niedziela, 22 października 2017 r.

Lublin

Pruszkowski: padłem ofiarą intrygi, Żuk: to są pomówienia

  Edytuj ten wpis
Autor: Rafał Panas

Przeciwko obniżce pensji Andrzeja Pruszkowskiego (nie głosował) było 10 radnych, 17 wstrzymało się o
Przeciwko obniżce pensji Andrzeja Pruszkowskiego (nie głosował) było 10 radnych, 17 wstrzymało się o

Radni sejmiku nie zgodzili się na obcięcie wynagrodzenia Andrzejowi Pruszkowskiemu (PiS). A to znaczy, że zarobi więcej od swojego szefa w TBS "Nowy Dom”

Rada nadzorcza należącego do miasta Lublin "Nowego Domu” chciała, żeby jego prezes Dariusz Kocuń zarabiał 10,8 tys. zł brutto (zamiast 19,8 tys. zł), a jego zastępca Andrzej Pruszkowski – 7,2 tys. zł brutto (zamiast 14,4 tys. zł brutto).

Powód: prezydent Lublina kazał szukać oszczędności. Pruszkowski, były prezydent Lublina, jest dziś radnym wojewódzkim i na cięcie pensji potrzebna była zgoda sejmiku.

Przeciwko obniżce zagłosowało 10 radnych, 17 wstrzymało się od głosu. Pruszkowski mógł triumfować (sam nie głosował). Wtedy odezwały się emocje. Radni PiS i PSL wymieniali złośliwości. Ludowy wicemarszałek Sławomir Sosnowski stwierdził: – Rozumiem, że Pruszkowski nie może wyżyć za 7 tysięcy jako zastępca prezesa i 2 tys. zł jako radny.

Sam Pruszkowski – wyraźnie zdenerwowany – zasugerował dziennikarzom, że miał być ofiarą intrygi politycznej, za którą stoją ludzie związani z prezydentem Lublina Krzysztofem Żukiem (PO).

Przypomnijmy. Kilka tygodni temu Żuk (PO) dogadał się z częścią działaczy lubelskiego PiS, którzy utworzyli w radzie miasta popierający go klub "Wspólny Lublin”. Natomiast Pruszkowski znalazł się w partyjnej frakcji krytykującej rządy prezydenta.

Pruszkowski miał usłyszeć propozycję: za przystąpienie do grupy popierającej prezydenta oferowano mu fotel prezesa i 22 tys. zł brutto. Odmówił.

– Wtedy usłyszałem precyzyjną zapowiedź konsekwencji, jakie mnie spotkają – oskarżał Pruszkowski. Wyliczał: nie dostał nagrody rocznej za 2011 r., nie otrzymał nagrody jubileuszowej za 25 lat pracy, miał mieć obciętą pensję i odebrane inne świadczenia.

Kto go straszył i kto oferował mu profity – tego Pruszkowski nie powiedział.

– To wszystko są pomówienia, które nie powinny mieć miejsca – komentuje krótko Krzysztof Żuk. Podkreślił, że nikogo nie wysyłał do Pruszkowskiego i nie rozmawiał z nim o nowym "projekcie politycznym".

Żuk dodaje: – Skoro nie ma zgody sejmiku, to Pruszkowski będzie miał wyższe pobory od prezesa "Nowego Domu”.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Gość
ruch pana p.
wesoły diabeł
(26) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (30 października 2012 o 17:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja jako emeryt rozumię pana pruszkowskiego i radnych sejmiku, tych cichociemnych.Bo jak żyć panie andrzeju i ''szanowni'' radni za te skromne 9 tysiączków.Jak żyć?Wiem też,że jak będziecie pudrować noski,czy się golić przed lustrem po tej decyzji to ręka wam nie zadrży.Bo władza to my a naiwniacy to wy.Ps.Cierpliwość ludzi uczciwych i zarabiających grosze już się kończy.Kiedyś ten balon z jawnym sku***syństwem pęknie.
Rozwiń
ruch pana p.
ruch pana p. (30 października 2012 o 10:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To nie pierwsze "zagrania" Pana Żuka. Tych spraw jest całe mnóstwo, ale poczekamy do wyborów.
Rozwiń
wesoły diabeł
wesoły diabeł (30 października 2012 o 10:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pensji Panu Pruszkowskiemu nie zmniejszono więc będzię mógł robić to co mu wychodziło najlepiej jako Prezydentowi Lublina czyli zagranicznym podróżom.
Rozwiń
Amelia
Amelia (30 października 2012 o 09:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czy to nie sprawka Kowalczyka.....???
Rozwiń
erwa
erwa (30 października 2012 o 09:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ta propozycja, to wymysł sobunia i pruszpisa, znani z rzucania oszczerstw na innych dla odwrócenia uwagi od siebie, stały ich fragment gry pseudo politycznej... drwić zwyborców ich głowna idea
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (26)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!