wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Psy sąsiadów zagryzły ich małego pieska. "Dzień wcześniej w ogrodzie bawiły się moje dzieci"

Dodano: 19 lipca 2017, 10:19

– Jak można trzymać tak agresywne psy, bez odpowiedniego zabezpieczenia? – pyta nasza czytelniczka. Psy sąsiadów wdarły się na posesję i zagryzły jej west highland terriera. Dzień wcześniej w ogrodzie bawiły się jej kilkuletnie dzieci. – Nawet nie chcę myśleć co by się wtedy mogło stać – mówi kobieta.

Pani Anna pokazała nam film z kamer zamontowanych na terenie posesji jej teściów w Stasinie koło Lublina. Widać na nim jak dwa psy rasy cane corso przedostają się do ogrodu, atakują i zagryzają małego teriera.

– Nasz Feliks był dużo mniejszy, nie miał z nimi żadnych szans. To był nasz ukochany pies, był z nami 12 lat. Wyjątkowo spokojny i dobry – rozpacza Anna Legieć. – Dzień wcześniej w ogrodzie bawiły się moje kilkuletnie dzieci. Aż boję się pomyśleć, co by się stało gdyby wtedy pojawiły się te psy.

Agresywnych psów nikt nie szukał. – Zagryzły Feliksa, a potem swobodnie biegały po ogrodzie i jeszcze zaatakowały teścia. A właścicielka nawet nie zauważyła, że uciekły – denerwuje się nasza Czytelniczka. – Na pewno skierujemy sprawę do sądu.

Właścicielka psów twierdzi, że zwierzęta nie są wcale agresywne i są trzymane w odpowiednich warunkach. Całe zdarzenie nazywa „nieszczęśliwym wypadkiem”.

– Kobieta została ukarana mandatem za złamanie kodeksu wykroczeń. Przewiduje on karę mandatu w wysokości do 250 zł albo naganę – informuje nadkom. Renata Laszczka-Rusek, rzecznik lubelskiej policji. I wyjaśnia: –W zależności od skutków zdarzenia możemy stosować kodeks wykroczeń lub kodeks karny, który w takich sytuacjach przewiduje nawet karę pozbawienia wolności dla właściciela zwierzęcia np. w przypadku pogryzienia człowieka.

Sprawa trafiła też do Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w Lublinie.

– Dochodzenie w tej sprawie prowadził urzędowy lekarz weterynarii. Psy nie mają wścieklizny, mają aktualne szczepienia. Doszło do wypadku, ponieważ były niewłaściwie trzymane przez właściciela, a jest to rasa agresywna – mówi Tomasz Brzana, zastępca Powiatowego Lekarza Weterynarii w Lublinie. I zapewnia:– W tym tygodniu lekarz weterynarii pojedzie ponownie na miejsce zdarzenia.

– Takich spraw jest bardzo dużo – komentuje Aleksandra Lipianin-Białogrzywy z Fundacji na Rzecz Ochrony Praw Zwierząt Ex Lege. – Właściciele psów powinni mieć świadomość, że z posiadaniem zwierzęcia wiąże się duża odpowiedzialność. Kiedy stanowią one zagrożenie dla otoczenia to mogą być pociągnięci do odpowiedzialności – podkreśla. – Jeśli ktoś zauważy, że zwierzę jest agresywne to może wezwać policję. W takich sytuacjach najlepiej reagować szybko, zanim dojdzie do tragedii.

Użytkownik niezarejestrowany
ból dog
lwlw
(46) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (20 lipca 2017 o 22:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wielkie współczucia dla poszkodowanej Pani. Naprawdę nie ma kary dla tak bezmyślnych ludzi jak wlasicielka cane corso. Psy powinny zostać uśpione bo stanowią zagrożenie. Właścicielka agresywnych psów powinna dostać karę co najmniej 5000 zł a nie 250 zł i wypłacić odszkodowanie a przede wszystkim przeprosić. Trzeba iść do sądu i nie odpuszczać. Będzie to długo trwało ale trzeba walczyć o swoje bezpieczeństwo. Życzę wytrwałości i powodzenia.
Rozwiń
ból dog
ból dog (20 lipca 2017 o 09:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kiedyś zostałem pogryziony przez bardzo agresywnego psa sąsiada, po tygodniu pies się zatruł, odszedł od nas, po dwoch latach właścicielowi ubyło 150 tys., proponuję ten schemat  każdemu p.s. generalnie bardzo lubę psy, sam posiadam
Rozwiń
lwlw
lwlw (19 lipca 2017 o 23:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dość zabawne "podpaliła im dom" ile trzeba mieć rozumu w głowie... Czytam twój komentarz i się zastanawiam jak takie osoby mogą chodzić wolno z takim światopoglądem,jak trzeba być płytkim człowiekiem,do tego taka osoba może jeszcze brać udział w wyborach...Żenujące... Jak najbardziej bardzo szkoda psa ,na pewno był wielkim przyjacielem tej rodziny ,ale myśle że dało by się to rozwiązać normalnie jak człowiek z człowiekiem. A w tym momencie wychodzi tylko spór między sąsiadami.  
Rozwiń
Gość
Gość (19 lipca 2017 o 22:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czytam komentarze i nie wierzę..pies to przyjaciel i jeśli ktoś by mi uśmiercił psa to chyba bym go rozj.ebalala... i w dup.ie mam czy to sąsiad wujek czy sam prezydent.. ja na miejscu tej rodziny w nocy podpalila im dom..
Rozwiń
Gość
Gość (19 lipca 2017 o 22:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oskarzyla bym ich o odszkodowanie za mojego psa nauczylo by ich ze takie psy musza byc w zabezpieczonej posesji
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (46)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!