wtorek, 12 grudnia 2017 r.

Lublin

Psychotropy, alkohol i BMW. Lekarz nie stawił się w sądzie, zachorował...

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 września 2014, 13:27
Autor: (jsz)

Proces lekarza oskarżonego o jazdę po pijanemu nie ruszył zgodnie z planem. Sebastian N. zachorował i nie pojawił się w sądzie. Termin kolejnej rozprawy wyznaczono na październik.

33-latek odpowie za prowadzenie samochodu na "podwójnym gazie” oraz pod wpływem psychotropów. W takim stanie lekarz staranował trzy samochody. Jednym z nich podróżowali policjanci. W sierpniu prokuratura skierowała do Sądu Rejonowego Lublin - Zachód akt oskarżenia przeciwko Sebastianowi N. Dzisiaj miał rozpocząć się jego proces.

Świadkowie stawili się w komplecie. Zabrakło jednak oskarżonego. Jego pełnomocnik przedstawił zaświadczenie lekarskie, z którego wynika, że 33-latek zachorował i nie może brać udziału w rozprawie. Nie wiadomo, czy Sebastianowi N. dokucza chwilowa niedyspozycja, czy też poważnie podupadł na zdrowiu. Sprawa została odroczona do 23 października.

Psychotropy, alkohol i BMW

Z ustaleń śledczych wynika, że młody medyk ma wyjątkową słabość do alkoholu i środków psychotropowych. Objawiła się ona m.in. w marcu, kiedy doszło do kolizji u zbiegu al. Solidarności i al. Sikorskiego w Lublinie. Sebastian N. prowadził wówczas swoje BMW. Staranował trzy samochody czekające na czerwonym świetle. Próbował uciekać z miejsca zdarzenia. Szarpał się ludźmi, którzy chcieli go zatrzymać. Miał pecha, bo trafił na policjantów z Centralnego Biura Śledczego i funkcjonariuszkę z komendy wojewódzkiej. Podróżowali oni jednym z aut, w które uderzył Sebastian N. Zatrzymali i obezwładnili agresywnego 33-latka.

- Świadkowie zeznali, że bełkotał i czuć było od niego alkohol - relacjonował po zdarzeniu Janusz Wójtowicz, rzecznik lubelskiej policji.

Badanie wykonane godzinę po zdarzeniu wykazało, że Sebastian N. miał blisko 2,3 promila alkoholu w organizmie. Młody lekarz prowadził również pod wpływem silnego leku psychotropowego. Według biegłych, dawka leku, jaką przyjął dwukrotnie przewyższała normę. Połączenie medykamentu z alkoholem spotęgowało efekt upicia się.

Nie pierwszy raz

Kiedy Sebastian N. usłyszał prokuratorskie zarzuty przyznał się do winy, ale odmówił składania wyjaśnień. Wcześniej już dwa razy tracił prawo jazdy: za prowadzenie po pijanemu i przekroczenie limitu punktów karnych. Mężczyzna stawał również przed sądem za kradzież leków z karetki pogotowia w Rykach. Sprawa została jednak warunkowo umorzona.

Sebastian N. robi specjalizację okulistyczną w szpitalu przy ul. Staszica w Lublinie. Pracuje również w Opolu Lubelskim, gdzie jeździ w karetce pogotowia.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: Lublin policja sąd prawo alkohol lekarz
Gość
Marcin
Artur
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (23 września 2014 o 21:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Odgrzewany kotlet,nie maja o czym pisac .Moja cala rodzinka tez sie leczy u Pana Doktora i tyle co nam poświęcił czasu lecząc nas to żaden inny lekarz nie poświęcił i nawet czekolady nie wzioł za to!!! Piszcie o korupcji i złodziejach..Każdy popełnia błędy !! Czepili sie człowieka

Ja też leczę się u Pana Doktora,jest profesjonalistą ,z dużą wiedza na temat swojego zawodu.Pozdrawiam Pana Doktora i wiem ,że manipulacje wyjda na jaw i będzie Pan wolny od pomówień.Skoro nie bierze pan narkotyków tylko alprazolam,lek na schorzenie kręgosłupa to wystarczy to ujawnić i powiedzieć ,że każdy ma prawo i obowiązek zażywać leki jak jest chory.

Rozwiń
Marcin
Marcin (19 września 2014 o 15:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dziękuje trafić do takiego "lekarzyny"

Nie jeździ już autem tylko rowerem :D

Najwyraźniej też pod wpływem :D

Owszem ,Pan Doktor pewnie jeździ rowerem i jest to wyraz jego skruchy i pokazuje ,że chce odpokutować za to co zrobił.Tak postępują ludzie którzy należą do elity tego społeczeństwaByła już jedna rozprawa i zapadł wyrok ,Pan Doktor poddał się karze.A Ty dziennikarzyno nie wbijaj dodatkowych odpowiedzi jak widzisz ,że są pozytywne opinie pacjentów.Rozpoznajemy Cię na odległość!Czymś tu pachnie!,nie powiem czym.......I Pan Doktor nie pije ,co najwyżej zażywa pewnie dalej ten lek na bóle kręgosłupa ,który i przedtem zażywał i nikt w naszym kraju nie ma takiej władzy aby zabraniał zażywać środków poprawiających stan zdrowia.

Rozwiń
Artur
Artur (19 września 2014 o 15:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Oskarżony powinien mieć PRAWO, a nie OBOWIĄZEK stawiać się na rozprawie. Wtedy wielu takich cwaniaczków jak ten lekarzyna by cudownie ozdrowiało. Czyli ma prawo przyjść, ale nie musi - skoro nie przyszedł, rozprawa odbywa się bez niego i po kłopocie. Jak chce się bronić, niech przyjdzie, a jak nie to sąd wyda wyrok na podstawie pozostałych faktów.

Przychylam się do zdania kogoś kto tu juz pisał na forum,że Dziennik Wschodni bardzo tendencyjnie korzysta z komunikatów policyjnych i kreuje społeczne nastroje.Dlaczego teraz nie szanuje tajemnicy sprawy sądowej ?To już sprawa dla Pana Doktora .Dlaczego Pan,Panie doktorze,który z taką estyma ,z taką niemal miłością do ludzi przyjmuje każdego pacjenta w Klinice Okulistycznej,sprawiając ,że czujemy się naprawde dobrze obsłużeni w tej placówce-dlaczego pan nie podał do sądu Dziennika Wschodniego,chociazby dlatego ,że rozpisuje się jakoby alprazolam to był lek psychotropowy, ja go brałem na bóle kregosłupa. Lek ten  (może i ma inne działanie) ale mnie zwiotczał mięśnie przykręgosłupowe i w znacznym stopniu zmniejszał ból.Poza tym dla innych jest tajemnica śledztwa a dla Pana Doktora nie ma? Administrator Dziennika Wschodniego nie waha się śledzić swojego forum gdzie używa się lekceważącego słowa "lekarzyna"!Zastanawiam się ,czy po tym fakcie jeszcze ktoś uwierzy,że człowiek który ukończył maturę może wziąźć do ręki Dziennik Wschodni.W tej gazecie na odprawach dziennikarzy dyskutuje się zapewne czy ktoś kto spowodował stłuczkę może być doprowadzony do końca swojej życiowej drogi.Otóż wielu ludzi pod wpływem wykonywanej perfidnej ,prasowej nagonki stawało się innymi ludźmi ale PANOWIE DZIENNIKARZE MA SIĘ ZA TO JAKĄŚ ODPOWIEDZIALNOŚĆ A CO BĘDZIE JAK COŚ SIĘ STANIE?Czy nie dość już tych artykułów oczerniających człowieka ,który spowodował tylko stłuczkę?Żle zrobił ale czy trzeba go przybijać do krzyża?

Rozwiń
Tadeusz
Tadeusz (19 września 2014 o 14:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A co Pani Zuzo to Pani nie wie,że tacy panowie,o których Pani wspomina-piszą artykuły dla Dziennika wschodniego ,Kuriera Lubelskiego i innych naszych niszowych gazet (inna sprawa ,ze czytają je tylko policjanci,babcie klozetowe itp. to jak taki  gość ,najwazniejszy w Polsce ma dmuchać w alkomat?. Dodam więcej, Ci właśnie funkcjonariusze po tym jak w/w lekarz spowodował stłuczkę (TAK STŁUCZKĘ !-BO NIKOMU NAWET SINIAK PODCZAS TEGO ZDARZENIE SIĘ NIE ZROBIŁ) TO POLICJANTKA "WOJSKOWYM" BUTEM STAŁA MU NA TWARZY A INNY POLICJANT TAK MASAKROWAŁ MU RĘKĘ,ŻE NIEWŁADNE MA PÓŁ RĘKI .JAK LEKARZ ,-KTÓRY W ARTYKULE OPUBLIKOWANYM W DZIENNIKU WSCHODNIM  UZYSKAŁ TYTUŁ NAJLEPSZEGO LEKARZA ROKU-MA TERAZ LECZYĆ LUDZI?.A narkotyków nie brał tylko alprazolam-lek na chory kręgosłup.Czy dziennikarze zaczną sprawdzać jakie wiadomości publikują w prasie?Ja jestem tą osobą która przechodziła obok zdarzenia i byłem przerażony co policjanci wyprawiali z owym lekarzem i dotad ,dokąd Dziennik Wschodni będzie szykanował człowieka ,który dokonał tylko stłuczki będę dawał świadectwo co wydarzyło się na Al Solidarności.


Jak może być dobrym lekarzem jak on ma dopiero 33 lata a większość tego czasu wydał na gorzałkę i inne .

Wydawać to może hycel psa,UB-owiec namierzonego przez siebie  człowieka a czas się kreatywnie spędza.Słowa "gorzałka" używa Drogi Józefie człowiek ,który pędzi bimber lub pracuje w gorzelni,jeszcze raz się potwierdza się fakt ,że Dziennik Wschodni czytają bimbrownicy,piszą do niego policjanci ...i bardzo nisko upadł w Polsce pewien urząd skoro nie ma tajemnicy sprawy sądowej.Oczekuję na odpowiedź Pana Redaktora tej gazety skąd Jacek Sz.ma wiadomości,które trzyma się w naszym państwie jako tajemnica.Czy czasami nie płacicie za komunikaty policyjne?Jeżeli tak to niech wszyscy wiedzą jakie sa wasze morale.

Rozwiń
Krzysztof
Krzysztof (19 września 2014 o 14:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

A co z policjantem, który nie mógł dmuchać w alkomat z powodu wysokiegi ciśnienia krwi?

A co Pani Zuzo to Pani nie wie,że tacy panowie,o których Pani wspomina-piszą artykuły dla Dziennika wschodniego ,Kuriera Lubelskiego i innych naszych niszowych gazet (inna sprawa ,ze czytają je tylko policjanci,babcie klozetowe itp. to jak taki  gość ,najwazniejszy w Polsce ma dmuchać w alkomat?. Dodam więcej, Ci właśnie funkcjonariusze po tym jak w/w lekarz spowodował stłuczkę (TAK STŁUCZKĘ !-BO NIKOMU NAWET SINIAK PODCZAS TEGO ZDARZENIE SIĘ NIE ZROBIŁ) TO POLICJANTKA "WOJSKOWYM" BUTEM STAŁA MU NA TWARZY A INNY POLICJANT TAK MASAKROWAŁ MU RĘKĘ,ŻE NIEWŁADNE MA PÓŁ RĘKI .JAK LEKARZ ,-KTÓRY W ARTYKULE OPUBLIKOWANYM W DZIENNIKU WSCHODNIM  UZYSKAŁ TYTUŁ NAJLEPSZEGO LEKARZA ROKU-MA TERAZ LECZYĆ LUDZI?.A narkotyków nie brał tylko alprazolam-lek na chory kręgosłup.Czy dziennikarze zaczną sprawdzać jakie wiadomości publikują w prasie?Ja jestem tą osobą która przechodziła obok zdarzenia i byłem przerażony co policjanci wyprawiali z owym lekarzem i dotad ,dokąd Dziennik Wschodni będzie szykanował człowieka ,który dokonał tylko stłuczki będę dawał świadectwo co wydarzyło się na Al Solidarności.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!