wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Przedszkolaki do eksmisji Rodzice są przeciwni likwidacji placówki przy ulicy Różanej

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 grudnia 2004, 22:18
Autor: Dominik Smaga

Prezydent Lublina chce zlikwidować dwa przedszkola. Jedno w śródmieściu – przy ul. Kruczej, drugie na Czubach – przy ul. Różanej. Uzasadnienie w obu przypadkach jest jednakowe: oszczędności.

Przedszkole przy ul. Kruczej ma 100 miejsc. Na liście figuruje 74 dzieci, ale według danych Urzędu Miasta, faktycznie uczęszcza tam nie więcej niż 60 dziennie. – Zainteresowanie tym przedszkolem maleje. Część pomieszczeń stoi pusta – tłumaczy Ewa Dumkiewicz-Sprawka, dyrektor Wydziału Oświaty w lubelskim magistracie. Od września rodzice musieliby przenieść swoje dzieci do jednej z trzech pobliskich placówek: przy ul. Narutowicza, ul. Lipowej i przy Rynku.
O ile przy Kruczej wychowanków ubywa, to w przedszkolu nr 72 przy ul. Różanej na 120 miejsc zajętych jest 114. Ale w budynku konieczny jest kapitalny remont kuchni, wymiana instalacji centralnego ogrzewania i docieplenie ścian. Zdaniem urzędników likwidacja przedszkola będzie tańsza. Dzieci trafią do oddalonej o kilkaset metrów placówki przy ul. Dziewanny. – Grupy nie będą rozdzielane, nie zmienią się wychowawcy – obiecuje Dumkiewicz-Sprawka.
O swój los najbardziej obawiają się pracownicy obsługi: woźne, dozorcy, kucharki. Łącznie ponad 20 osób. – Zapewniają, że znajdą się dla nas inne miejsca pracy. Ale boimy się, że na obietnicach się skończy – mówią przy Różanej.
W obronie przedszkola stają też rodzice. Wczoraj zbierali podpisy pod protestem w tej sprawie. – Mój syn z radością idzie do przedszkola, jest przyzwyczajony do kolegów i wychowawczyń. Nie wierzę w zapewnienia, że nie rozdzielą grup. Poza tym dzieci przywiązują się też nie tylko do ludzi, ale i do miejsc – mówi Marek Janowski, ojciec czteroletniego Damiana. Nie chce, by trafił do przedszkola, w którym rok temu przyłapano pijaną wychowawczynię.

Co będzie dalej


Przygotowanym przez prezydenta Lublina projektem uchwały radni zajmą się na czwartkowej sesji. Jeśli go przyjmą, z Ratusza dokument trafi na biurko kuratora oświaty. Bez jego zgody placówek nie będzie można zlikwidować. Do sprawy wrócimy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!