sobota, 16 grudnia 2017 r.

Lublin

Przez Szerokie tylko w kaloszach

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 marca 2007, 18:04
Autor: Dominik Smaga

W dzielnicy Szerokie tylko dwie główne ulice ujrzą w tym roku robotników kładących nawierzchnię.

Mieszkańcy mniejszych ulic będą dalej brnąć po błocie.

- Asfalt to nam obiecują już kilkanaście lat - irytuje się Marian Palusiński, mieszkaniec Szerokiego. - Żadnego terminu nam nie podali. Tylko latarnie postawili - dodaje. Rozmawiamy z nim na ul. Sobótki, jednej z większych przecznic odchodzących od ul. Nałęczowskiej. Tu gdzie stoimy i tak jest względnie dobrze, bo nogi nie grzęzną w błocie. Ale im dalej od Nałęczowskiej, tym gorzej.
- Wystarczy deszcz albo roztopy i nie da się tędy przejechać - przyznaje Marian Kanczugowski, który mieszka w dolnej części ul. Sobótki. Pod jego dom woleliśmy nie podjeżdżać. Auto zostawiliśmy kilkanaście metrów dalej. - Tyle dobrego, że miasto wysypało nam tłuczeń na drogę - wzdycha. Plany zna doskonale, wie nawet którędy pobiegnie chodnik do doliny ciągnącej się za skansenem. Fatalnie jest na samym końcu ulicy. Tam, w niektórych miejscach wręcz trudno utrzymać równowagę.
Twardą nawierzchnię najszybciej ujrzą mieszkańcy ul. Sobótki i Sławin. - Bo to dwie największe drogi w tej dzielnicy. Mają być jej kręgosłupem - wyjaśnia Marek Młynarczyk, zastępca dyrektora Wydziału Strategii i Rozwoju w Urzędzie Miasta. Wkrótce powinna powstać dokumentacja techniczna niezbędna do budowy drogi.
- Potem będziemy musieli wybrać wykonawcę robót. Na plac budowy wprowadzimy go jeszcze w tym roku - dodaje dyrektor. Ale na to, by droga była skończona jeszcze przed sylwestrem szans raczej nie ma.
Dłużej pocierpią mieszkańcy bocznych uliczek. - To właśnie na nich jest najgorzej. W sobotę sąsiadka zakopała się samochodem w błocie. Droga w ogóle nie była przejezdna - mówi pani Anna, mieszkanka ul. Jaśminowej.
- Tyle że w przypadku mniejszych ulic pierwszy ruch powinien należeć do samych mieszkańców - twierdzą miejscy urzędnicy. Drogi na os. Szerokie mogą trafić najwyżej na listę tzw. inwestycji realizowanych przy współudziale mieszkańców. A to oznacza, że sąsiedzi muszą się skrzyknąć, założyć komitet i zrzucić się na projekty techniczne ulicy.
W Ratuszu leży już wstępna wersja takiej listy. - W najbliższym czasie skierujemy ją do dwóch komisji Rady Miasta - obiecał nam M. Młynarczyk. - Jeśli uzyska pozytywne opinie, to będziemy ją realizować.
Sprawę będziemy pilotować.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!