sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Przyciski dla rowerzystów od dawna są zakazane. Ratusz nadal ich nie usunął

Dodano: 2 listopada 2015, 06:24
Autor: Dominik Smaga

(fot. Maciej Kaczanowski)
(fot. Maciej Kaczanowski)

Gdyby urzędnicy kazali kierowcom zatrzymywać auto i włączać przyciskiem zielone światło, kierowcy pewnie popukaliby się w czoło. A rowerzyści muszą to znosić. Ostatnie przyciski Ratusz miał usunąć z przejazdów rowerowych w połowie roku, choć musiał to zrobić 7 lat temu. Nie usunął.

Na stosowanie przycisków na przejazdach rowerowych nie pozwala polskie prawo. Przepisy zaliczają rowery do pojazdów, a te powinny być automatycznie wykrywane przez urządzenia sterujące sygnalizacją świetlną. Jedynie pieszych można zmusić do korzystania z przycisków wysyłających do sterownika sygnał, że na przejściu potrzebne jest zielone światło. I choć wspomniana sytuacja, gdy do wciśnięcia przycisku zmusza się także kierowców byłaby zapewne uznana za absurd, to nadal są w Lublinie miejsca, gdzie właśnie tak muszą się zachować rowerzyści.

Jednym z tych miejsc jest skrzyżowanie ul. Jana Pawła II z ul. Nadbystrzycką i Krochmalną. Po południowej stronie ul. Jana Pawła II wzdłuż jezdni znajduje się ścieżka rowerowa. Zielone światło dla jednośladów nie zapala się tu równocześnie z tym dla samochodów. Cykliści są zmuszeni do skorzystania z przycisku. Podobnie jest na skrzyżowaniu al. Spółdzielczości Pracy z al. Smorawińskiego i al. Andersa.

O problemie z tymi dwoma skrzyżowaniami pisaliśmy już kilkakrotnie. Ratusz tłumaczył, że przebudowa sygnalizacji będzie tu skomplikowana, dlatego zostanie przeprowadzona w połowie roku. Jest już listopad, a z zapowiedzi tych nic jeszcze nie wynikło. – Na obu skrzyżowaniach przyciski powinny być usunięte w listopadzie lub grudniu – deklaruje Karol Kieliszek z Urzędu Miasta. Pytany dlaczego nie zrobiono tego do tej pory tłumaczy, że przeciągnęły się prace projektowe.

Co ciekawe, przepisy nie pozwalające stosować przycisków na przejazdach rowerowych obowiązują już od roku 2003. A w 2008 r. minął czas wyznaczony na dostosowanie już istniejących sygnalizacji do nowych wymogów. Lublin zabrał się za to z kilkuletnim opóźnieniem. Sygnalizacje przebudowano tak, by samochody, rowery i piesi równocześnie mieli zielone światło, albo montowano specjalne czujniki wykrywające zbliżający się do przejazdu rower i wysyłające sygnał do sterownika. Takie czujniki są m.in. na rondzie na skrzyżowaniu ul. Jana Pawła II z ul. Filaretów.

markus
markus
Gość
(23) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

markus
markus (2 listopada 2015 o 19:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Miasto, czyli prezydent Żuk, toleruje łamanie przepisów w kwestii braków przycisków od lat i nic się z tym nie dzieje? To skandal, który nie powinien mieć miejsca. Prezydencie, za co Ci płacimy? Za nic nie robienie w sprawie przycisków? 

Rozwiń
markus
markus (2 listopada 2015 o 19:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Miasto, czyli prezydent Żuk, toleruje łamanie przepisów w kwestii braków przycisków od lat i nic się z tym nie dzieje? To skandal, który nie powinien mieć miejsca. Prezydencie, za co Ci płacimy? Za nic nie robienie w sprawie przycisków? 

Rozwiń
Gość
Gość (2 listopada 2015 o 13:53) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Takie przyciski są też na przykład na przejeździe przy Telekomunikacji na Czechowie, przy czym ostatnio, o ile się nie mylę, była tam wymieniana sygnalizacja, i do nowych słupów przyczepiono te same przyciski, które były tam wcześniej. :/
Rozwiń
Gość
Gość (2 listopada 2015 o 12:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
90% przycisków przy przejściach powinna być usunięta. Jaki sens ma przycisk dla pieszych na skrzyżowaniu gdzie i tak zmienią się światła dla samochodów?! Tylko trzeba latać zygzakiem i dotykać. A do tego jak się nie dotknie przed rozpoczęciem cyklu zmiany świateł tylko w trakcie to trzeba czekać prawie dwa całe cykle jak jakiś osioł patrząc na stojące samochody i puste przejście. Kiedyś jakiś imbecyl tłumaczył, że to potrzebne żeby wiedzieli ile ludzi przechodzi przez przejście... Co pewne i tak jest kłamstwem. Idiotyzm!
Rozwiń
Gość
Gość (2 listopada 2015 o 11:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
O debiliźmie lubelskich urzędników wiemy od dawna. Panie Redaktorze Smaga - w imieniu swoimi i mam nadzieję mieszkańców Lublina proszę Pana, by podał Pan nazwisko tego debila urzędniczego. Na marginesie, za co odpowiada prezydent Żuk. Jutro przeczytamy wypociny niedorozwoja "kieliszkowatego" i jak zawsze wszystko jest O.K.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (23)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!