czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Przyjaciele Drzew Wyciętych

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 sierpnia 2006, 09:53
Autor: Dominik Smaga

Nie powiodła się wczorajsza prowokacja, przygotowywana przez artystów z teatru 40 i 4 Schody od Nieba.

Młodzi ludzie chcieli zaprotestować przeciw wycięciu wszystkich drzew rosnących wzdłuż ul. Kołłątaja. Na pl. Litewski przynieśli wczoraj pień przepasany czarnym kirem. Przyczepili do niego żałobną klepsydrę zawiadamiającą o śmierci jesionów. Pień zamierzali złożyć pod pomnikiem Nieznanego Żołnierza zamiast wiązanki kwiatów podczas uroczystych obchodów Święta Wojska Polskiego. - Wpisaliśmy się nawet na listę organizacji składających wieńce jako Związek Przyjaciół Drzew Wyciętych - mówi Szymon Pietrasiewicz, organizator akcji.
Plany spaliły na panewce. Młodzi ludzie pozostawili na chwilę pień bez opieki. Wtedy zabrała go Żandarmeria Wojskowa. Pniak trafił do radiowozu. - Żandarmi nie chcieli nam go oddać - mówi Pietrasiewicz. Związek Przyjaciół Drzew Wyciętych nie został też wywołany do złożenia kwiatów przez prowadzących uroczystość.
Wcześniej Pietrasiewicz umieścił klepsydry w miejscach, gdzie rosły jesiony wzdłuż ul. Kołłątaja.
Przypomnijmy. Wyrok na drzewa wydał Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków (WUOZ). Uznał, że jesiony należy usunąć, bo "stanowią (...) kolizyjny element przestrzenno-kompozycyjny wnętrza urbanistyczno-architektonicznego ul. Kołłątaja blokując powiązania widokowe (...)”. Chodziło o to, że drzewa zasłaniały widok z pl. Litewskiego na dawny klasztor Sióstr Wizytek, w którym teraz mieści się Centrum Kultury.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!