wtorek, 21 listopada 2017 r.

Lublin

Przepołowili ulicę, by zrobić dojazd (wideo)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 listopada 2008, 18:45
Autor: Dominik Smaga

Głęboki wykop podzielił na pół ul. Sąsiedzką w Lublinie. Mieszkańcy są zbulwersowani. Boją się, że w razie potrzeby nie dojedzie do nich karetka.

Sąsiedzka to niewielka, ślepa uliczka gruntowa równoległa do al. Kraśnickiej, odchodząca w bok od starej jezdni ul. Nałęczowskiej. Jeszcze wiosną można nią było przejechać bez problemu od jednego końca do drugiego. Ale w maju droga została przepołowiona.

Robotnicy ze spychaczem zaczęli robić wykop w poprzek drogi gruntowej. Miała nim biec jezdnia prowadząca do nowego bloku wznoszonego między ul. Sąsiedzką a al. Kraśnicką. Wtedy okazało się, że miasto nie wydało pozwolenia na takie roboty, kierownik budowy dostał 300 zł mandatu, a rów został zasypany, jednak nie na długo.

Teraz wykop ma kilka metrów głębokości. - Kiedy przyjeżdżają do nas goście, musimy wychodzić na al. Warszawską i stamtąd ich kierować, bo nie wiedzą, jak trafić - mówi Grażyna Zalewska, mieszkająca w dolnej części ulicy. - Nie chcą do nas dojeżdżać kierowcy odbierający szambo, bo mówią, że mają za mało miejsca, żeby nawrócić - dodaje.

- Mieszkam tu 85 lat, jestem schorowana i nawet karetka nie będzie miała jak do mnie dojechać, bo jak trafi - mówi ze łzami w oczach pani Zofia. - Nawet, żeby dojść do lekarza muszę nadkładać drogi.


Realizacja Łukasz Minkiewicz


Spółdzielnia Mieszkaniowa AZS, do której bloku prowadzić będzie droga przecinająca ul. Sąsiedzką zapewnia, że postara się stworzyć protestującym lepszy dojazd. - Najpierw musimy zakończyć prace przy budowie ul. Baśniowej, a później połączymy obie części Sąsiedzkiej - mówi Wiesława Prusak, prezes SM AZS.

•Jak chcecie połączyć ulicę, przy tak dużej różnicy poziomów między Sąsiedzką a Baśniową?

- To jest już zadanie dla projektantów - odpowiada.

Magistrat nie daje jednak zbyt wielkich nadziei protestującym mieszkańcom. - Nie ma raczej możliwości powrotu do tego, by Sąsiedzka była całością - mówi Andrzej Bałaban, zastępca dyrektora Wydziału Dróg i Mostów w lubelskim magistracie. - W planie zagospodarowania przestrzennego nie ma już ulicy Sąsiedzkiej, drogi wytyczono inaczej.

- Co to znaczy, że nie ma nas w planie, jak ja tu od urodzenia mieszkam - oburza się pani Zofia - ulicy w planie nie ma, a domy są? To kpina!
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
gada
Fang
Pistolero
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

gada
gada (3 listopada 2008 o 21:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
pogoda dla bogaczy - jedyny punkt w programie rzącącej partii liberałów - jak głosowaliście , tak macie
Rozwiń
Fang
Fang (3 listopada 2008 o 08:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bardzo dobrze że ta zaniedbana część Lublina wreszcie nabiera charakteru miejskiego i przestaje być miejscem gdzie panuje brud i nieład.Pamiętamy jak protestowano przeciwko budowie bloków mieszkalnych.Mieszkającym od lat tam ludziom wszystko przeszkadza.Chociaż z drugiej strony nie powinno likwidować się połączeń z Al.Warszawskiej do Nałęczowskiej jak chociażby ul.Cisowa przynajmniej dla ruchu lokalnego.
Rozwiń
Pistolero
Pistolero (3 listopada 2008 o 08:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Domów też już nie ma w planie.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!