piątek, 20 października 2017 r.

Lublin

Protest ratowników medycznych w Lublinie. Chcą zarabiać tyle co pielęgniarki

Dodano: 30 czerwca 2017, 12:59

Ostatnia aktualizacja: 30 czerwca 2017, 16:51

„Ciężka praca, marna płaca!”, „Zmęczony ratownik nikomu niepotrzebny”, „Chcemy pracować nie protestować” – skandowali ratownicy medyczni, którzy w piątek protestowali w Lublinie. Powód? Chcą zarabiać tyle co pielęgniarki i walczą o dodatki do pensji w wysokości 1600 złotych.

W proteście wzięło udział ponad 400 ratowników z całego województwa m.in. Lublina, Chełma, Zamościa, Tomaszowa Lubelskiego, Białej Podlaskiej, Kraśnika.

– Jeździmy ładnymi nowymi karetkami, każe się nam robić nowe kursy, szkolić się ale nie mamy za to godziwego wynagrodzenia. Ludzie nie mają pojęcia, że średnia pensja ratownika medycznego to 2 tysiące złotych! – podkreślał podczas protestu Mariusz Fidura z Komitetu Protestacyjnego Ratowników Medycznych. – Ratownik pracujący na kontrakcie jest zdany na siebie. Jeśli się nam coś stanie zostajemy bez pieniędzy. Uważa się nas za niezrzeszoną chołotę, ale pokazaliśmy, że umiemy się zgrać i walczyć o swoje.

Ratownicy chcą być traktowani tak, jak pielęgniarki, które dostały dodatki do wynagrodzeń. – Ale nie chcemy tej jałmużny, którą proponuje nam rząd w postaci dodatku po 400 złotych brutto w dwóch transzach – zaznacza Fidura.

– Tu potrzebne są zdecydowane działania. Inaczej niczego nie osiągniemy. Chcemy 800 złotych brutto w dwóch transzach – mówi Dariusz Chut, przewodniczący związku zawodowego pracowników ratownictwa medycznego w Białej Podlaskiej, który przyjechał na protest.

Jak jednak informuje wojewoda lubelski Przemysław Czarnek w liście do ratowników jest już prawie pewne, że zostaną wypłacone dodatki po 400 zł brutto od 1 lipca tego roku i od 1 lipca przyszłego roku. – Dostaną je zarówno ci, którzy pracują w systemie ratownictwa medycznego jak i ci, którzy pracują w szpitalnych oddziałach ratunkowych – zaznaczył wojewoda i zapewnił: środki niezbędne do wypłacenia podwyżek znajdują się w budżecie wojewody lubelskiego.

Nie wszyscy ratownicy poparli protest. – Środowisko ratowników jest niestety podzielone. Członkowie komitetu protestacyjnego chcą dodatkowego wynagrodzenia w formie dwóch transz, każda po 800 złotych. My chcemy to osiągnąć mniejszymi krokami – na razie dwie transze po 400 złotych – tłumaczy Marian Zepchła, ratownik medyczny z Lublina i wiceprzewodniczący Sekcji Krajowej Pogotowia Ratunkowego i Ratownictwa Medycznego NSZZ Solidarność. – Nie popieramy tej akcji, bo cały czas prowadzimy negocjacje z resortem zdrowia i dajemy mu szansę. Liczymy, że uda się dojść do porozumienia. To nie jest jeszcze czas na protest.

– Solidarność tworzy z siebie lidera. Nie jest jednak w komitecie protestacyjnym i nie ma prawa negocjować w naszym imieniu – zaznaczył Fidura.

WIDEO

Ja
Ja
Użytkownik niezarejestrowany
(29) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Ja
Ja (17 sierpnia 2017 o 21:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie pielęgniarki leszczu! 
Rozwiń
Ja
Ja (17 sierpnia 2017 o 21:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dlaczego jedyny skoro  pielegniarki jeżdżą w kartkach, jskos nikt o tym nie mówi i w związku z tym ich nie szanuje zr ratują ludzkie zecia.poza tym od piel  uzyskasz większą pomoc bo majs wieksze kompetencje i wiedzę,to one "rządzą" na sorze... ratownik to twór systemu powstaly dla utrzymywania nauczycieli... Kazdy lekarz powie ze woli pracować z pielęgniarka. Ratownicy to patałachy...problem z venflonami ma wielu...nic dziwnego skoro głównie zajmuja sie wozeniem na wozku ludzi do badań...
Rozwiń
Gość
Gość (17 sierpnia 2017 o 21:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Żeby zarabiać tyle co pielęgniarka musicie ukończyć jej studia, na chwilę obecną Kończyce łatwiejsze, z dużo mniejsza ilością godz, a jeszcze 3 lata temu wystarczyło mieć studium na ratownika... gdzie pielęgniarstwo już od dawna jest na uniwerkach. Pielęgniarki uczą ratowników...ratownicy pielęgniarek nigdy nie uczyli. Poza tym ratownicy w większości na sorze pracuja w rejestracji lub woza ludzi na badania...i za to chca zarabiać tyle co pielęgniarki...hmmm..chyba to przerost formy nad treścią
Rozwiń
Gość
Gość (17 sierpnia 2017 o 21:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Żeby zarabiać tyle co pielęgniarka musicie ukończyć jej studia, na chwilę obecną Kończyce łatwiejsze, z dużo mniejsza ilością godz, a jeszcze 3 lata temu wystarczyło mieć studium na ratownika... gdzie pielęgniarstwo już od dawna jest na uniwerkach. Pielęgniarki uczą ratowników...ratownicy pielęgniarek nigdy nie uczyli. Poza tym ratownicy w większości na sorze pracuja w rejestracji lub woza ludzi na badania...i za to chca zarabiać tyle co pielęgniarki...hmmm..chyba to przerost formy nad treścią Ps. Wszyscy moi znajomi zarabiają więcej od pielęgniarek chociaż uważam zr nie powinni
Rozwiń
Gość
Gość (2 lipca 2017 o 13:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Podobno część środków zabrały pielęgniary i lekarze - pielęgniarki i lekarze powinny się podzielić a nie tylko izby i izby, urząd marszałkowski i marszałek Sosnowski powinni też groszem sypnąć
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (29)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!