czwartek, 22 lutego 2018 r.

Lublin

"Przypuszczam, że to interwencja posłanki Kruk". Dyrektor zdjął program i skrytykował dziennikarkę

Dodano: 5 lutego 2018, 19:56

Dyr. Montusiewicz zarzucił publicznie podległej mu dziennikarce m.in. nierzetelność i brak „właściwego przygotowania merytorycznego”
Dyr. Montusiewicz zarzucił publicznie podległej mu dziennikarce m.in. nierzetelność i brak „właściwego przygotowania merytorycznego” (fot. TVP Lublin/zrzut z ekranu)

– Decyzja odnosiła się tylko i wyłącznie do formuły programu przyjętej i realizowanej przez jego autorkę – mówi dyrektor TVP Lublin o powodach odwołania emisji sobotniej debaty z udziałem polityków. Z jego zarzutami pod adresem prowadzącej nie zgadzają się jednak goście zaproszeni do programu

Cotygodniowy program „Pod ciśnieniem”, zarejestrowany w sobotnie przedpołudnie miał zostać wyemitowany tego samego dnia o godz. 17.30. W nagraniu wzięli udział posłowie: Elżbieta Kruk (PiS), Joanna Mucha (PO), Genowefa Tokarska (PSL), Jakub Kulesza (Kukiz’15) oraz senator Andrzej Stanisławek (Porozumienie). Tematem dyskusji były ustawa o IPN oraz kryzys dyplomatyczny między Polską a Izraelem.

Posłanka Mucha: Wraca cenzura

Do emisji jednak nie doszło, bo o jej odwołaniu zadecydował dyrektor TVP Lublin Ryszard Montusiewicz. O sprawie poinformowała posłanka Mucha, która na Facebooku napisała, że „cenzura wraca na skalę nie obserwowaną przez dziesięciolecia”. Szef ośrodka w sobotę odmówił nam komentarza, stwierdzając jedynie, że miał prawo do podjęcia takiej decyzji.

O jej powodach powiedział natomiast w niedzielę, w kilkuminutowym oświadczeniu wyemitowanym w głównym wydaniu „Panoramy Lubelskiej”. Winą za odwołanie emisji obarczył prowadzącą program.

– Moją powinnością i obowiązkiem jest dbanie o jakość, rzetelność i odpowiedzialność merytoryczną każdego naszego programu. Są one omawiane, kolaudowane, poprawiane i zatwierdzane. To oczywisty proces w każdym medium. Uznałem, że program nagrany w sobotę i przewidziany do emisji, nie spełnia tych wymogów. Zasadniczo odbiegał od sposobu prezentowania przez TVP Lublin tej istotnej i nabrzmiałej sprawy. Uznałem, że kierunek debaty obrany i podtrzymywany przez autorkę, dziennikarkę TVP Lublin jest niewłaściwy, stronniczy. Jej pytania są peryferyjne wobec głównego nurtu zagadnienia, stawiane są wręcz nierzetelnie, a autorce zabrakło właściwego przygotowania merytorycznego. Interwencje i wtręty autorki w trakcie programu tendencyjnie zacierały głęboki wymiar toczącej się w Polsce debaty na ten temat, prowadzonej także bardzo intensywnie w telewizji polskiej oraz na naszej antenie lokalnej – tłumaczył Montusiewicz.

Program „Pod ciśnieniem” prowadzi dziennikarka z wieloletnim stażem pracy w TVP Małgorzata Orłowska. Gdy rozmawialiśmy z nią w sobotę, nie chciała komentować decyzji dyrektora. Obecnie przebywa na zaplanowanym wcześniej urlopie.

Posłowie bronią dziennikarki

Prowadzącą w obronę biorą parlamentarzyści opozycji, którzy wzięli udział w nagraniu. – Nie zgadzam się nawet z częścią tych uwag. Pan dyrektor ewidentnie stosuje coś na kształt cenzury. Zupełnie wprost mówi o tym, że albo ten program będzie taki, jak on to sobie wyobraża, albo nie będzie go wcale – mówi Joanna Mucha.

– Te zarzuty są absurdalne. Dyskusja była prowadzona rzetelnie, każdy miał taką samą możliwość wypowiedzenia się, pani redaktor prowadziła program obiektywnie. Ja nie mam żadnych zastrzeżeń, cała ta sytuacja mnie oburza – mówi Jakub Kulesza. I dodaje: – Przypuszczam, że decyzja była spowodowana interwencją pani poseł Kruk, której mogło nie spodobać się to, że w odpowiednim momencie nie przerwano innemu gościowi, albo nie dopuszczono jej do głosu w tym momencie, w którym chciała.

Te przypuszczenia podziela Genowefa Tokarska. – Często, kiedy uczestniczę w audycjach w mediach lokalnych z panią poseł Kruk, próbuje ona nadać ton dyskusji. Tutaj dziennikarka panowała nad sytuacją, zadawała konkretne pytania wyznaczając osoby, które mają na nie odpowiadać. W momencie, gdy jedno z pytań nie podpasowało pani poseł, podniosła głos i wyraźnie się zdenerwowała. Moim zdaniem odwołanie emisji programu było jej inicjatywą – przekonuje Tokarska.

W poniedziałek o udostępnienie nagrania z debatą do Montusiewicza zwróciła się Joanna Mucha. W tej sprawie wystosowała też oficjalne pisma m.in. do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Rady Programowej TVP Lublin. – Zamierzam też wprost zapytać panią poseł Kruk, czy wywierała presję na dyrektora. Choć nie spodziewam się odpowiedzi – mówi nam posłanka PO.

W poniedziałek chcieliśmy między innymi o to zapytać Elżbietę Kruk. Nie odbierała jednak telefonu.

Czytaj więcej o: TVP Lublin Ryszard Montusiewicz
także walczący ze słabościami ...
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(74) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

także walczący ze słabościami ...
także walczący ze słabościami ... (6 lutego 2018 o 19:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kluczowym powinno być pytanie, czy pani Kruk była trzeźwa, ponieważ to może być powodem specyficznej cenzury zastosowanej przez lokalną telewizję !!!
Rozwiń
Gość
Gość (6 lutego 2018 o 18:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Każdy dziennikarz wie, że jeśli nie wyjdzie mu tekst lub program to się takie "dzieło" nie ukazuje na łamach prasy lub w tv. W DW zapewne też tak jest. Wiele razy naczelny czegoś nie dopuszcza do publikacji, gdy dostanie gniota.
Rozwiń
Gość
Gość (6 lutego 2018 o 16:27) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To pan dyrektor nadany lubelskiej telewizji z łaski pani Kruk jest peryferyjny wobec rzetelnego i uczciwego dziennikarstwa
Rozwiń
Gość
Gość (6 lutego 2018 o 13:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dobry szef to broni pracownika, bierze wszystko na swoja klatę w sytuacji kryzysowej. To takie małe - obciążyć winą dziennikarkę za swoje decyzje...
Rozwiń
bolo
bolo (6 lutego 2018 o 11:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie odbierala, bo pewnie jak zwykle leżała pijana, w którejś ze swoich melin na LSM.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (74)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!