piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lublin

Prokuratura: Kazał się matce rozebrać i ją zgwałcił. Zakończył się proces 51-latka

Dodano: 18 września 2017, 19:02

Zakończył się proces mężczyzny z okolic Lubartowa, który miał gwałcić własną matkę. Zdaniem śledczych, Krzysztof Z. latami znęcał się nad kobietą i groził swoim krewnym. 51-latek ma już na koncie podobne przestępstwa.

Sprawę Krzysztofa Z. rozstrzygał Sąd Okręgowy w Lublinie. Proces trwał od kwietnia. Ze względu na charakter zarzutów, przesłuchania świadków odbywały się za zamkniętymi drzwiami.

Krzysztof Z. pochodzi z okolic Lubartowa. Mieszkał razem z matką. Pracował na budowach jako stolarz. Z akt sprawy wynika, że mężczyzna przynajmniej od 10 lat znęcał się nad bliskimi. Rok temu miał zgwałcić własną matkę. Feralnego dnia wrócił do domu pijany. Kobieta spała. Krzysztof Z. obudził matkę. Zaczął straszyć ją kuchennym nożem. Groził, że jeśli będzie krzyczeć, to „dostanie w łeb”. Według śledczych, 51-latek kazał się matce rozebrać, po czym dwa razy ją zgwałcił. Kobieta nie była w stanie się obronić.

Dopiero gdy syn poszedł do drugiego pokoju na papierosa, uciekła na podwórko sąsiadów. Ukrywała się na ich posesji aż do rana. Krzysztof Z. miał w tym czasie chodzić po domu, wymachując nożem. 

Rano kobiecie udało się zadzwonić do córki. Przekazała jej, że doszło do awantury i musiała uciekać z domu. Kiedy córka dotarła na miejsce, zorientowała się, że matka mogła paść ofiarą napaści. Po długiej rozmowie kobieta przyznała, że syn ją zgwałcił. Córka zawiadomiła policję. Mundurowi szybko zatrzymali Krzysztofa Z.

Wtedy okazało się, że 51-latek już wcześniej napastował matkę. Próbował ją zgwałcić parę miesięcy wcześniej. Kobiecie udało się jednak uciec. Śledczy ustalili również, że Krzysztof Z. latami znęcał się nad matką i jej nieżyjącym już partnerem. Regularnie ich bił i wyzywał. Z zeznań krewnych wynika, że zdawali sobie z tego sprawę.

Bicie miało trwać przynajmniej od 2006 r. Krzysztof Z. był już karany za groźby i znęcanie się. Kiedy wychodził z więzienia, ponownie dręczył bliskich. 51-latek nie przyznał się do stosowania przemocy wobec rodziny. Podczas przesłuchania zaprzeczył również, by zgwałcił matkę. Do innych wniosków prowadzą natomiast wyniki badań DNA. Krzysztofowi Z. grozi do 15 lat więzienia. Wyrok zostanie ogłoszony w piątek.

Czytaj więcej o: sąd gwałt Krzysztof Z
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(23) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (22 września 2017 o 09:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co na to JE minister Jaki. Kara śmierci jak znalazł!?
Rozwiń
Gość
Gość (21 września 2017 o 00:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Krzysiu: 51 + 15 = 66. Matka: 72+15 = 87 To pytanie nasuwa się proste jak drut. A co będzie jak ten oszołom znów wyjdzie na wolność a jego matka nadal będzie żyła? Nie lepiej zwyrodnialca dożywotnio umieścić w Gostyninie ?
Rozwiń
Gość
Gość (20 września 2017 o 22:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Tylko chory umysł leminga mógł doprowadzić do tego, by tak potraktować swą rodzicielkę. Bo mieszkanie z matką u lemingów prowadzi do jednego. Tęcze im się mylą i tyłek też pewnie w użyciu. Rodzicom się pomaga, a nie ru... jak Tusk z ekipą cały narod.
Rozwiń
Gość
Gość (20 września 2017 o 09:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kastracja 100% POwinna wyleczyć zwyrodnialca. Domagam się tego zabiegu dla wszystkich POdobnych przestępców.
Rozwiń
cul
cul (20 września 2017 o 08:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
?? napisał:
undefined napisał:
Pewnie wyborca PO i zwolennik KOD. Najlepiej wyr ...chać bez konsekwencji. Tacy woleliby aby było jak dawniej.
takiś cwany ,a jaruś ten od 13 grudnia spał do południa,czemy tyle lat z mamusią mieszkał? co robił wieczorami ? no co odpowiesz zwolenniku dobrej zmiany? zatkało buraka ?
 Domniemanie to "normalka" w totalnej. Też domniemam, że masz sieczkę w główce.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (23)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!