piątek, 15 grudnia 2017 r.

Lublin

Protestujący związkowcy wypuścili likwidatora ze sklepu "Szwejk"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 stycznia 2012, 20:16

Związkowcy okupujący Lubelskie Zakłady Przemysłu Skórzanego wypuścili wieczorem likwidatora Pawła Strączyńskiego, który zamknięty był w sklepie "Szwejk". Na miejscu jest policja.

Jak informują związkowcy likwidator LZPS, Paweł Strączyński, został wypuszczony ze sklepu "Szwejk" i wrócił na teren fabryki.

Nadal trwa okupacja firmy. Część związkowców udała się do prokuratury żeby złożyć doniesienie o popełnieniu przestępstwa przez władze Protektora, które nie chcą wpuścić protestujących na teren fabryki.

Na miejscu są policjanci, którzy pilnują bezpieczeństwa.

Związkowcy zamknęli w firmowym w sklepie likwidatora w poniedziałek po południu. Była to reakcja po tym, jak nie udało im się porozumieć z szefostwem firmy. Paweł Strączyński odmówił rozmów z dziennikarzami.

144 osoby zwolnione

Z LZPS, spółki córki Protektora S.A. zwolniono 144 osoby. Sama spółka została zlikwidowana. Zarząd Protektora poinformował o tym w piątek. Pracownicy dostali wypowiedzenia pocztą kurierską.

– Zostałem zrobiony w konia – mówi Włodzimierz Prewczak, który w LZPS pracował od 1985 roku. – Wieczorem przyjechał do mnie kurier. Zobaczyłem, że pismo jest z zakładu i zorientowałem się, co jest grane. Nikt nie uprzedził nas o zwolnieniach, więc ludzie spokojnie poszli do domów świętować Nowy Rok.

W poniedziałek rano przed siedzibą LZPS przy ul. Kunickiego zebrało się ok. 100 osób. Zorganizowali pikietę, domagając się spotkania z władzami Protektora. Nie zostali jednak wpuszczeni na teren firmy. Na ich drodze ustawiono barierki i kordon ochroniarzy.

Związkowcy zablokowali więc obie bramy zakładu. Kiedy ciężarówka z transportem butów próbowała wyjechać. Obrzucili ją jajkami.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Beret - Genetic Patriot
krystyna
Witamy w Polsce
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Beret - Genetic Patriot
Beret - Genetic Patriot (3 stycznia 2012 o 08:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Gość' timestamp='1325540821' post='577928']
No własnie, dzieciak z Ciebie i nie rozumiesz desperacji tych oszukanych ludzi z których wielu za 3 miesiące nie będzie miało co włożyć do garnka. Tobie mamusia i tatuś dadzą więc się nie musisz martwić. Dorośniesz to zrozumiesz.
[/quote]

Protekcjonalny ton wsadź sobie w rzyć, bo jestem pewnie starszy od ciebie, a i upadek firmy i masowe zwolnienia przeżyłem na własnym tyłku. A wracając do meritum: dlaczego ci ludzie za 3 miesiące nie będą mieli co do garnka włożyć, skoro dostaną w sumie 6-miesięczną (3+3) odprawę? Raptem zaczną 2 razy szybciej jeść? Mają 6 miesięcy na szukanie pracy. Jest to luksus, którego wielu (w tym i ja) nie miało.

I zgadzam się z jednym z komentarzy powyżej, że krzyk wielki się zrobił, bo to działacze związkowi dostali wypowiedzenia. Gdyby to byli zwykli pracownicy to pojawiła by się mała notka w gazecie, jeden z drugim związkowcem wyraziliby ubolewanie, poujadali trochę na rząd i Tuska i sprawa szybko by ucichła.
Rozwiń
krystyna
krystyna (3 stycznia 2012 o 07:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Witam

To samo stosowali taktykę,metody przed II wojną, gdzie rządził Piłsudski te same reformy zdrowia,oświaty, zabobony stosują nasi przywódcy XXI w. Weźmy książkę do histori starą to przeczytamy jak nienawiścią zwalniały ludzi z pracy, drugich przyjmowali kto Piłsudskiemu się przeciwił wysyłał do piach.Teraz chwalimy Piłsudskiego pytam za co za to że nienawidził Polaków jak nasz dzisiejszy Rząd.
Jeszcze trochę wprowadzają jak największe podatki ,jesteśmy niewolnikami w swoim kraju Tusk nas sprzedał Niemcom i mamy V rozbiór Polski.
Rozwiń
Witamy w Polsce
Witamy w Polsce (2 stycznia 2012 o 23:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No tak... Tylko, że jak rok temu były zwolnienia ( ok 70 osób ) to żadnej afery nie było, strajku, itp itd (pracownicy zostali poinformowani o tym wcześniej więc można było podjąć działania, żeby nie doszło do zwolnień) . A dlaczego? bo związkowcy byli chronieni i mieli w 4 literach to co się dzieje z resztą pracowników. A teraz widzicie- dostali wypowiedzenia i wielka afera ! 2tys. odszkodowania za każdy rok pracy? Śmiech na sali i jakieś żarty poprostu. Przykładowy pracownik z 30 letnim stażem pracy miałby dostać 60tys. ? x 140 osób ... niech każdy sobie policzy jaka to jest suma. Dlaczego rok temu każdy dostał skromną 'odprawke' w wysokości XYZ zł. i tyle ? Dlaczego wtedy związkowcy nie domagali się tak wysokich odszkodowań dla tych pracowników?

Wiadomo, że sytuacja jest tragiczna no ale tak jak wspominałem- rok temu ludzie też dostali wypowiedzenia i nikt nie zainteresował się ich losem ! Oni pracowali dalej- a życie tamtych ludzi zmieniło się o 180stopni.

Ci, którzy nie byli świadkami tej tragedi to mogą sobie jedynie postukać paluszkami na klawiaturze .

To- co dzieje się teraz - niczym nie różni się od historii z 2010r. która już jest dawno zapomniana przez media. A warto by było ją przypomnieć.
Rozwiń
ABC
ABC (2 stycznia 2012 o 22:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Poza tym Panowie z Zarządu za dużo zarabiają, żeby się tak zachowywać jak dzieci. Wysłali pracowników na urlop i kurierem przywieźli wypowiedzenia. A nie można było stanąć z ludźmi twarzą w twarzą. Chcieli darmowej reklamy
Rozwiń
Gość
Gość (2 stycznia 2012 o 22:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='Beret - Genetic Patriot' timestamp='1325539721' post='577924']
Nie napinaj się tak, bo 60-tki nie dożyjesz. Doskonale wiem, jaki jest rynek pracy w Lublinie ale wiem również, co pracownikowi gwarantuje kodeks pracy w przypadku likwidacji firmy. Na pewno nie ma tam gwarancji dożywotniego zatrudnienia, nie ma gwarancji "2 tysiące za każdy rok pracy" czy gwarancji, że jak zakład upadnie to pracownik może sobie zabrać jakąś maszynę czy wyprodukowany materiał. Likwidacja tej firmy to oczywiście wielka strata dla pracowników i ich rodzin ale nie bardzo wiem, co byli pracownicy chcą osiągnąć tą okupacją i przetrzymywaniem likwidatora.
[/quote]
No własnie, dzieciak z Ciebie i nie rozumiesz desperacji tych oszukanych ludzi z których wielu za 3 miesiące nie będzie miało co włożyć do garnka. Tobie mamusia i tatuś dadzą więc się nie musisz martwić. Dorośniesz to zrozumiesz.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!