środa, 28 czerwca 2017 r.

Lublin

Przegadali ponad milion złotych

Dodano: 8 lipca 2002, 20:10

rys Tomek Wilczkiewicz
rys Tomek Wilczkiewicz

1,4 mln zł wydzwonili pracownicy Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego przez półtora roku - wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli. Z tego 339,9 tys. zł to rachunki za telefony komórkowe

Kontrola NIK dotyczyła lat 2000-2001, czyli okresu kiedy w Urzędzie Wojewódzkim rządziła jeszcze poprzednia ekipa. Kontrolerzy uważają, że przyczyną zbyt dużych wydatków na rozmowy telefoniczne był brak uregulowań wewnętrznych dotyczących przydziału lub korzystania z telefonów komórkowych, a w tych przypadkach gdy przepisy były, nie były respektowane.
Dla porównania w tym samym okresie (czyli 18 miesięcy) koszt rozmów telefonicznych pracowników Świętokrzyskiego Urzędu Wojewódzkiego wyniósł 391,9 tys. zł.
- Zastosuję się do wniosków pokontrolnych NIK i zrobię wszystko, by publiczne pieniądze nie były marnotrawione - mówi Krzysztof Daszyński, dyrektor generalny LUW. - Jeśli za niewłaściwe wydatki będą odpowiedzialni pracownicy urzędu, to poniosą konsekwencje służbowe. Już wdrożyłem pewne oszczędności. Wprowadziłem limity na telefony komórkowe - 250 zł brutto, a część osób nie będzie już korzystać ze służbowych aparatów. Dyrektorzy zostali zobowiązani do monitoringu rozmów stacjonarnych.
NIK skontrolowała także wydatki na rozmowy telefoniczne Urzędu Marszałkowskiego Województwa Lubelskiego. W ciągu półtora roku pracownicy samorządu wojewódzkiego wydzwonili z telefonów komórkowych 205,7 tys. zł. W sumie zapłacili za telefony 522 tys. zł. Zarzuty NIK dotyczą nieokreślenia zasad odpłatności za ich użytkowanie, co miało wpływ na wysokie koszty opłat rozmów. Pracownicy użytkowali wtedy 27 aparatów komórkowych. - Teraz jest ich 19 - mówi Eugeniusz Polakowski, dyrektor Wydziału Organizacji i Kontroli Urzędu Marszałkowskiego. - Telefony komórkowe ma marszałek, wicemarszałkowie, członkowie zarządu, przewodniczący Sejmiku Wojewódzkiego i wiceprzewodniczący oraz trzech dyrektorów i kierowcy. Obniżyliśmy limity dla dyrektorów i ich zastępców. Od początku roku limit dla dyrektora wynosi 100 zł, zamiast 140 zł, a dla zastępcy 80 zł w miejsce 100 zł. Prowadzimy kontrole bilingów. Rozmowy międzymiastowe można wykonać jedynie z telefonów w sekretariatach. Jednym słowem oszczędzamy.

Niepoprawni

Już przed dwoma laty NIK miała zastrzeżenia do wydatków na rozmowy telefoniczne w Lubelskim Urzędzie Wojewódzkim. W 1999 roku pracownicy LUW wydzwonili 888 tys. zł, a rachunki za służbowe telefony komórkowe przekroczyły 215 tys. zł. Rekordzistą był Paweł Bobołowicz, były dyrektor gabinetu wojewody, który wygadał 17,8 tys. zł ze swojej komórki.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!