czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

PSL chce współpracować z PiS?

Dodano: 20 listopada 2015, 08:45

Ludowcy pod przywództwem Władysława Kosiniaka-Kamysza „nie byli za rządem, ale wstrzymali się od głosu”. Fot. AS
Ludowcy pod przywództwem Władysława Kosiniaka-Kamysza „nie byli za rządem, ale wstrzymali się od głosu”. Fot. AS

Polityka Polskie Stronnictwo Ludowe zaczęło współpracować z Prawem i Sprawiedliwością – to komentarze polityków po środowym głosowaniu nad wotum zaufania dla premier Beaty Szydło. Ludowcy wstrzymali się w nim od głosu

Posłowie nad wotum zaufania głosowali w środę późnym wieczorem. Głosy „za” oddali wszyscy członkowie klubu PiS oraz dwaj posłowie niezrzeszeni. Przeciw była Nowoczesna, a w szeregach Platformy Obywatelskiej i klubu Kukiz’15 wstrzymało się po jednym pośle. Podobnie postąpił cały, liczący 16 osób klub PSL. Wywołało to spore kontrowersje, zwłaszcza w kontekście wcześniejszych decyzji PiS wobec ludowców, jak pozbawienie ich wicemarszałka Sejmu czy miejsca w komisji ds. służb specjalnych.

– Uczciwie powiem, że byłem pełen wątpliwości, ale tak zdecydował klub – mały, ale jednolity. Staramy się dawać szansę wszystkim rządom, nawet jeśli jesteśmy mocno kopani. Ale trudno być przeciwko takim propozycjom jak 500 zł na dziecko, bo wierzymy, że ta i inne zapowiedzi zostaną spełnione. Nie byliśmy za rządem, ale wstrzymaliśmy się od głosu. Liczymy, że w ten sposób później będziemy mieli większe prawo do kontroli – mówi Jan Łopata, lubelski poseł PSL.

Ta decyzja ludowców wywołała jednak lawinę komentarzy. Zdziwienia nie krył m.in. Ryszard Petru, który wczoraj był gościem Radia ZET. Zdaniem lidera Nowoczesnej, mogło dojść do spotkania PiS i PSL. – Ewidentnie sprowadzenie PSL do parteru miało spowodować, że PSL zmięknie i zacznie współpracować z PiS. Chcę wierzyć, że nie dotyczy to konstytucji – mówił Petru. – Obawiam się, że nastąpiło coś, o czym nie wiemy – dodał, podkreślając, że taka współpraca może oznaczać koniec PSL.

– PiS robi wszystko, żeby zmarginalizować, wręcz wyeliminować ludowców. Wstrzymanie się od głosu było co najmniej dziwne i tak jest to odbierane przez większość posłów. Trudno powiedzieć, czy był to sygnał dotyczący przyszłej współpracy, ale nie jest to wykluczone – mówi nam anonimowo jeden z lubelskich parlamentarzystów.

Czytaj więcej o: polityka
jadło-dajnia
jadło-dajnia
Marek Z.
(30) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

jadło-dajnia
jadło-dajnia (20 listopada 2015 o 21:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

PSL nie zniży się do poziomu PISu

Za stanowiska i kasę???????????nie wiem nie wiem????????

Rozwiń
jadło-dajnia
jadło-dajnia (20 listopada 2015 o 21:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

PSL nie zniży się do poziomu PISu

Za stanowiska i kasę???????????nie wiem nie wiem????????Wstrzymać zawsze się można ,przystawka z 2007 gotowa do konsumpcji.

Rozwiń
Marek Z.
Marek Z. (20 listopada 2015 o 20:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

PeSel ma koalicjanta z Palikotem . Kto to był np.Artur Dębski, Paweł Sajak, Michał Pacholski, Henryk Kmiecik, Tomasz Makowski i Artur Górczyński, Ryfiński itp.

Pełna zgoda PSL może się jednoczyć, ale ze Zlewem. Tam jest odpowiednie dla nich towarzystwo...

Rozwiń
Gość
Gość (20 listopada 2015 o 20:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

PSL nie zniży się do poziomu PISu

Rozwiń
Gość
Gość (20 listopada 2015 o 20:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

PSL nie zniży się do poziomu PISu

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (30)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!