wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lublin

Przeprowadzka oznacza dla Hadesu koniec

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 kwietnia 2009, 15:37
Autor: (jsz)

- Ćwierć wieku tradycji. Nie mogę sobie wyobrazić zamknięcia na dwa lata, bo tyle ma trwać remont klasztoru. To by oznaczało unicestwienie Hadesu - mówi Włodzimierz Orzechowski, szef restauracji Hades.

• Jesienią rusza remont Klasztoru Wizytek. Do września budynek musi zostać opróżniony. Czy to oznacza zamknięcie Hadesu?

- Mam nadzieję, że nie. To jest 25 lat istnienia. Ćwierć wieku tradycji. Nie mogę sobie wyobrazić zamknięcia na dwa lata, bo tyle ma trwać remont klasztoru. To by oznaczało unicestwienie Hadesu. To miejsce, to instytucja. Budowanie tradycji zajęło długie lata. Nie możemy sobie pozwolić na dłuższą przerwę. Hades może wówczas zapaść w śpiączkę, z której trudno się będzie wybudzić. Są jeszcze kwestie przyziemne, ale bardzo ważne. Pracuje tu 50 osób. Jeśli nas zamkną, będę musiał wszystkich zwolnić.

• Miasto powinno więc zrobić wyjątek dla Hadesu?

- Liczymy, że przy odrobinie dobrej woli będziemy mogli działać podczas remontu. Rozmawiamy w tej sprawie z urzędnikami. O ile władze miasta są nam życzliwe, to nie wiem, jak potoczą się sprawy na niższym szczeblu. Oby nie znalazł się technokrata, który nie zna Hadesu i przyłoży jedną miarę do wszystkich najemców. Przecież remont dotyczy nas w minimalnym stopniu.

• Fakt, przebudowa obejmie przede wszystkim górne kondygnacje.

- U nas mogą być prowadzone tylko drobne prace, np. wymiana instalacji elektrycznej. Od lat inwestujemy w lokal, remontujemy go i utrzymujemy w bardzo dobrym stanie. Fundamenty klasztoru nie wymagają renowacji. Rozumiem formalne wymagania, ale wystarczy trochę dobrych chęci, by uniknąć zamykania lokalu. Do Hadesu prowadzą trzy wejścia. Na czas robót można korzystać tylko z jednego z nich. Jestem pewien, że wszystko jest do ustalenia, przed określeniem warunków przetargu.

•Ale z tego wynika, że tylko miasto powinno iść na ustępstwa.

- Ależ skąd. Chcemy się porozumieć z ratuszem i z wykonawcą. Możemy się zgodzić na okresowe zamykanie Hadesu, np. w wakacje, lub w czasie postu. Jeśli zsumować tzw. "martwe” okresy to zbierze się tego 10 miesięcy. Jestem przekonany, że w tym czasie uda się wykonać wszystkie niezbędne prace.

• Nie tylko Hades wynajmuje pomieszczenia w klasztorze. Jest też kilka mniejszych firm...

- Dla nich przeprowadzka o dwie lub trzy ulice dalej to nie jest wielki problem. Dla nas to niemożliwe. Działalność Hadesu ma sens tylko przy ul. Peowiaków. Dwa lata przerwy sprawią, że to, co dzieje się u nas, przeniesie się w inne miejsce. Hades to nie tylko restauracja. To wiele niekomercyjnych imprez, które budują tradycję tego miejsca. Ja wiem, że najłatwiej jest wszystko zamknąć. Po rozmowach z magistratem mam jednak wrażenie, że uda się tego uniknąć.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
alla
Mr. Sweet & sour
pigwa Genowefa
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

alla
alla (12 czerwca 2009 o 14:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
hm, lokal nie wyjątkowy, ale teraz modny, i udało się włścicielom przetrwać trudne czasy, a jak ich zamknął inny lokal będzie na fali
i nie wszystkich to cieszy
Rozwiń
Mr. Sweet & sour
Mr. Sweet & sour (16 kwietnia 2009 o 04:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Lokal jak milion innych lokali.
Od wielu lat mieszkam poza krajem i kiedys podczas wizyty w Polsce kuzyn biznesman zabral mnie do tego lokalu.
Istna parodia. Szpanerskie (jak na polskie realia) potrawy tylu shrim coctail czyli krewetki w sam nie wiem czym bo krewetek nie jadam.
Kelner uprzejmie zachwalal mi cala game obco brzmiacych (dla przyslowiowego Kowalskiego) potraw.......................wiec jak juz skonczyl zapytalem CZY MOZE PAN POLECIC MI COS TYPOWO POLSKIEGO bo jak jestem w Polsce to kocham jesc to co polskie. Polecono mi jakis tam schab ktory byl naprawde dobry ale juz suroweczki byly do bani bo kielki czy kapuste pekinska to ja jadam w nowojorskim Chinatown a nie w Lublinie.
Podkresle jeszcze raz ze jest to lokal (w ktorym trzeba bywac) dla nowobogackich tzw. businessmanow....ktorym czesto sloma z buta wystaje
Rozwiń
pigwa Genowefa
pigwa Genowefa (15 kwietnia 2009 o 21:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a naleśniki z serem też serwują ???
aby patrzec jak własciciele zaczną pisac wiecej postów zachwalajacych swój lokal
Rozwiń
kapsel
kapsel (15 kwietnia 2009 o 20:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
bywalec napisał:
Tylko oni i Lublinianka serwują caipirinha


Tu grubo przesadziłeś. Ale lokal zacny, to fakt.
Rozwiń
bywalec
bywalec (15 kwietnia 2009 o 20:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Znam Hades od lat.Ceny mają niskie względem podobnych obiektów.Kilkanascie razy byłem na imprezie mocno zakrapianej- ani razu nie dopisano do rachunku tego czego nie zamawiałem/mam swój sposób kontroli/
Jest to lokal wyjatkowy, nie wsciskają na siłę drogich potraw i deserów.Tylko oni i Lublinianka serwują caipirinha -w innych lokalach kelner robi oczy albo udaje głupiego nie wiedząc o co chodzi.Byłem na wielu recitalach, wspaniałych, w miłej atmosferze.
Tam poznałem ś.p. Kazimierza Grześkowiaka.,Właścicieli i wielu Znanych Lublinian


JAT
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!