niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Lublin

Przebudowa pl. Litewskiego: Zamknęli przejście do deptaka. Budują alejki na placu

Dodano: 18 sierpnia 2016, 06:52
Autor: Dominik Smaga

Od dziś nie da się przejść Krakowskim Przedmieściem od deptaka wzdłuż Poczty Głównej w stronę skrzyżowania z ul. Kołłątaja i 3 Maja. Chodnik znalazł się za płotem otaczającym przebudowywany plac Litewski

Tymczasowe przejście między restauracją McDonald’s a deptakiem zostało wyznaczone przez ul. Kołlątaja i Peowiaków, dalej trzeba iść przez Narutowicza i Kapucyńską. Ci, którzy skręcą w ul. Kościuszki dojdą najdalej do sklepu w klasztornym budynku oraz do bocznego wejścia do Poczty Głównej. Dostępne ma być również drugie wejście, od strony ul. 3 Maja. Zaraz za nim stanie płot. Przesmyk pozostawiony po stronie pedetu umożliwiać ma wejście do kościoła.

Utrudnienia mają obowiązywać przez trzy miesiące, do 18 listopada. Ale termin ten może się jeszcze zmienić, tak jak nieaktualne stały się zapowiedzi, że przejście Krakowskim Przedmieściem będzie zachowane przez cały czas przebudowy. Plan się zmienił, bo – jak wyjaśnia miasto – wciąż trwają prace archeologiczne.

Tymczasem w środę Ratusz pochwalił się, że na pl. Litewskim zaczęło się już układanie granitowej nawierzchni alejek. Kamienna kostka kładziona jest w miejscu przejścia od pl. Krąpca i budynku Urzędu Miasta w kierunku pomnikowej części placu. Miasto informuje też, że na plac budowy zjechały już kamienne płyty chińskiego granitu, zaś w głównej, północnej niecce fontanny zakończyły się prace budowlane.

Od dziś na trzy miesiące zamknięta dla samochodów ma być ul. Kapucyńska.

Użytkownik niezarejestrowany
obiektywny
Użytkownik niezarejestrowany
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (18 sierpnia 2016 o 21:46) -1
Zaloguj się, aby oddać głos
Kilka tysięcy ludzi dziennie (w tym turyści, których tak miasto chce mieć) musi mieć problemy z przejściem bo biedni archeolodzy nie wyrabiają się. To niech pracują na 2-3 zmiany i dadzą radę - ale może standardowo wybrano najtańszą ofertę firmy i teraz nie ma jak wyegzekwować szybszego działania. To całe zagrodzenie przejścia negatywnie świadczy o pracownikach urzędu miasta i prezydencie, który przecież namawia do chodzenia na piechotę zamiast jeżdżenia samochodem. A oznaczenie w postaci zawieszonej kartki formatu A4 z napisem gdzie i jaką ulicą trzeba przejść to żenada - może jeszcze bardziej kumaty mieszkaniec będzie wiedział ale turyści w tym zagraniczni nic nie pojmą - a przecież było tyle czasu na przygotowanie się, zrobienie mapek, etc. WSTYD
Rozwiń
obiektywny
obiektywny (18 sierpnia 2016 o 10:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zamiast wydawać 48 milionów na tą najdziwniejszą i najdroższą w historii Lublina pseudo inwestycje można było przebudować którąś z istotnych tras komunikacyjnych w mieście, które niestety umiera. To bizancjum do niczego nie jest potrzebne. Ono nie ściągnie żadnego inwestora. Emigracja z Lublina na zachód nadal trwa w zastraszającym tempie. więc co Ty tu jeszcze robisz? uciekaj bo tu tylko dżuma i cholera... budżet ma to do siebie, że nie da się "zabrać stąd i dać tam"... przebudowa Pl.Litewskiego współfinansowana jest z funduszy unijnych, więc miast wyda tylko ok. 20-30% tej kwoty w przyszłym roku obchodzić będziemy 700 lecie, będzie masa wydarzeń i gości, ale co tam chodniki na litewskim na których można zęby stracić, co tam fontanna rodem z PRL... podobno w mieście jest za dużo budów, remontów i utrudnień, więc jak w końcu? jeszcze kolejna przebudowa? remonty wszystkich główniejszych ulic są zaplanowane i zabezpieczone finansowo, sęk w tym, że nie da się wszystkiego zrobić jednocześnie, a w niektórych przedsięwzięciach zwyczajnie "przekszadzają" mieszkańcy - patrz ul. Sowińskiego
Rozwiń
Gość
Gość (18 sierpnia 2016 o 09:32) -1
Zaloguj się, aby oddać głos
Pytam się; komu potrzebne były te roboty na placu litewskim? Jaki aktualnie jest dług Lublina? Ile misiecznie kosztuje obsluga tego długu?
Rozwiń
asd
asd (18 sierpnia 2016 o 08:53) -1
Zaloguj się, aby oddać głos
Zamiast wydawać 48 milionów na tą najdziwniejszą i najdroższą w historii Lublina pseudo inwestycje można było przebudować którąś z istotnych tras komunikacyjnych w mieście, które niestety umiera. To bizancjum do niczego nie jest potrzebne. Ono nie ściągnie żadnego inwestora. Emigracja z Lublina na zachód nadal trwa w zastraszającym tempie.
Rozwiń
Gość
Gość (18 sierpnia 2016 o 08:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ile można się bawić z takimi pracami na placu? W takim czasie powstają wielkie inwestycje a tu na głównej ulicy zamyka się przejście na tyle miesięcy
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!