piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Rada Miasta Lublin: PO może próbować przeciągać radnych PiS

Dodano: 23 listopada 2010, 21:15
Autor: Dominik Smaga

Platforma Obywatelska zapewnia oficjalnie, że nie zamierza przeciągać na swoją stronę radnych Prawa i Sprawiedliwości, by zdobyć większość głosów. Ale nieoficjalnie politycy niczego nie wykluczają.

Zgodnie z prawem, pierwsza sesja Rady Miasta musi odbyć się w ciągu 7 dni od ogłoszenia przez Państwową Komisję Wyborczą oficjalnych wyników wyborów w skali całego kraju. Zwołanie takiej sesji jest obowiązkiem przewodniczącego rady mijającej kadencji. Sesję otworzy najstarszy wiekiem radny. W tej kadencji jest nią Elżbieta Dados (PiS), która odda później prowadzenie nowo wybranemu przewodniczącemu. Niemal pewne jest, że nowy przewodniczący pochodzić będzie z klubu PiS, który ma w Radzie Miasta 16 z 31 mandatów.

Ale jak długo takie proporcje się utrzymają, może zależeć od wyniku drugiej tury wyborów prezydenckich. Nie jest wykluczone, że PO spróbuje przeciągnąć na swoją stronę kogoś z klubu PiS w przypadku, gdyby wygrał Krzysztof Żuk, kandydat Platformy.

Oficjalnie Platforma odcina się od takich planów. – Nie rozważamy tej kwestii – zapewnia Jacek Sobczak, wiceszef PO na Lubelszczyźnie. Pytany o to, czy nie wolałby przechwycić paru radnych i zdobyć większość w radzie niż narażać się na ryzyko, że niektóre projekty ciężko będzie przeforsować w radzie odpowiada: Dlaczego od razu stawiać tezę, że jak wsiądziemy do samochodu, dojdzie do wypadku i to ze skutkiem śmiertelnym?

Sam Żuk oświadczył wczoraj, że ustawowe uprawnienia prezydenta są na tyle duże, by rządzić nawet w stanie ciągłego konfliktu z Radą Miasta. – Ale to najgorsze rozwiązanie – podkreśla Żuk i zapewnia, że będzie szukać porozumienia. Dzień wcześniej jego kontrkandydat Lech Sprawka podkreślał, że to on wspólnie z PiS może harmonijnie rządzić miastem.

PiS ze spokojem reaguje na krążące po mieście pogłoski o możliwych próbach przechwycenia kilku radnych przez PO.

– Niech PO próbuje szczęścia. Moim zdaniem, takie próby się nie powiodą. Ale rękę mogę dać tylko za siebie, a w klubie jest kilka młodych osób, których nie znam – komentuje Krzysztof Siczek, radny PiS. – Wierzę jednak, że dla osób, które startowały z listy PiS, ważne są wartości i nie znajdą się nagle pośrodku partii liberalnej – dodaje.
Czytaj więcej o:
Synszmalcownika
paula
kika
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Synszmalcownika
Synszmalcownika (25 listopada 2010 o 10:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Deptak po przegranych wyborach też chciał przeciągać radnych z innych ugrupowań i wziął wacka. A teraz wyborcy zapamiętali tamte "POdchody" i POsłali Go na pielgrzymkę do Częstochowy. Tylko nie wiem czy pieszo, rowerem czy autem.
Rozwiń
paula
paula (24 listopada 2010 o 23:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Platformę Obywatelską stać na wszystko aby po trupach dostać władzę. Mam dość K.Żuka, jego kłamstw i obietnic bez pokrycia tak jak i inni mieszkańcy miasta. Zagłosuję na Pana Sprawkę mimo że jest mi do PIS daleko. Pan Sprawka jest wiarygodnieszy i nie bedzie mógł zwalać swoich niepowodzeń na Radę MIasta.
Rozwiń
kika
kika (24 listopada 2010 o 12:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy w Lublinie nic się więcej nie dzieje????? Ciągle tylko polityka i polityka ... ITVL przesadza... non stop nudne rozmowy z politykami, ciągle tylko puszczają Żuka, ciekawe co będziecie puszczać gdy gorączka wyborcza minie...!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!