środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Przejechał byłą żonę autem i dobił nożem. Był niepoczytalny?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 marca 2012, 11:20
Autor: er

Jan Ch. zatrzymany przez policję (policja)
Jan Ch. zatrzymany przez policję (policja)

Jan Ch., oskarżony o zabójstwo żony w Ostrowie Lubelskim, zostanie jeszcze raz zbadany przez psychiatrów, którzy ocenią czy był poczytalny. - On udaje – twierdzi brat zamordowanej.

Zofia Ch. została zamordowana 22 lipca 2010 roku. Na ulicy prowadzącej do centrum Ostrowa Lubelskiego zabójca najechał na nią samochodem, potem zadał cztery ciosy ostrym narzędziem. Policja szybko zorientowała się, że związek ze zbrodnią ma Jan Ch., były mąż kobiety. Mężczyzna ukrywał się z synem w lesie. Wpadł w obławie.

Na pierwszej rozprawie przed Sądem Okręgowym w Lublinie, oskarżony o zabójstwo mężczyzna twierdził, że byłej żony nie zabił. Pytany o to co zaszło 22 lipca najczęściej odpowiadał "nie pamiętam".

Wydawało się, że proces dobiega już końca. Jan Ch. poskarżył się na dolegliwości psychiatryczne. Sąd Okręgowy w Lublinie na ostatniej rozprawie zdecydował, że zbada go nowy zespół psychiatrów. Biegli ocenią czy w chwili popełniania zarzucanego czynu był poczytalny oraz czy jego stan zdrowia pozwala na udział w rozprawie. Poprzednio psychiatrzy doszli do wniosku, że mężczyzna był poczytalny.

- On udaje – twierdził na rozprawie brat zamordowanej pytany przez sędziego co myśli o ponownym przebadaniu jego byłego szwagra..

Wynik badania będzie znany w kwietniu.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Stolec
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Stolec
Stolec (25 marca 2012 o 13:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Teraz kur**a wszyscy ci co zabijają udają psycholi i oprawców. Wysyp takich przypadków jak grzyby po deszczu. Nie pójdą do więzienia i jeszcze może nawet odstaną renty. To samo w Sosnowcu. Do gazu z BYDLAKAMI i SKUR****SYNAMI
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!