piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Przy Samsonowicza 65 nie ma ogrzewania. Nie będzie też prądu

Dodano: 11 czerwca 2009, 16:20

- To ruina. Boimy się, że dojdzie do tragedii - alarmują mieszkańcy bloku przy ul. Samsonowicza. Skarżą się, że nie mają żadnego kontaktu z właścicielem i ślą protesty do lokalnych władz. Oczekują remontu, choć... nie płacą za mieszkania.

Blok przy ul. Samsonowicza 65 to dawny hotel robotniczy. Ciasne pokoje, wspólne toalety na korytarzu i zdewastowane klatki schodowe. Przed dziesięciu laty został przejęty za 200 tys. zł długu, od Spółdzielni Mieszkaniowej "Horyzont”. Trafił w ręce prywatnego właściciela.

- Od tamtej pory nie było tu żadnego remontu - skarży się Anna Kobuc, jedna z lokatorek. - Nie mamy gazu, więc zimą musieliśmy korzystać z elektrycznych grzejników. Podobnie jest z ciepłą wodą. Nowy właściciel kompletnie się nami nie interesuje. Czeka, aż sami się wyniesiemy, ale nie mamy dokąd.

W dawnym hotelu mieszka ponad 30 rodzin. Drugie tyle wyprowadziło się stamtąd w ciągu ostatnich kilku lat. Budynek jest w bardzo złym stanie. Mieszkańcom grozi odcięcie prądu.

- Nie mamy osobnych liczników, więc nie każdy płaci - tłumaczy pani Maria, lokatorka jednego z mieszkań. - Staraliśmy się o własne liczniki, ale bez zgody właściciela nic się nie da zrobić. Zgody nie ma, bo on nas ignoruje. Nawet nie wiem, komu mamy płacić czynsz.

- Od dziesięciu lat mieszkają praktycznie za darmo - mówi Marek Danelczyk. - Nie chcieli podpisać ze mną umów najmu, chociaż 50 zł miesięcznie za pokój to chyba nie jest dużo. Podobnie jest z opłatami za media. Już 10 lat temu długi mieszkańców wobec LPEC sięgały 350 tys. zł. Roczny koszt ogrzewania budynku to ok. 150 tys. zł.

Danelczyk zapewnia, że nigdy nie unikał kontaktów z mieszkańcami bloku. Chciał też przekazać budynek miastu, w zamian za inną nieruchomość. Przy ul. Samsonowicza miały powstać lokale socjalne, jednak Ratusz wycofał się z rozmów.

- Ludzie nie płacą, a mimo to nikt przez te 10 lat nie został wyeksmitowany - dodaje Danelczyk. - Teraz protestują, bo mogą zostać bez prądu. To decyzja Zakładu Energetycznego - dodaje właściciel, który deklaruje, że w każdej chwili może podjąć rozmowy z Urzędem Miasta w sprawie zamiany.

Tymczasem mieszkańcy zwrócili się z prośbą o pomoc do wojewody i władz miasta. Nie jest wykluczone, że sprawą bloku przy Samsonowicza zajmie się również nadzór budowlany.
Czytaj więcej o:
cza
*****
jaaa
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

cza
cza (1 października 2009 o 11:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Danelczyk niedawno opowiadał o mieszkańcach tych bloków że "to bydło" i że "zrobi z nimi porządek".
Taki "bizesmen" który niedługo będzie zmuszony sprzedać to co dostał po ojcu czyli salon samochodowy. Nieudacznik z którgo wszyscy śmieją się za plecami ma czelność otwierać gębę w sprawie mieszkańców. To co umie to sprzedawać szpachlowane samochody jako nowe za co już raz dostał wyrok.
To numr telefonu do niego

605-577-555

Proponuję zadzwonić i powiedzieć mu co się o nim myśli
Rozwiń
*****
***** (14 czerwca 2009 o 13:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Maria napisał:
Co oni tam robią, jak nie mają umów najmu? W świetle prawa, mieszkają na dziko. Ten pustostan nie powinien być wykorzystywany przez dzikich lokatorów, bo ma właściciela, no chyba że to się dzieje w państwie bezprawia.




Mieszkam na tym osiedlu od 40 lat,az wstyd że ludzie w ten sposób mówią o innych nie znając faktów.Ten blok nigdy nie był pustostanem,mieszkańcy nie znależli się tam z ulicy,mieli podpisane umowy z Agrometem jak i ze spółdzielnią Horyzont.To nie ich wina że prezes Janas zadłużył bloki a spółdzielnia ogłosiła upadłość.Za kwotę 200tys.trafili w ręce prywatnych właścicieli.Pan Danelczyk zapomniał w artykule wspomnieć że miasto wycofało się z rozmów o przejęciu bloku,ponieważ panowie zażyczyli sobie kwotę 5-krotnie wyższą od udzielonej prezesowi Janasowi pożyczki.Ci ludzie nie są ani bandą wszy czy bydła.
Rozwiń
jaaa
jaaa (13 czerwca 2009 o 14:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
xxx napisał:
1) Mieszkający w budynku nie mają umów najmu lokali. Są więc dzikimi lokatorami. Właściciel naliczy im opłaty za bezumowne korzystanie z mieszkań wraz z odsetkami. Wnuki obecnych lokatorów będą to jeszcze spłacać.
2) Właściciel bardzo dobrze robi nie godząc się na indywidualne liczniki prądu. Najpierw niech lokatorzy spłacą swoje długi.
3) LPEC nie daje ciepła, tylko SPRZEDAJE. Prawem każdego człowieka jest przebywać w takiej temperaturze, w jakiej sobie życzy.

Nie macie gdzie się wynieść ? Mieszkań do wynajęcia jest zatrzęsienie. Poza Lublinem za śmiesznie niskie pieniądze. Wystarczy kupić pierwszą lepszą gazetę z ogłoszeniami. Ale wy chcecie koniecznie w Lublinie, tak ?
Tylko, że wy nie chcecie wynająć sobie mieszkania. Wy chcecie mieć mieszkanie i nie płacić za nie. Podobnie chcecie mieć za darmo prąd i ciepło. A może jeszcze nakarmić i ubrać was za darmo ?

Ale pracować to się nie chce, prawda ? A pracy dla każdego jest pełno. Tylko, że wam stawka 5,- zł za godzinę nie odpowiada. To trzeba było wcześniej uczyć się, zdobywać kwalifikacje, zawód, a nie stać pod blokiem z butelką piwka.

A teraz wyciągacie rękę, żeby wam DAĆ ???
Radzę uważać, bo łapy sięgające do cudzej kieszeni mogą być połamane.



żal... nie wiesz co piszesz, to po co się w ogóle udzielasz... nikt nie chce tu niczego za darmo nie rozumiem skąd ten głupi tok myślenia ;/
Radzę się nie wypowiadać w sprawach, o których nie ma sie zielonego pojęcia... Bo pokazujesz tym tylko swój wrodzony kretynizm... Porozmawiaj z luźmi z tego bloku, dowiesz sie, że większośc z nich ma stałą prace i płaci wszytskie rachunki. Nie wiem, czy masz świadomość tego, że w każdym bloku mieszkają ludzie zwani 'elementami'... Nie masz prawa oceniać wszytskich (nie znając NIKOGO!).
A co do tego piwa... To stoisz razem z nimi, znasz ich? Skąd wiesz, że nie pracują? Do Twojej wiadomości- Ci ludzie płacą za prąd za siebie i za dłużników. Wynajmij sobie mieszkanie za 1000 zł pensji... Niekażdy jest taki obrotny, jak Ty ;/
Ucony, ile fakultetów skończyłes? Że masz aż tyle kwalifikacji, skąd wiesz jakie wyksztatłcenie mają CI ludzie?


Kultury nie mierzy się miarą wykształcenia.
Rozwiń
~Barbara~
~Barbara~ (13 czerwca 2009 o 14:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
motoń napisał:
Misiu budyniowy, zanim cokolwiek napiszesz, racz się zapoznać z faktami działalności Pana Danelczyka i Pana Welmana (współwłaściciela).
Jeżeli poczytasz gdziekolwiek o Panu Welmanie (o nieruchomościach związanych z tym Panem - Okopowa, działki zakupione jako rolne - gdy były działkami budowlanymi, blokach w Elizówce) oraz o braku akceptacji właścicieli Samsonowiczana instalację liczników indywidualnych lub przedpłatowych
to przestaniesz bełkotać jak potłuczony. Twój ton wypowiedzi nasuwa domysły o nikłym poziomie intelektualnym na poziomie cytowanego bydła - z małą różnicą - bydło jedzie do obory. Szalom




Nie macie bladego pojęcia na jakich zasadach Pan Welman i Pan Danelczyk nabyli prawa do tego budynku. Dług, o którym pisze prasa nie był długiem mieszkańców, a długiem ówczesnego Prezesa Spółdzielni 'Horyzont' jaśnie Pana Jacka Janasa, czego dowodem jest wyrok Sądu. Nasuwa się pytanie, dlaczego Agromet nie odsprzedał tych mieszkan swoim pracownikom biorąc np. pod uwagę ich staż pracy. Czyniono tak w innych zakładach pracy. Dlaczego pisze sie, że mieszka tam "element"? Ludzie są różni i dobrzy i źli. Nie można wszystkich wkładać do jednego worka. DLaczgeo przez tyle lat nikt z władz miasta nie zainteresował się tymi ludźmi, jak oni żyją. W budynku tym jest jeden ogólny licznik elektryczny, dobroduszny własciwciel nie wyraża zgody na zainstalowanie podliczników na koszt lokatorów. Nie wyraził także zgody na podłączenie sieci centralnego ogrzewania. To wstyd że Polak Polakowi gotuje taki los. Gdzie Ci ludzie mają się podziać. To nie ich wina, że niegospodarny i bezkarny Pan Janas sprzedał budynek za swoje długi wraz z lokatorami i ukrył ten fakt przed kupującymi. Co za notariusz sporządził akt notarialny niesprawdzając stanu faktycznego. Łatwo jest pleść bzdury kiedy nie jest się w sytuacji tych ludzi. Dzisiaj powinniśmy sobie pomagać, jesteśmy jednym narodem. Nikt nie chce tu nic za darmo. Pan Danelczyk nigdy nie rozmawiał o żadnym czynszu. Los mieszkańców jest mu obojętny- on ma pieniądze oni nie. Jak się coś pisze w prasie trzeba to sprawdzić, ale dzisiaj są takie czasy, że nikt prawdy nie chce słuchać.
Rozwiń
Motyl
Motyl (12 czerwca 2009 o 20:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na bruk ! napisał:
Oto typowy przykład siedliska bezczelnych komunistycznych wszy. Mieszka to to za darmo, za prąd i ciepło nie płaci, a w swojej skrajnej bezczelności jeszcze skowycze, że jest im źle. Autorka artykułu powinna pracować 40 lat temu w poprzedniku "Dziennika" - "Sztandarze Ludu" (organie KW PZPR) i tam bronić swoich pupilków, albo kilku z nich zabrać do swojego mieszkania.



W normalnym systemie to bydło byłoby w ciągu godziny załadowane na ciężarówki i wywiezione do wojskowych namiotów.




Oto jest raczej przykład beszczelnej opinii gdy się nie zna faktów. Za darmo to boli gardło jak nie wiesz ile płacimy za prąd i pozostałe media to milcz!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!