sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Przypadła mu rola agitatora

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 grudnia 2002, 21:27

Podobają mi się zęby tego pana. Ładne. Z taką szparką w środku – zachwycała się Ewa Szyszko, gimnazjalistka siedząca w pierwszym rzędzie na lekcji o unii, którą prowadził aktor i reżyser Olaf Lubaszenko.

Lubaszenko podjechał wczoraj przed Zespół Szkół nr 2 w Rykach lśniącym, srebrnym renault. Lekcję o Unii Europejskiej zaczął punktualnie. Wykładu aktora przyszło posłuchać prawie 500 gimnazjalistów.
Ale lekcja wcale nie zaczęła się od głównego tematu. – Będzie pan reżyserował kontynuację filmu „E=mc2”? – padło pierwsze pytanie.
– Tak. Mam nadzieję, że stanie się to, zanim wejdziemy do unii – odparł gość.
Później już było „normalnie”. Dlaczego nie będziemy mogli korzystać ze wszystkich swobód unijnych? Co będzie, jak w referendum Polacy powiedzą unii „nie”? Dlaczego rolnicy nie chcą do unii? – pytali uczniowie.
W krzyżowym ogniu pytań Lubaszenko ratował się anegdotą. Na Mazurach wybieramy się na ryby – opowiadał. – Pan Piętka na to: „O, na ryby idą. I na co to komu?”. Gdy zrezygnowaliśmy z łowienia, nie omieszkał zauważyć: „O, nie idą na ryby. Co komu z tego?”. Źle być osobą, której wszystko się nie podoba.
Gdy młodzież przestała zadawać pytania, aktor–nauczyciel przystąpił do kontrataku. Rozdał wszystkim rysunek Andrzeja Mleczki i spytał o skojarzenia. Nie spodziewał się, że przedstawiając śmierć z kosą w plecach i radosnego pijaczka z butelką w ręku obudzi burzę mózgów. Liczył na pięciu odważnych, a nie zdążył notować imion 30 uczestników zabawy w skojarzenia. Nagrody rozdał tym, którzy zaprezentowali interpretację najbardziej „zbliżoną do linii programowej lekcji”.
Po lekcji aktor rozmawiał z uczniami. Opowiadał o blaskach i cieniach bycia aktorem.
– Czy sprawia panu kłopot rozdawanie autografów? – zapytał jeden z uczniów.
– Najlepiej siąść, napisać 250 razy szybko swoje imię i nazwisko i sprawdzić samemu, jaka to przyjemność – odparł aktor, cierpliwie podpisując kolejną kartkę.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!