czwartek, 24 sierpnia 2017 r.

Lublin

Przywieźli nieboszczyka do szpitala

Dodano: 26 marca 2008, 18:59

Czy 27-letni mężczyzna z Lublina już nie żył, gdy znajomi podjechali z nim pod szpital przy ul. Jaczewskiego,

czy może zmarł w drodze do innego szpitala, gdzie go odesłano? Na to pytanie odpowie sekcja zwłok, którą wczoraj zarządził prokurator. Ma do niej dojść w piątek i wówczas zostanie też ustalona przyczyna śmierci.

W niedzielę wielkanocną czterech mężczyzn, mieszkańców Lublina, pojechało na ryby na Pojezierze Łęczyńsko-Włodawskie. - Trzech wędkowało, a czwarty,
27-latek, siedział na brzegu i popijał jakiś alkohol - przekazała nam Beata Syk-Jankowska, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie. - Wędkowanie dobiegło końca. Szykowali się do powrotu. Mężczyzna, który pił, zaczął się źle czuć.

Było z nim coraz gorzej. Znajomi podwieźli go pod dom, ale nie dał rady wysiąść. Zawieźli go do Szpitala Klinicznego nr 4 w Lublinie. - Mężczyzna został w samochodzie. Osoby, które go przywiozły poszły na izbę przyjęć - relacjonuje prokurator. - Powiedziały tam, że ich znajomy spożywał alkohol i leży nieprzytomny w aucie. Usłyszały, że powinny z nim pojechać na toksykologię do szpitala przy ul. Biernackiego.

Szpital przy Biernackiego jest obok szpitala przy Jaczewskiego. To kilka minut jazdy autem. Pod szpital podjechali około godz. 20. - Na ratunek było już za późno. Młody mężczyzna nie żył - mówią lekarze z oddziału toksykologii. - Sanitariusze wynieśli go z samochodu. Zawiadomiliśmy policję.

Sprawą zajęła się prokuratura. - Ustalimy, co było przyczyną zgonu oraz kiedy nastąpił - dodaje Syk-Jankowska. - Zbadamy, czy mężczyzna żył, kiedy samochód podjechał do szpitala przy Jaczewskiego - dodaje prokurator.

Dlaczego do nieprzytomnego człowieka nie wyszedł żaden lekarz z Jaczewskiego?
- Do lekarza dyżurnego przyszła kobieta. Powiedziała, że jej bliski źle się czuje i nie można go dobudzić po alkoholu. Podkreślam, że użyła sformułowania "nie można go dobudzić”. Ta pani nie przedstawiła sytuacji dramatycznie, tak żeby sprowokować lekarza do interwencji na zewnątrz, bo ktoś umiera - wyjaśnia Marta Podgórska, rzecznik Szpitala Klinicznego nr 4. - Lekarz, podejrzewając zatrucie alkoholowe, skierował ich na Biernackiego. Treść i forma informacji przekazanej przez tę panią nie wskazywały na zagrożenie życia.
(step)
Czytaj więcej o:
swiniak
rydzykant
nika
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

swiniak
swiniak (27 marca 2008 o 09:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kasandra napisał:
No za te 30 000 zł, które teraz lekarze zarabiają miesięcznie (z dyżurami) to niech przynajmniej ruszą się w końcu z kozetki do pacjentów!!!! Ile byśmy im nie zapłacili, to i tak nic nie robią! Zgroza!


o matko, ale ... opowiadasz. pokaz mi lekarza, ktory zarabia 30 tys? bo ja znam tylko takich, ktorzy pracujac 300 godzin w miesiacu zarabiaja 7 tys, bo gdyby pracowali na zwykly etat, to byloby to raptem 2 tys.
Rozwiń
rydzykant
rydzykant (27 marca 2008 o 09:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zapomniałeś jeszcze dodać osoby powyżej 50 roku życia i ciężko pracujące.
To przecież ich wina.
A tak ogólnie to szpitale powinny przyjmować tylko zdrowych lub wypisywać akty zgonu !
Rozwiń
nika
nika (27 marca 2008 o 09:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Już przez takie odsyłanie od anasza do kajfasza czyli od szpitala do szpitala zmarło wiele osób, nie ważne pijany czy nie pijany, ktoś powinnien pomóc-ale gdzieżby sie chciało ruszyć tylki-widocznie za wysokie zarobki w głowach pomieszały. Ja pijana nie byłam, kiedy z urazem nogi zgłosiłam się na izbe przyjec wlasnie na jaczewskiego, pewien lekarz dyzurny odwrocil sie na piecie i odeslal mnie do poradni, choc rana byla szarpana a o tezcu nawet nikt nie wspomnial-a co tam nie ich tylki!!!!
Rozwiń
ss
ss (27 marca 2008 o 08:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A ja uważam że wszystkich z promilami nie zależnie czy to wypadek, rozbój , zatrucie , powinno sie leczyc na ich własny koszt. To nie jest choroba , robią to na własne życzenie. To samo z palaczami. Leczyć a potem wystawić 100% odpłatność. I wtedy znajdą sie pieniądze na służbę zdrowia.
Rozwiń
mirka
mirka (27 marca 2008 o 06:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Może jeszcze wg.tej roszczeniowej kasandry lekarze mają biegać na rogatki i po ulicach żeby ściągać niedopitych czy przepitych obywateli.Faktycznie toksykologia jest na Biernackiego.A czytelniczka kasandra niech nie zazdrości lekarzom zarobków tylko niech dobrze wykonuje swoją pracę.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!