierdziły jej obawy.
Pomysł stworzenia toru przy ul. Janowskiej wyszedł od klubu motorowego „Cross”, którego działaczem jest Dariusz Piątek, lubelski radny Platformy Obywatelskiej i miłośnik sportów motorowych. Pierwotnie miał być motocrossowy. Zmiana planów nastąpiła dopiero po protestach okolicznych mieszkańców i działaczy samorządowych.
W tym roku miasto na budowę toru ma wydać 700 tys. zł. Aby nie wyrzucić tych pieniędzy w błoto, Porozumienie Rowerzystów zgłosi dzisiaj swoje uwagi i zaproponuje nowe rozwiązania. Chodzi m.in. o podzielenie dużego toru na kilka tras, np. dla rowerów BMX i tzw. trialu. Ponadto rowerzyści sugerują rezygnację ze zbędnych elementów, takich jak utwardzone parkingi i stanowiska dla zawodników.
Miasto podjęło już prace budowlane. Ubiegłej jesieni usypano wały ziemne.
Maria Krzos, Kamil Krupa"

Rozwiń
Przemysław Leniak
Przemysław Leniak (16 lipca 2014 o 11:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

"Porozumienie Rowerzystów zaprasza wszystkich miłośników dwóch kółek do włączenia się w prace nad projektem toru rowerowego. Obiekt powstanie przy ul. Janowskiej. Pisaliśmy o nim kilkakrotnie. Wydział Strategii i Rozwoju UM w zeszłym tygodniu zwrócił się do Porozumienia z prośbą o opinię na jego temat.

– Sprawa jest dosyć skomplikowana – mówi Marcin Skrzypek z Ośrodka Brama Grodzka-Teatr NN. – Według projektu ten tor nie spełnia standardów dla uprawiania sportów rowerowych, bo przypomina raczej tor motocrossowy.
Rowerzyści chcą dostosować obiekt do swoich potrzeb i proszą o opinię wszystkich, którzy mają pomysł, jak to zrobić. Zapoznali się już ze zdaniem specjalistów: Andrzeja Kity, wiceprezesa Polskiego Związku Kolarskiego i Krzysztofa Serwina, prezesa klubu ,,Champion”, który organizował tor trialowy w Świdniku. Do 20 czerwca Porozumienie musi złożyć opinię w Wydziale Strategii i Rozwoju.
– Mamy już pewne materiały na ten temat, np. standardy, według których tor powinien być budowany, czy projekty przykładowych ,,hopek” – zapewnia Skrzypek. – Ten problem mogą rozwiązać tylko rowerzyści. Każdy konstruktywny głos jest potrzebny. KAK

"

to z roku 2007 ;-)
pozwolę sobie wklejać kolejne puzzle
dzięki temu wyłoni się obrazek tego jak dosżło do powstania bubla
i kto jest za to odpowiedzialny...

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!