czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Atak na taksówkarza przy ul. Zbożowej. Ukrainiec i 14-latek przed sądem

Dodano: 24 lutego 2017, 11:52

- Wypaliliśmy papierosa i nagle mnie zaatakował. Poczułem, jak krew spływa mi po szyi - wspominał w sądzie taksówkarz, napadnięty na lubelskim Sławinku. Miał zginąć z rąk swoich pasażerów – 26-letniego Vitalija N. i jego 14-letniego kolegi.

Starszy z napastników zasiadł w piątek na ławie oskarżonych Sądu Okręgowego w Lublinie. Odpowiada za usiłowanie zabójstwa. 26-latek przyznał się do napaści na taksówkarza.

– Chciałbym przeprosić. Bardzo żałuję tego, co się stało – oświadczył w sądzie Vitalij N.

Ukrainiec pracował w stolarni niedaleko Lublina. W pracy poznał Kamila P., który mieszkał razem ze swoją konkubiną Magdaleną U. oraz jej synem, 14-letnim Kacprem. W połowie lipca ubiegłego roku wszyscy imprezowali w mieszkaniu kobiety w centrum Lublina. Przez dwa dni pili piwo.

– Kacper powiedział mi, że chce zabić taksówkarza dla pieniędzy. Nie spodobało mi się to, ale zdecydowałem, że z nim pójdę – tłumaczył później śledczym Vitalij N. Z akt sprawy wynika, że razem z nastolatkiem wsiadł do zamówionej przez matkę chłopca taksówki. Za kierownicą BMW siedział znajomy kobiety – 34-letni Grzegorz Kowal.

– Kacper i ten drugi mężczyzna zamówili kurs na Sławinek. Przy ul. Lawendowej Kacper kazał mi się zatrzymać. Wyszedł mówiąc, że niedługo wróci – zeznał Grzegorz Kowal.

Wysiadając z auta nastolatek miał po kryjomu dać Ukraińcowi kuchenny nóż, zawinięty w skarpetę. Vitalij N. został w aucie sam z kierowcą.

– Dostałem sms-a od Magdy. Pisała, że Kacper prosi o kontakt i przesłała jego numer – tłumaczył w sądzie pan Grzegorz.

Kierowca zadzwonił do chłopaka, po czym przekazał aparat pasażerowi.

– Kacper powiedział mi, „musisz go zabić, bo będzie lipa” – zeznał później Vitalij N. Poprosił taksówkarza o papierosa.

WIDEO

– Spaliliśmy we dwóch i wtedy mnie zaatakował. Poczułem, że z szyi leje mi się krew. Zorientowałem się, że to był nóż – wspominał kierowca. – Nie pamiętam dokładnie, co się działo. Musiałem zasłaniać się ręką, bo miałem w niej później dziurę.

Ranny mężczyzna wybiegł z samochodu, a Vitalij N. rzucił się za nim w pościg. Zrezygnował, kiedy na pobliskiej ulicy zobaczył Kacpra U. Taksówkarz zatrzymał przejeżdżające auto. Jego kierowca wezwał pomoc.

– Czekałem na pogotowie i zasłaniałem szyję ręką. Nie czułem bólu. Słyszałem, jak syczy powietrze – dodał Grzegorz Kowal.

Po ataku, oprócz przeciętego gardła zdiagnozowano u niego przebicie opłucnej. 34-latek miał również poranione przedramiona i pocięte palce. Po miesiącach rehabilitacji udało się przywrócić ich sprawność.

Podczas piątkowej rozprawy Vitalij N. prostował swoje wcześniejsze wyjaśnienia. Tłumaczył, że nie wiedział, iż jadą zabić taksówkarza.

– Kacper mówił tylko, że chce mu zabrać pieniądze – dodał 26-latek.

Po napaści mężczyźni zabrali z taksówki tablet, nawigację i 200 zł w gotówce. Wrócili do domów. Następnego dnia byli już w rękach policji. 

Kacper U. za usiłowanie zabójstwa trafił do zakładu poprawczego w Białymstoku. Ma tam przebywać, aż skończy 21-lat. Obrońca chłopca wniósł w tej sprawie apelację, ale jeszcze jej nie rozpatrzono. W piątek Kacper odmówił składania zeznać w procesie Vitalija N. Sprawa Ukraińca wróci na wokandę z końcem marca. Można się wtedy spodziewać zakończenie procesu. Mężczyźnie do 25 lat więzienia lub nawet dożywocie.

Czytaj więcej o: sąd proces taksówkarz
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(17) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (28 lutego 2017 o 21:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To etat w tej stolarni się teraz zwolnił? Coś mnie ominęło. Czemu nikt mojej kandydatury nie rozpatrzył pozytywnie?... A no tak - jestem Polakiem, więc nie zasługuję żeby pracować w polskiej stolarni u Polaka pracodawcy. Taki musi mieć Ukraińca i proszę jakie rezultaty... A tak w ogóle to jak chciałem zapalić papierosa w radiotaksi czwórki to miły pan od razu zaznaczył że to nie jest palarnia tylko jego narzędzie pracy, które ma być pachnące i czyste. Widać nie wszystkie taksówki takie są i to też chyba świadczy o panu taksówkarzu co nieco...
Rozwiń
Gość
Gość (25 lutego 2017 o 10:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po 20 lat i kopalnia
Rozwiń
Gość
Gość (25 lutego 2017 o 04:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sąd ich wybroni,zmieniając kwalifikację prawną.
Rozwiń
Taxiarz
Taxiarz (24 lutego 2017 o 18:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Akurat on nie staje na PKP
Rozwiń
Taxiarz
Taxiarz (24 lutego 2017 o 18:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Akurat on nie staje na PKP
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (17)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!