poniedziałek, 24 lipca 2017 r.

Lublin

PSL traci wpływy

Dodano: 14 listopada 2002, 21:37

Mimo porażki PSL jeszcze walczy o wpływy w województwie. Ale traci powiaty. Już w czterech ludowcy zajęli ławy opozycji, a Samoobrona negocjuje koalicje rządzące bez udziału PSL w czterech kolejnych powiatach.

Przez minione cztery lata w sejmiku rządziła koalicja PSL–SLD. Podobnie było w niemal wszystkich powiatach. W ubiegłym tygodniu SLD i Samoobrona oficjalnie ogłosiły wolę współpracy w samorządzie. Prezes lubelskiego PSL Zdzisław Podkański dzień później poinformował o porozumieniu ludowców z LPR w sejmiku. Zapowiedział też zwrot w powiatach. – Będziemy tworzyć koalicje z partiami prawicowymi i LPR – powiedział.
Nie wszystkim członkom PSL podoba się ten kurs. Zdaniem posła Leszka Świętochowskiego (PSL) rozgrywki emocjonalno-personalne nie sprzyjają sprawowaniu władzy.
I rzeczywiście, już w czterech powiatach, gdzie ludowcy zdobyli wiele mandatów, muszą przełknąć gorzką pigułkę i przejść do opozycji. W powiecie opolskim PSL wygrało i ma najwięcej – bo 8 mandatów. Ale to pozostałe komitety wyborcze: Samoobrona, SLD, Mała Ojczyzna i Przedsiębiorczość, Aktywność, Praca zawiązały koalicję rządzącą. Każdy z koalicjantów ma po trzy mandaty. Podobnie jest w Hrubieszowie, gdzie w koalicji przeciwko ludowcom (7) i Lidze Polskich Rodzin (2) jest SLD (3), Samoobrona (6) i Hrubieszowskie Porozumienie Samorządowe (1).
Ludowcy są w opozycji także w powiecie kraśnickim. Mają tyle samo mandatów co Kraśnik 2002, czyli 8. Tyle że Kraśnik 2002 zawarł koalicję z Samoobroną (5). SLD ma tam tylko 2 mandaty. Podobnie jest w Parczewie. PSL (3 mandaty) będzie w opozycji. Lewica (4) i Powiatowe Porozumienie Samorządowe (4) oraz Samoobrona (1) zawiązali koalicję. Pozostałe komitety mają łącznie 3 mandaty.
Nadal nie wiadomo komu przypadnie powiat lubelski. Mimo że ludowcy wprowadzili 9 radnych, karty rozdaje Prawo i Rodzina (8). Negocjują koalicję i z PSL, i z Samoobroną (5). Radni PiR twierdzą, że widzą nawet możliwość współpracy z SLD (3), gdyż radnymi powiatu z tej formacji zostali fachowcy. – Rozmawiamy z obiema stronami – mówi Mariusz Deckert, pełnomocnik PiR.
W Lubartowie obecny starosta Marian Starownik (PSL), mimo dyspozycji prezesa Podkańskiego, zamierza zawrzeć koalicję z lewicą. – Trzeba myśleć zdroworozsądkowo. Cztery lata byliśmy w koalicji z SLD. Razem ciągnęliśmy ten wóz i robiliśmy to dobrze – mówi. PSL pozyskało tu 7 mandatów, Lubartowskie Forum Samorządowe – 4, SLD, LPR i Samoobrona po 3, jest 1 radny niezależny. Planowana koalicja to radni PSL, SLD i LFS.
Ludowcy jeszcze walczą o władzę w województwie. Starają się przeciągnąć na swoją stronę przynajmniej jednego, a jeszcze lepiej dwóch radnych z Samoobrony lub SLD. Z nieoficjalnych informacji wynika, że w zamian oferują wysokie stanowisko w zarządzie. – Jeśli decydować ma jeden głos to łatwo go znaleźć, a jeszcze łatwiej zgubić – uważa Zdzisław Podkański.
Poseł Józef Żywiec, lider wojewódzki Samoobrony, ręczy za swoich ludzi. – Na pewno nikt z naszych radnych się nie sprzeda – zaznacza. Franciszek Piątkowski ze sztabu wyborczego SLD nie wierzy, by któryś z radnych zdecydował się przejść do ludowców. – Uważam, że nasi ludzie są lojalni, uczciwi i godni zaufania.
Jeśli PSL nie uda się przekonać przynajmniej jednego radnego do przejścia do swojego klubu, straci wpływ nie tylko na stanowiska i budżet Urzędu Marszałkowskiego. Także nadzór nad 27 jednostkami zdrowia na Lubelszczyźnie oraz możliwość powołania 28 dyrektorów w podległych jednostkach edukacyjnych, a także sześciu infrastrukturalnych i 11 kulturalnych. Również kontrolę nad Wojewódzkim Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, którego tegoroczny budżet wynosi 49,5 mln zł.
Pierwsza sesja sejmiku jest zaplanowana na poniedziałek. Wtedy okaże się, czy ludowcom udało się pozyskać choć jednego radnego.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!