środa, 18 października 2017 r.

Lublin

Przez lata walczył z ZUS i w końcu wygrał

  Edytuj ten wpis
Dodano: 17 maja 2009, 17:30

Tomasz Fedorowicz walczył z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych, by uznał mu wszystkie przepracowane lata do emerytury. Po naszym tekście sprawą zainteresował się rzecznik praw obywatelskich. Wreszcie udało się doprowadzić ją do końca.

- Pewnie, że jestem zadowolony. Ale też trochę rozgoryczony. No bo ile można szarpać się z ZUS-em o to, co się człowiekowi należy? - pyta 63-letni Tomasz Fedorowicz z Chodla.

O sprawie pana Tomasza pisaliśmy w styczniu tego roku. Jej akta liczą w lubelskim oddziale ZUS kilkaset stron. W 1998 roku pan Tomasz zaczął starać się o rentę. Był wtedy po zawale. Lekarze uznali go za całkowicie niezdolnego do pracy.

- Problemy zaczęły się, gdy urzędnicy zaczęli mi przeliczać lata pracy potrzebne do wypłacenia świadczenia - opowiada pan Tomasz. - Uznali, że z przepracowanych 37 lat tylko mogą mi uznać 20. A za 17 nic mi się nie należy.

Gdy pan Tomasz w 2004 roku zaczął się starać o wcześniejszą emeryturę, urzędnicy ponownie nie uznali spornego okresu. Kolejne lata to niekończąca się walka Fedorowicza z ZUS-em. Sprawa znalazła finał w sądzie, który podtrzymał decyzję ZUS.

Po publikacji w Dzienniku Wschodnim sprawą zainteresował się rzecznik praw obywatelskich, który poprosił ZUS o wyjaśnienie. Równocześnie pan Tomasz kolejny raz złożył wniosek o emeryturę. Po miesiącu okazało się, że urzędnicy... uznali mu lata sporne lata pracy. - Tyle lat walki, szarpania. Kto mi zwróci moje zdrowie? - pyta pan Tomasz.

Fedorowicz twierdzi, że przedstawił do ZUS-u dokładnie te same dokumenty, co wcześniej. Dlatego uważa, że pozytywne załatwienie jego sprawy to efekt jej nagłośnienia i interwencji rzecznika praw obywatelskich.

- Wystąpienie rzecznika nie miało wpływu na decyzję ZUS - zaprzecza Marcin Skarżyński, rzecznik ZUS w Lublinie. - Pan Fedorowicz był wielokrotnie informowany, jakie dokumenty powinien uzupełnić celem uwzględnienia okresów, o które wnioskował. W ostatnim wniosku podał dokładne dane zakładów pracy i miejsca przechowywania tych dokumentów. Dlatego mogliśmy wystąpić do tych instytucji o potwierdzenie okresów zatrudnienia.

Tymczasem Fedorowicz twierdzi, że chodzi o te same miejsca pracy, które wskazywał wcześniej.

- Nic się nie zmieniło. Przez te wszystkie lata biłem się, żeby uznali mi właśnie lata w tych a nie innych firmach. Walczyłem, bo to dla mnie o ok. 200-300 zł wyższa przyszła emerytura - mówi pan Tomasz. I pyta: - Ciekaw jestem, ile osób ZUS potraktował tak jak mnie?
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
piro
ire
Foremka25
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

piro
piro (17 marca 2010 o 17:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie wieże, że Sąd na podstawie dokumentów, które znajdowały się w aktach spawy dał błędny wyrok. Założę się, że tak jak pisze Rzecznik ZUS- musiał podać dokładne dane zakładów pracy lub wskazać archiwa w których mieściły się dokumenty. Ludzie nikt za was nie będziesz szukać waszych dokumentów!!!! To leży w waszym interesie. Wbijcie sobie to do głowy. A potem najlepiej do gazet z takimi bzdurami...
Rozwiń
ire
ire (18 maja 2009 o 20:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Moim zdaniem to miał szczescie ten P Federowicz bo nie kazdy nawet gdy sie zwroci do rzecznika to też bezskutecznie parokrotnie informowano jaki klan panuje w ZUS i dorabiają jescze prawnicy wysylając przy ZUS ludzi z ulotkami ZUS i Sąd tak tez dziwie sie ze jeszcze nie rozgonili tego towarzystwa co oszukuje i czerpie korzysci niedosc ze z RP pensje to jeszcze z chorych ludzi jak mozna zabrac rente jak po latach ten sam stan zdrowia i wznowic ją po kilku latach na nowy wniosek nie wyplacic reszty z tych lat to jest oszustwo i nie kazdy jest tak traktowany przwaznie ci co mają swoje firmy i ZUS ma korzysc jeszcze z odprowadzonych skladek tacy mają przwaznie na stale bo tlumaczą ze gdyby nie renta to by niemieli za co placic skladek robią co chcą piszą co chcą i mowią co chcą
Rozwiń
Foremka25
Foremka25 (18 maja 2009 o 11:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A nikt nie pyta ilu ludzi ten oszust okradl?? Po pieniądze to pierwszy ręce wyciąga, a sam ludziom nie płacił! Więc teraz niech nie udaje biedaka, bo na cudzej krzywdzie się dorobił!
Rozwiń
ja
ja (18 maja 2009 o 11:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Polak mały napisał:
Brawo Panie Tomaszu. Gratuluję wygrania z tymi burakami. Człowiek pracuje uczciwie całe życie, a te prostaki nie naliczają mu wypracowanych tychże lat do emerytury?! Niby dlaczego?! Z jakiej racji?! Naprawdę - Polska to kraj patologii, która zaczyna się w Urzędach takich jak ZUS. Nie rozumiem osobiście takiego postępowania, aby człowiek człowiekowi rzucał kłody pod nogi?! Co w końcu prawo stanowi? Jak te urzędasy będą szły na emeryturkę, to policzą sobie oczywiście 100% dni przepracowanych.... no ale jak człowieku jesteś "obcy" to srają ci na łeb....


to teraz zapytaj dawnych pracowników pana T. jak im płacił?... To się zdziwisz....
Rozwiń
123
123 (18 maja 2009 o 08:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po tym przypadku widać wyraźnie jak daleko "sięgają macki ZUSu"!!!!! Nie pomagają odwołania ani do niego, ani do Sądów, które nagminnie wydają wyroki pozytywne dla tego "molocha"!!!!! Dobrze, że w końcu "obudził" się Rzecznik Praw Obywatelskich....????, czy tylko w tej sprawie czy w końcu przyjrzy się dokładnie ZUSowi i jego poczynaniach w ostatnim 10-leciu!!!!! i odpowie na pytanie skąd nagle przybyło tylu bezrobotnych, bezdomnych, żebraków i jaki udział miał w tym ZUS...??????
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!