poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Lublin

Pseudokibice zidentyfikowani dzięki nagraniom z kamer

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 września 2006, 16:33

Policja ujęła kolejnych stadionowych bandytów. Andrzeja O. zabrała z pracy w kopalni Bogdanka. Piotra R. wyprowadziła z mieszkania naprzeciwko komendy policji w Lublinie. Arkadiusza D., Jacka R. i Piotra B. funkcjonariusze nie musieli szukać, bo od miesięcy siedzą w więzieniu za pobicia i kradzieże.

- Wszyscy 11 września ubiegłego roku brali udział w zajściach po meczu piłki nożnej na stadionie Motoru Lublin - mówi Janusz Wójtowicz, rzecznik KWP w Lublinie. - Zostali zidentyfikowani dzięki nagraniom z kamer.


Po meczu Motoru Lublin i Avii Świdnik stadionowi bandyci palili opony na ulicy, rzucali kamieniami w policjantów i ochroniarzy. Zaraz po zamieszkach policja zatrzymała 38 osób. Dziesięcioma zajął się sąd dla nieletnich. Kolejnych kilkunastu trafiło za kratki niedługo po meczu. - Przedstawiono im zarzuty czynnej napaści na pracowników ochrony i policjantów - wyjaśnia Wójtowicz.

Policja nie ukrywała, że wciąż analizowała nagrania z kamer, które pokazywały uczestników zajść. Zapewniała, że łagodniej potraktuje tych, którzy sami się zgłoszą. Nikt z takiej oferty nie skorzystał. W maju policjanci zatrzymali kolejne 11 osób, głównie mieszkańców Chełma. Ich fotografie pokazaliśmy w naszej gazecie.

W ostatnich dniach policjanci zidentyfikowali kolejną szóstka pseudokibiców. Trzech siedziało już w aresztach za inne przestępstwa. 22-letni Arkadiusz D., szczególnie niebezpieczny bandyta, został przywieziony z aresztu w Krasnymstawie w łańcuchach. 23-letni Piotr B. podczas meczu miał założoną kominiarkę. Zdjął ja tylko na chwilę, kiedy został puszczony gaz. To wystarczyło, żeby go zidentyfikować. Teraz siedzi w więzieniu w Ostrołęce. 19-letni Dariusz Z. podczas zatrzymania miał na sobie tę samą czapkę, w której 11 września ub. roku przyszedł na mecz. 39-letni Piotr R. został rozpoznany po tatuażach, które ma niemal na całym ciele.
Bandyci, którzy zostali chwytani od razu po meczu, oczekują już na rozpoczęcie procesu. Śledztwo dotyczące reszty jeszcze się toczy.

Pod foty
39-letni Piotr R. został rozpoznany po tatuażach, które ma niemal na całym ciele
Andrzeja O. policja zabrała z pracy w kopalni Bogdanka
22-letni Arkadiusz D., szczególnie niebezpieczny bandyta, został przywieziony z aresztu w Krasnymstawie w łańcuchach
19-letni Dariusz Z. podczas zatrzymania miał na sobie tę samą czapkę, w której przyszedł na mecz

W ostatnich dniach policjanci zidentyfikowali kolejną szóstka pseudokibiców. Trzech siedziało już w aresztach za inne przestępstwa. 22-letni Arkadiusz D., szczególnie niebezpieczny bandyta, został przywieziony z aresztu w Krasnymstawie w łańcuchach. 23-letni Piotr B. podczas meczu miał założoną kominiarkę. Zdjął ja tylko na chwilę, kiedy został puszczony gaz. To wystarczyło, żeby go zidentyfikować. Teraz siedzi w więzieniu w Ostrołęce. 19-letni Dariusz Z. podczas zatrzymania miał na sobie tę samą czapkę, w której 11 września ub. roku przyszedł na mecz. 39-letni Piotr R. został rozpoznany po tatuażach, które ma niemal na całym ciele.
Bandyci, którzy zostali chwytani od razu po meczu, oczekują już na rozpoczęcie procesu. Śledztwo dotyczące reszty jeszcze się toczy.



  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!