poniedziałek, 23 października 2017 r.

Lublin

Prokuratura szuka zgwałconych kobiet

  Edytuj ten wpis

Waldemar Ch., aresztowany za zgwałcenie poznanej przez Internet 14-latki, ma na koncie więcej ofiar. Prokuratura postawi mu wkrótce zarzut dokonania kolejnego gwałtu i napastowania trzeciej kobiety.

35-letni właściciel sklepu z komputerami siedzi w areszcie od czterech miesięcy. W maju umówił się przez Internet z nieletnią lublinianką. Przyjechał po dziewczynkę samochodem. Wywiózł za miasto. Po drodze kupił dwa piwa. Zatrzymał auto w Krężnicy Jarej. Tam zgwałcił nastolatkę, a potem odwiózł ją do miasta.
Dziewczynka poskarżyła się matce, ta zaalarmowała policję. Policjantom udało się ustalić adres komputera Waldemara Ch. Mężczyzna twierdził, że dziewczynka oddała mu się dobrowolnie.
Po zatrzymaniu Waldemara Ch. na policję zgłosiła się kolejna ofiara gwałciciela. Ktoś przysłał też anonim z informacjami o napastowaniu przez niego jeszcze innej kobiety, która potwierdziła to na przesłuchaniu. Prokuratura ujawnia tylko, że obie były znajomymi Waldemara Ch.
– Zgwałcenie dziewczynki nie było więc jednostkowym przypadkiem – mówi Małgorzata Samoń, prokurator rejonowy w Kraśniku. – Być może ofiar Waldemara Ch. jest jeszcze więcej. Apelujemy, żeby się do nas zgłosiły.
Więcej ofiar może mieć też na koncie Willi N., obywatel Niemiec, który przed dwoma miesiącami zgwałcił maturzystkę spod Białej Podlaskiej. Ten także poznał ją przez Internet. Podał się za przedstawiciela agencji reklamowej. Wywiózł dziewczynę za Lublin, żeby zrobić sesję fotograficzną. Kazał wypić jej jakiś płyn, po czym zgwałcił.
– W jego aparacie fotograficznym są zdjęcia kolejnej kobiety z podobnej sesji – mówi Mirosława Czuba, prokurator rejonowy w Lublinie. – Ustalamy, kim ona jest.
Prokuratura otrzymała już analizę płynu, który Niemiec podał do picia maturzystce. Był w nim środek powodujący osłabienie, ale może też doprowadzić do utraty przytomności. (er)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!