sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

Przeniosą tor Lublin do Jawidza? Będą konsultacje społeczne

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 września 2011, 18:29
Autor: Dominik Smaga

Najpierw przejazd przed miasto, później trąbienie na torze. Tak wyglądała niedzielna akcja obrońców
Najpierw przejazd przed miasto, później trąbienie na torze. Tak wyglądała niedzielna akcja obrońców

Od zgody mieszkańców Jawidza (gm. Spiczyn) zależy, czy powstaną tam dwa tory: motocrossowy i kartingowy. Taką lokalizację proponuje lubelski Ratusz. W ten sposób chce rozwiązać problem motocrossowców, którzy o tor proszą od dawna, i jednocześnie ulżyć mieszkańcom os. Słoneczny Dom skarżącym się na hałas z toru przy Zemborzyckiej.

W Jawidzu miasto ma kilkanaście ha gruntu po dawnym wysypisku. Musiałoby dokupić jeszcze kilka ha. – Jeśli konsultacje pokażą, że mieszkańcy Jawidza nie chcą toru lub nie sprzedadzą nieruchomości, będziemy rozmawiać z kolejnymi wójtami – mówi prezydent Krzysztof Żuk. Podkreśla jednak, że Jawidz to najlepsze wyjście, a w Lublinie miejsca na tor nie ma.

– Jeszcze we wrześniu mamy radę gminy. Jeśli dostanę pismo od prezydenta, to na tej sesji uzgodnimy tryb prowadzenia konsultacji społecznych – zapowiada Mirosław Krzysiak, wójt Spiczyna. Ma już analizy dotyczące głośności toru. – Przy 5-metrowym ziemnym ekranie akustycznym normy hałasu byłyby przekroczone. Przy 9-metrowym ekranie już nie.

Zgoda mieszkańców byłaby tylko wstępem do długich procedur, trwających około roku. Czasu wymaga też budowa. Nowe obiekty mogłyby powstać za dwa-trzy lata.

O takiej inwestycji rozmawiali w poniedziałek w Ratuszu prezydent miasta, wójt Spiczyna, szef PZMot, który ma prawo wieczystego użytkowania należącego do miasta toru przy Zemborzyckiej oraz także marszałek województwa.

Ten ostatni mógłby zbudować w Jawidzu płytę poślizgową dla Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego. Od 2013 r. będzie ona konieczna dla osób starających się o prawo jazdy kategorii B.

Prezydent pytany o to, kto wyłoży pieniądze, mówi o "wspólnym przedsięwzięciu” i dodaje, że liczy na unijną dotację. Nadal nie ma jednak pewności, co dalej będzie z obiektem przy Zemborzyckiej. – Będę starał się, by funkcjonował jak najdłużej i mogę obiecać, że zrobię wszystko, by w 2012 r. nadal działał – obiecuje Waldemar Czerniak, szef PZMot w Lublinie.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
wiatraczek
wiatraczek
kornik
(21) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

wiatraczek
wiatraczek (6 listopada 2011 o 13:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ty kornik nie badz taki mądry!!!
Rozwiń
wiatraczek
wiatraczek (6 listopada 2011 o 13:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='kornik' timestamp='1319984486' post='552969']
Trzeba by było być idiotą nie wykorzystać takiej szansy na rozwój Jwaidza.
[/quote]
Rozwiń
kornik
kornik (30 października 2011 o 15:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trzeba by było być idiotą nie wykorzystać takiej szansy na rozwój Jwaidza.
Rozwiń
kolores
kolores (28 września 2011 o 16:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[quote name='karlik' timestamp='1316629013' post='537384']
Jawidzkie buraki, to naród nie przystający do Gminy Spiczyn, leśne ludki, wojowniczki niech szlabany postawią jeszcze.
[/quote]
W takich sytuacjach chciałoby się należeć do innej gminy ...
Rozwiń
kolores
kolores (28 września 2011 o 16:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W Jawidzu nie jest nam potrzebny tor motocrossowy. Tutaj postanowiliśmy wybudować nasze domy i żyć w spokoju, bo to piękna okolica - lasy, rzeka Wieprz, łąki - czyste powietrze. Nie chcemy motocrossowego jazgotu, który wg planu ma rozlegać się w odległości 90 m od naszych zabudowań. Wystarczy, że poświęcaliśmy się przez ponad 25 lat, znosząc bezpośrednie sąsiedztwo wysypiska śmieci (okropny smród, latające reklamówki, stada gawronów roznoszących kości itd...)
Władze Lublina powinny znaleźć korzystniejsze miejsce, któremu nie będzie towarzyszyła krzywda ludzka...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (21)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!