piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Przebudowa ulicy utrudnia życie mieszkańcom osiedla Borek

Dodano: 9 maja 2011, 18:41

Firma, która przebudowuje ulicę, twierdzi, że nie słyszała o żadnych skargach <br />
od mieszkańców (Czyte
Firma, która przebudowuje ulicę, twierdzi, że nie słyszała o żadnych skargach
od mieszkańców (Czyte

Niezabezpieczone wykopy pod budowę ulicy przeszkadzają mieszkańcom. Gmina zapewnia, że wszystkie ich uwagi przekazuje firmie, która prowadzi prace. Ale prezes przedsiębiorstwa twierdzi, że o żadnych problemach jeszcze nie słyszał.

O uciążliwej budowie poinformował nas mieszkaniec osiedla. – Zdaję sobie sprawę z trudu, jaki robotnicy wkładają w pracę, ale taki stan rzeczy, jaki ma miejsce przy budowie drogi na ulicy Lipowej, jest przejawem braku odpowiedzialności i bylejakości – napisał pan Wojciech w liście.

– Na niedogodności związane z budową każdy rozsądny człowiek wyraża zgodę, ale bałagan, jaki panuje na placu budowy, nie tylko jest uciążliwy, ale stwarza poważne i realne niebezpieczeństwo – tłumaczył.

Pan Wojciech przekonał się o tym, gdy jego sześcioletnie dziecko próbowało przecisnąć się na rowerze obok betonowych płyt składowanych przy placu zabaw. – Córka zjechała z chodnika wprost w przestrzeń pomiędzy krawężnikiem nowej drogi a studzienką – tłumaczy. – Różnica poziomów pomiędzy starym chodnikiem a wykopem to ponad pół metra. Mieliśmy dużo szczęścia, że nic jej się nie stało, choć wyglądało to z boku naprawdę groźnie – podkreśla.

List pana Wojciecha razem ze zdjęciami z budowy trafił również do Urzędu Gminy Wólka. Widać na nich, że niebezpieczne miejsca nie są w żaden sposób oznaczone, nawet taśmami.

Urzędnicy tłumaczą, że rozumieją jego obawy, ale za ul. Lipową odpowiada obecnie Przedsiębiorstwo Drogowe i Oczyszczania z Kraśnika. – We wrześniu 2010 roku, przekazaliśmy wykonawcy plac budowy i to on jest gospodarzem na tym terenie ze wszystkimi konsekwencjami, jakie z tego wynikają – wyjaśnia Zbigniew Kuśmider, inspektor do spraw drogownictwa w Urzędzie Gminy. – Kilkakrotnie zwracaliśmy mu uwagę na stan bezpieczeństwa prowadzonych robót. Poprawiło się. Widocznie teraz problem wrócił – tłumaczy.

Gmina zapewnia, że kontaktowała się z wykonawcą w również sprawie tego, co opisał pan Wojciech.

– Wczoraj prowadziliśmy korespondencję w sprawie betonowych płyt przy placu zabaw. Jeżeli pojawiają się sygnały od mieszkańców, to na bieżąco je przekazujemy – zapewnia Zbigniew Kuśmider.

Kraśnicka spółka twierdzi jednak, że żadne uwagi do niej nie docierały. – Nie zdawałem sobie sprawy, że są takie skargi – mówi Paweł Suszek, prezes zarządu Przedsiębiorstwa Drogowego i Oczyszczania z Kraśnika. – Trwa budowa i to, że w pewnych miejscach są utrudnienia, jest normalne. O innych problemach pierwszy raz słyszę. Skontaktuję się w tej sprawie z dyrektorem zakładu drogowego – zapowiedział.

Prezes zapewnił, że po rozmowie ze swoim podwładnym, zadzwoni. Nie zrobił tego.

Na razie ze strony gminy jego firmie nie grozi nic poza kolejnymi upomnieniami. Bardziej dotkliwe konsekwencje poniesie dopiero, jeśli komuś stanie się krzywda na placu budowy. – Nie chciałbym wypowiadać się wyprzedzająco na ten temat, ale w przypadku jakiegokolwiek zdarzenia, które skutkowałoby uszczerbkiem na zdrowiu, firma ponosi pełną odpowiedzialność cywilną – ostrzega Zbigniew Kuśmider.
Czytaj więcej o:
pan Mariusz
Borkowianka
nie lubię
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

pan Mariusz
pan Mariusz (11 maja 2011 o 13:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pan Wojciech to straszna melepeta. Współczuję jego dziecku takiego rodzica. Moja dwuletnia córka jeździ tamtędy swoim rowerkiem kilka razy dziennie i nigdy nie wyglądało to nawet odrobinę groźnie.
Rozwiń
Borkowianka
Borkowianka (10 maja 2011 o 21:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak popatrzysz uważnie, to zobaczysz, że płyty nie leżą na drodze, tylko na resztce trawy na przejściu obok placu zabaw.
Rozwiń
nie lubię
nie lubię (10 maja 2011 o 19:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sześcioletnie dziecko na drodze na rowerku?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!