czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Lublin

Przy Krochmalnej może powstać tor wyścigów konnych

Dodano: 8 grudnia 2009, 16:44
Autor: DOMINIK SMAGA

We wrześniu przyszłego roku w miejscu dawnych działek obok LKJ mają się odbyć wyścigi konne. Później w tym miejscu może powstać stały tor. Poznaliśmy szczegóły przedsięwzięcia.

Impreza planowana jest na 11, a być może także 12 września. Wyścigi odbędą się na podmokłym gruncie po zlikwidowanych ogródkach działkowych. Zawody zorganizować ma Totalizator Sportowy, który jest właścicielem najsłynniejszego polskiego toru wyścigowego na warszawskim Służewcu.

– Wchodzi w to pula nagród, zaproszenie sędziów, obsługa mityngu, nagłośnienie, prezentacja wyników i wszystko, co związane z zakładami – wylicza Włodzimierz Bąkowski, dyrektor Oddziału Totalizatora Sportowego "Służewiec”. Przedsiębiorstwo na dzień lub dwa wynajęłoby teren od miasta. Tyle, że nie chce wykładać pieniędzy na przygotowanie terenu do jazdy. Służy jedynie swoją wiedzą.

Jakiej sumy potrzeba? Kosztorys ma powstać dopiero po badaniach terenu. Szacunki mówią o kwocie rzędu 80 tys. zł. Kto miałby je wyłożyć? Miasto nie wyklucza, że sypnie groszem. – Można zrobić jakiś montaż finansowy – mówi Adam Wasilewski, prezydent Lublina. Szukaniem funduszy miałby się też zająć Lubelski Klub Jeździecki.

Ratusz chce, by to LKJ przejął teren, na którym docelowo miałby powstać stały tor wyścigów o długości 1600 m wraz z obiektami towarzyszącymi. Ale te plany są już mniej pewne.

– Budowa dodatkowej infrastruktury będzie uzależniona od znalezienia pieniędzy i potencjalnych inwestorów – dodaje Krzysztof Żuk, zastępca prezydenta. W koncepcji mowa jest o trybunach i nowych stajniach. – Te stajnie, które mamy nie spełniają naszych oczekiwań – mówi Adam Rosochacki, prezes LKJ.

W Polsce są teraz trzy tory: w Warszawie, Wrocławiu i Sopocie. O ile na Służewcu wyścigi odbywają się w 60 dni w roku, o tyle w Sopocie zaledwie 4. W Lublinie gonitw też nie będzie dużo, poza wyścigami obiekt miałby służyć innym imprezom oraz treningom. – Jesteśmy bardzo zainteresowani – przyznaje Marek Trela, szef janowskiej stadniny.

Na terenie przy Krochmalnej już przed wojną działał tor wyścigów konnych, gonitwy odbywały się nawet w czasie okupacji, a grunt rozparcelowano w 1947 r.

Żeglarze marzą o Marinie

Nowoczesny ośrodek żeglarski może powstać nad Zalewem Zemborzyckim. Fundacja Lubelskie Centrum Żeglarstwa chce przejąć teren, a Ratusz chce mu to umożliwić i proponuje radnym, by zgodzili się na 30-letnią dzierżawę gruntu. O tym, kto ostatecznie przejmie ziemię pokaże przetarg, który wygra ten, kto da najlepszą cenę.

Nowy dzierżawca wejdzie na Marinę dopiero po tym jak wygaśnie obecna umowa dzierżawy ze spółką Graf-Marina wykorzystującą obiekty m.in. na gastronomię i organizację wesel. Umowa wygasa z końcem września 2011 r. Żeglarze zbierają podpisy poparcia dla swych planów: internetowa petycja dostępna jest pod adresem lcz.lublin.pl.
Czytaj więcej o:
volta
volta
nieryba
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

volta
volta (9 grudnia 2009 o 23:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak ktoś chce, to niech LKJ sobie obejrzy. Tylko inne stajnie w okolicach Lublina też. Nie najgorzej jest. Stajnia to nie salon, ani hipermarket. Jasne, że wszystko do remontu, ale na głowę nic się nie wali. Poidła automatyczne są, wybiegi są, pastwiska - jak na centrum miasta zakrawa to na cud - są. Ludzie przychodzą na spacery, jeżdżą konno. A tak? Zrównają, wytną wszystko, w lecie nawet pod drzewem się nie da schować, tylko wielka patelnia.
To nie lepiej Park Ludowy zrównać? Niby jest, a ludzie boją się tam chodzić, co rusz kogoś napadają, a zauważcie, że posterunek jest obok.
Rozwiń
volta
volta (9 grudnia 2009 o 23:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie ma bólu. Tor zostanie, ale prowizoryczny. Będzie gdzie pojeździć konno, w środku zrobi się czworobok ujeżdżeniowy i pastwiska. Przynajmniej miasto trawę zasieje - jak się mu uda. Tylko żeby ktoś nie wpadł na pomysł długoletniej dzierżawy ziemi Totalizatorowi - bo wtedy to nie wiadomo co wymyślą. Lepiej niech ten klub jeździecki to ma w dzierżawie. przynajmniej są na miejscu i w razie czego będzie się można do nich przyczepić, jak coś zepsują. Bo z Totalizatorem jako spółką skarbu państwa to już sobie nie pogadamy. A wiecie Państwo - trochę mi szkoda tej dżungli po działkach (patrz: zumi.pl). Od wiosny do jesieni aż kipi tam przyroda. Teren podmokły, mnóstwo ptactwa wodnego, bażanty. Szkoda, że ten tor taki wielki chcą robić, można by kawałek dżungli zostawić, jakąś ścieżkę konno-spacerową zrobić. Rosło to tyle lat, a teraz wszystko tak na płasko. Łyso trochę będzie.
W takim wielkim mieście kawałek zieleni by się przydał. Trawnik to trochę za mało. A nuż jakieś roślinki chronione tam rosną, albo zwierzątka jakieś pod ochroną?
Najbardziej nie lubię dużych, zaniedbanych trawników.
Rozwiń
nieryba
nieryba (9 grudnia 2009 o 08:03) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dziennikarze udajcie się na miejsce,prosimy o foto stajni,terenu zalewowego.Prosimy o dane ze Służewca o ekonomii. Idopiero merytoryczna dyskusja.Biznes plan to podstawa,a nie dajcie..Co do żeglarzy to to samo-kto to jest,dokonania,fundusze,biznes plan,a nie wizualizacja ..
Rozwiń
noreq
noreq (8 grudnia 2009 o 22:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czy ten tor to będzie razem z aquaparkiem i tunelem?
Rozwiń
WyborNIK
WyborNIK (8 grudnia 2009 o 22:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Po "kielbasie wyborczej" mamy "lubelskiego konia wyborczego". W pierwszj gonitwie na miesiac przed kolejnymi wyborami pobiegna "czarne konie PO" - "Rycho", "Zbycho", "Grzecho" i "Miro" ;p
Poznij tor wyscigow konnych sie zasypie piachem jak ongis "basen olimpjski" tuz po kapitalnym remoncie i bedzie sztuczna plaza od ratusza az do zalewu
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!