poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Przekręt na chore dziecko. Jak nie dać się oszukać?

Dodano: 1 kwietnia 2014, 13:30

Na naszą redakcyjną skrzynkę przyszedł mail z dramatycznym apelem o pomoc dla chorego chłopca. Jest opis walki z rakiem, są wzruszające zdjęcia, jest też numer konta. Rzecz w tym, że Marek Kudeł nie istnieje.

Na pierwszy rzut oka list wydawał się wiarygodny. Najpierw Marek miał wzdęty brzuszek i trafił do szpitala w Poznaniu. Do dziś miał przejść 9 cykli chemioterapii i wciąż walczy z przerzutami. Zgadza się niemal wszystko - nazwa choroby, towarzyszące jej zabiegi, nazwy leków. - Z całego serca prosimy w imieniu tej rodziny o jakąkolwiek pomoc pieniężną(...) Jesteśmy pewni, że Państwa złotówka z pozoru "kropla w morzu” stanie się darem, który uratuje temu dziecku życie - czytamy w mailu pt. "Błagalna Prośba o pomoc dla bardzo chorego dziecka Mareczka Kudła”. Ale Marek Kudeł nie istnieje. Zdjęcie tego chłopca już wcześniej krążyło w sieci. W 2012 roku ktoś rozsyłał podobne prośby o wsparcie, a dziecko z fotografii było "chorym Pawełkiem Jędrzejczakiem”. Teraz zdjęcie znaleźliśmy m.in. na stronie internetowej wokalistki Magdy Ptaszyńskiej. Oszust wykorzystał jej współczucie. - Ktoś napisał do nas maila z prośbą o pomoc, więc umieściliśmy apel. Wydawał się wiarygodny. Chłopca jednak nie znam - przyznaje artystka. I dodaje, że skasuje informację. Próbowaliśmy skontaktować się z autorem listu o chorym Marku. Nie jest to jednak możliwe. Pod apelem nikt się nie podpisuje, a maile do nadawcy nie dochodzą. Nie ma też żadnej informacji o fundacji czy stowarzyszeniu opiekującym się chorym. - I to jest pierwszy sygnał, że mamy do czynienia z przekrętem. Zapewne te pieniądze nigdy nie trafią do potrzebujących - mówi Tomasz Osuch, założyciel Fundacji Spełnionych Marzeń, która pomaga dzieciom chorym na nowotwory.

Sprawę Marka Kudła policja już zna. Zajmuje się nią II Komisariat Policji w Krakowie. - Zdjęcie chłopca i informacje o nim są fikcyjne. Oszuści wykorzystują współczucie dla chorych dzieci. Zjawisko to ostatnio nasila się w całym kraju - mówi st. sierż. Krzysztof Łach z krakowskiej policji. Dodaje, że policjanci są na tropie oszustów, a ich zatrzymanie jest kwestią czasu. - Osoby, które robią takie rzeczy muszą być pozbawione jakichkolwiek uczuć. Brak słów - komentuje Katarzyna Jóźwiak z lubelskiego oddziału Fundacji Spełnionych Marzeń. Jak nie dać się oszukać? - Nie trzeba dużo. Czasem wystarczy jeden telefon do szpitala, gdzie miałby leżeć potrzebujący - dodaje Tomasz Osuch.
olo
123
Klos
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

olo
olo (2 kwietnia 2014 o 10:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To jedz na Białoruś na Kubę albo do Korei tam jeszcze jest jedyny słuszny system.  

System jest sQrwysyńsko zły,taki właśnie jak na Kubie,Białorusi czy w innych Bananowych Republikach dlatego ten żyd kaszubski wraz z tym wszystkimi komuchami musi odejść raz na zawsze !!!!

Rozwiń
123
123 (2 kwietnia 2014 o 08:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Bez wątpienia oszustwo , ale i przedsiębiorczość. W Indiach małym dzieciom łamie się kończyny, aby nienaturalnie się zrosły, a one mogły żebrać. Podły i głupi świat, tylko ten XXI wiek jakoś nie pasuje do wszechobecnej głupoty ludzkiej...Był socjalizm, była szansa na rozsądek, ale głupi ludzie ją zaprzepaścili...!

To jedz na Białoruś na Kubę albo do Korei tam jeszcze jest jedyny słuszny system.  

Rozwiń
Klos
Klos (1 kwietnia 2014 o 20:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ciągle chodzą po blokach, ulicach itp. i zbierają, tak jakby nie mogli pójść do księży (danej parafii), gdzie księżą mając kupę wolnego czasu sprawdzili by ich wiarygodność i ogłosili w kościele, w końcu mieliby zajęcie i nie interesowaliby się dziewczynkami czy to  chłopcami.

Jeżeli łażą po blokach bez zapowiedzi to nawet z nimi nie rozmawiać. Przed zbiórką na cele charytatywne powinna być informacja w bloku z wyprzedzeniem. Ale oni próbują zaskakiwać mieszkańców późną porą popołudniową, żeby nikt ich nie sprawdził.

Rozwiń
kierowca
kierowca (1 kwietnia 2014 o 20:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

 Napiszcie o mafii żebraczej, która zostawia swoich naciągaczy na głównych skrzyżowaniach w mieście np: Solidarności/ Sikorskiego, Rondo Krwiodawców, Rondo pod Zamkiem, Nałęczowska/Kraśnickie.  Są to osoby utykające poruszające się w taki sam sposób -chód oszczędzający jedną nogę, lub jedna noga wleczona jak przy uszk. ścięgna Achillesa. Przekrętem wali na kilometr, wszyscy naciągacze mają ładnie laminowane kartki, najgorsze jest to,że łażą między samochodami na światłach.  

Rozwiń
Gość
Gość (1 kwietnia 2014 o 19:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ciągle chodzą po blokach, ulicach itp. i zbierają, tak jakby nie mogli pójść do księży (danej parafii), gdzie księżą mając kupę wolnego czasu sprawdzili by ich wiarygodność i ogłosili w kościele, w końcu mieliby zajęcie i nie interesowaliby się dziewczynkami czy to  chłopcami.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!