środa, 23 sierpnia 2017 r.

Lublin

Prywatna firma zakłada blokady na koła aut. Czy to legalne?

Dodano: 5 grudnia 2013, 17:02
Autor: Dominik Smaga

Terenu wspólnoty mieszkaniowej przy ul. Chodźki 3 strzegą szczęki (Maciej Kaczanowski)
Terenu wspólnoty mieszkaniowej przy ul. Chodźki 3 strzegą szczęki (Maciej Kaczanowski)

Prokuratura zbada legalność działań prywatnej firmy zakładającej blokady na koła aut. Jej szef zapewnia, że nie łamie przepisów, ale zapadające w innych sprawach sądowe wyroki mogą poddawać to w wątpliwość.

Jutro minie tydzień odkąd przedsiębiorca z Lublina pilnuje terenu wspólnoty mieszkaniowej przy ul. Chodźki 3. To okolica szpitali, gdzie albo trudno zaparkować, albo trzeba płacić. Dlatego kierowcy stają gdzie mogą i gdzie nie powinni. Wspólnota mieszkaniowa miała dość notorycznie zastawianego dojazdu i poprosiła o pomoc.

– Kierujący są proszeni o nie parkowanie i informowani o konsekwencjach, czyli opłacie wynoszącej 200 zł. Zabezpieczeniem naszych roszczeń jest zakładana na koło blokada – wyjaśnia Konrad Lisowski, prezes spółki. – Do tej pory założyliśmy kilka blokad, niektórzy kierowcy decydowali się na płatność odroczoną w kwocie 300 zł.

Prywatne szczęki nie są w Polsce nowością. W 2009 r. sięgnęło po nie jedno z centrów handlowych w Sosnowcu ostrzegając, że osoba bezprawnie zajmująca miejsce dla niepełnosprawnych musi się liczyć z blokadą, której zdjęcie będzie kosztować 300 zł. Taka niespodzianka spotkała syna jednego z sosnowieckich radnych, jego ojciec poskarżył się prokuraturze, a ta umorzyła sprawę.

Blokady zaczęły pojawiać się przed kolejnymi śląskimi sklepami i na osiedlach. Ale sądy zaczęły orzekać, że to nielegalne. – Takie wyroki dotyczyły spraw około 30 kierowców – przyznaje Marian Krzysztof Zawała, rzecznik Sądu Okręgowego w Katowicach.

Scenariusz był podobny: kierowca zastaje zablokowane auto, nie chce lub nie może płacić na miejscu i podpisuje oświadczenie, że zapłaci później. Ale nie płaci, a firma od szczęk (podkreślmy, że inna, niż ta działająca w Lublinie) pozywa go do sądu.

– Sądy obydwu instancji uznawały, że zobowiązania podpisane przez kierowców są nieważne, bo bezprawne było założenie blokady – mówi Zawała.

Szef firmy działającej w Lublinie zapewnia, że prawa nie łamie. – Działam na postawie Kodeksu cywilnego, mam też opinię prawną, z której wynika, że możemy to robić – podkreśla Lisowski.

Śląscy sędziowie widzą to inaczej. – Nikt nie ma wątpliwości, że prywatny właściciel może czerpać zyski ze swojego terenu i może powiedzieć kierowcy "zapłać”. Ale dochodzenie takiej zapłaty to zupełnie inna sprawa – zaznacza sędzia Zawała. – Zakładanie blokady jest stosowaniem pewnego rodzaju przymusu. A przymus mogą stosować organy wymienione przez ustawodawcę. Nie wolno stosować go podmiotom nie wymienionym w ustawie.

Sprawą prywatnych szczęk zainteresowała się już lubelska prokuratura. – Postępowanie zainicjowaliśmy z urzędu – mówi Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Sprawą zajęli się prokuratorzy zajmujący się postępowaniami innymi, niż karne.

– O wynik jestem spokojny. Prokuratura chce ze spokojnym sumieniem móc powiedzieć, że wszystko odbywa się zgodnie z prawem – mówi Lisowski. – Gdyby było podejrzenie przestępstwa, postępowanie prowadziłby prokurator karny.

Co może Straż Miejska

– Zakładanie przez nas blokady wchodzi w grę w trzech sytuacjach: na drodze publicznej, w strefie zamieszkania albo w strefie ruchu – informuje Robert Gogola, rzecznik Straży Miejskiej.

W przypadku dróg publicznych sprawa jest oczywista, takie same przepisy obowiązują w strefach ruchu, zaś w strefach zamieszkania parkowanie jest dozwolone tylko w wyznaczonych miejscach i nigdzie indziej.

– Blokady nie można założyć na koła pojazdu, który utrudnia ruch, czy wręcz zagraża bezpieczeństwu ruchu. Taki pojazd trzeba odholować.
Czytaj więcej o:
benia
arturo1970
lu
(15) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

benia
benia (24 marca 2014 o 17:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Mi wydaje się, że jeśli ustawa mówi o tym, że blokady zakłada policja i straż miejska, to tylko oni to mogą robić, a nie jakieś prywatne osoby. Postawienie samochodu na poboczu nie utrudniające ruchu, żeby pójść do apteki na 5 minut nie powinno skutkować blokadą i opłatą 200złotych( jak masz gotówkę), jak nie to 300złotych. To nie ruchliwe miejsce, tylko bardzo szeroki wjazd w drogę osiedlową, a w pobliżu szpital, przy którym prawie zawsze brak miejsc parkingowych, podobnie zresztą jak na tym płatnym parkingu. To według mnie paranoja. Jak łamię przepisy to wzywać powinno się policję, a nie podejrzanego kolesia, który pobiera grubą kasę za usunięcie blokady i odjeżdża...

Rozwiń
arturo1970
arturo1970 (6 grudnia 2013 o 19:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

bo w lublinie myślą ze sami stanowią prawo jak tak dalej będzie to nie będą potrzebne sady prokuratury czy choćby policja bo po co skoro każdy może robić co chce pod pretekstem litery prawa hahaha to są istne jaja :D

Rozwiń
lu
lu (6 grudnia 2013 o 19:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Zróbmy tak na wszystkich parkingach międzyosiedlowych wszak są własnością  mieszkańców,którzy zapłacili za infrastrukturę i ponoszą koszty remontów. To wszystko zakrawa na paranoję,żyjemy w chorym społeczeństwie.

Rozwiń
tomi
tomi (6 grudnia 2013 o 19:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

widziałem to w tv jak agresywnie ochroniarz zakładał blokady nie pozwolił na zmianę koła itp chyba był na procencie od blokady bo zbyt wielkie zaangażowanie widziałem w jego oczach warto wziąść paru kumpli z kiljami skatować gościa skoro prawo jest bezradne kolejna forma zarobku na kierowcach podobnie jak fotoradary jakby jeden z drugim dosyał konkretnie to nie było by chątnych do tej pracy wiem moze przesada ale tępić bo zacznie sie to plenic jak grzyby po deszczu najgorsze to ze oberwie gosc z parkingu a prezes i świta zaciera ręce

Rozwiń
Lutek
Lutek (6 grudnia 2013 o 19:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Ciekawi mnie i innych zapewne też; jak to się stało, że warszawska firma przejęła cały teren wokół szpitala i kosi kasę (3,50zł za godzinę parkowania,lub 100 zł za m-c).Są to na pewno pieniądze nie małe.Natomiast szpital pewnie jest zadłużony.Jestem ciekawy czy podatki z tej działalności płaci ta firma w lublinie ,czy do Wa-wki.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (15)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!