poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Lublin

Radna: On powiedział do mnie: "umrzesz". Radny: Powiedziałem do siebie "wszyscy kiedyś umrzemy"

Dodano: 20 kwietnia 2016, 09:01
Autor: Dominik Smaga

Radna Ryfka ocenia tłumaczenia radnego Prusa jako „pokrętne i niewiarygodne”<br />
Radna Ryfka ocenia tłumaczenia radnego Prusa jako „pokrętne i niewiarygodne”

Jest formalne doniesienie o groźbie, którą miejska radna PO – jak twierdzi – usłyszała od radnego PiS. Ona utrzymuje, że słyszała „umrzesz” i że boi się o życie. On, że powiedział „i tak wszyscy umrzemy”, bo dumał nad rocznicą chrztu Polski

– Wszczęliśmy w tej sprawie dochodzenie – potwierdza podkom. Andrzej Fijołek z Komendy Wojewódzkiej Policji. Mundurowi będą się teraz głowić nad tym, co dokładnie wydarzyło się w Ratuszu. Na pewno było to w czwartek, w przerwie sesji Rady Miasta, gdy radny Ryszard Prus (PiS) szedł do wyjścia z sali obrad. Po drodze mijał radną Annę Ryfkę (PO) zajmującą miejsce przy drzwiach. I wtedy coś powiedział. Co dokładnie? Co innego przytacza mówiący, co innego słysząca.

– Zagroził mi, mówiąc do mnie „umrzesz” – tak radna Ryfka relacjonowała zdarzenie w czwartek. W tym celu specjalnie zwołana została konferencja prasowa obok sali obrad. – Ja się boję o siebie – mówiła mediom.

– Nic takiego nie powiedziałem – usłyszeli chwilę później dziennikarze od radnego Prusa. – Ja stwierdziłem, tak mi się wydaje, nie pamiętam dokładnie, że i tak wszyscy umrzemy.

Radna zapewniała, że padło słowo „umrzesz”, że ma na to świadków i że zgłosi to prokuraturze. Doniesienie złożyła, ale w komisariacie policji przy Kunickiego. – Zawiadomienie zostało przekazane do Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji – potwierdza podkom. Fijołek. – Dochodzenie jest prowadzone w kierunku gróźb karalnych.

Na groźby jest odpowiedni paragraf mówiący, że „jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona”, to grożącego można wsadzić do więzienia na dwa lata. Paragraf brzmi całkiem poważnie, tymczasem spór między radnymi sięga już... oświadczeń w sprawie oświadczeń.

W swoim komunikacie Prus nieco szerzej przedstawia jego wersję zdarzeń z przerwy w obradach:„kontemplowałem zbliżające się obchody z okazji 1050. Rocznicy Chrztu Polski. Kierując się w zadumie do drzwi usłyszałem jakąś wypowiedź Pani Radnej Anny Ryfki o nieobyczajnym zachowaniu w Sejmie RP. Zastanawiając się nad kruchością życia i bezcelowością jałowych sporów wypowiedziałem DO SIEBIE "wszyscy kiedyś umrzemy’’.

Na to oświadczeniem odpowiada radna Ryfka, która tłumaczenia ocenia jako „pokrętne i niewiarygodne”, „żenujące” i uznaje za wymysł „na potrzeby mediów”. – Dlaczego bezpośrednio po zajściu pytany przez dziennikarzy w żaden sposób nie tłumaczył się tak, jak później – pyta radna. Pisze, że groźba „stale dźwięczy” jej w uszach i nie wyobraża sobie, że „można komuś życzyć śmierci”, bo jest z innej opcji politycznej i pozwolił sobie na „krytykę obecnych zachowań mających miejsce w Sejmie”.

Czytaj więcej o: rada miasta Anna Ryfka Ryszard Prus
sąsiad
Gość
Gość
(35) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

sąsiad
sąsiad (22 kwietnia 2016 o 08:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Nie znam i nie słyszałem ani o tym Prusie, ani o tej Ryfce. Skąd ci ludzie wzięli się w radzie miasta? Co oni zrobili dla mieszkańców? Kto ich umieścił na liście partyjnej? Kto na nich głosował i dlaczego? Słyszałem tylko, że ten Prus ma coś wspólnego ze SKOK-iem.

Rozwiń
Gość
Gość (21 kwietnia 2016 o 06:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czekałem na korytarzu. Nagle usłyszałem jakiś znajomy tekst: 'ja się będę opierała, wy mnie radni ciągcie, ... '. Dokładnie tak, jak w góralskim przysłowiu. Ale do toalety damskiej nie wszedłem. Nie lubię braku komfortu.
Rozwiń
Gość
Gość (21 kwietnia 2016 o 05:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
FE jest następujące: Załóżmy, że dla niektórych liczb pierwszych q>3 równanie X^{q} + Y^{q} = Z^{q} ma rozwiązania właściwe (primitive triple) [X,Y,Z] zawarte w {1,2,3,...}. Andrew John Wiles otrzymał nagrodę Nobla za rzekome wykazanie fałszywości FE. Po pierwsze, Anglik rozpatrywał przypadek, w którym wykładnik q nie jest podzielnikiem iloczynu XYZ, co jest niedopuszczalne, gdyż q musi dzielić albo X albo Y albo X+Y i Z. Po drugie, Anglik pominął dwa przypadki, w których liczby X,Y są nieparzyste i liczba Z jest parzysta (jeden, gdy q dzieli sumę potęg i drugi, gdy q nie dzieli sumy potęg). Po trzecie, Anglik pominął przypadek, w którym X+Y dzieli. sumę potęg X^{q} + Y^{q}. Zatem Anglik nie udowodnił WTF (nawet, gdyby jego brednie uznać za dowód w niektórych przypadkach) w więcej, niż czterech przypadkach, gdyż q jeśli dzileli X+Y, to dzileli Z. Jest oczywiste, że X+Y jest podzielnikiem naturalnym sumy potęg X^{q} +Y^{q}, a mianowicie [X+Y+(-Y)]^{q} + Y^{q}, gdyż potęgi (-Y)^{q} i Y^{q} redukują się. Ponadto, oprócz mnie, nikt na świecie nie udowodnił WTF dla n=4 i nikt na świecie nie udowodnił innego twierdzenia, które zastępowałoby dowód WTF dla n=4. Fermat Equation (FE) nie wynika z krzywych Freya. Krzywe Freya nie są następnikami FE. To oznacza, że krzywe Freya nie mają nic wspólnego z FE i FE nie ma nic wspólnego z krzywymi Freya. Wplątanie potęg z FE do krzywej Freya jest pozbawione sensu, tym bardziej, że Wiles ani nie zdefiniował ani nie określił na mocy poprzedników (przesłanek) implikacji postaci podstaw X,Y,Z potęg X^{q},Y^{q},Z^{q}. Z uporem maniaka Wiles oblicza deltę, która jest równa (XYZ)^{2q}, czyli jest kwadratem iloczynu potęg z FE. Bez określenia postaci liczb X,Y i Z nie jest możliwe uzyskanie sprzecznośći ani na mocy jakiegoś lematu ani na mocy hipotezy Tanijamy ani w żaden inny sposób. Nastąpiła więc kolejna zbrodnia na narodowści polskiej, nie dlatego, że Medal Abela należy się LWG, lecz dlatego, że nikt na świecie nie zna wyników LWG. W tej sytuacji mógłbym bez żadnego problemu ..., po prostu pozostawić ten problem w spokoju. To nie jest takie proste, bo wtedy znaczyłoby to, że Polacy mają pracować za darmo. Google: lwgula
Rozwiń
Gość
Gość (21 kwietnia 2016 o 03:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kiedyś przed wojną imię Ryfka często nosiły Żydówki. Oczywiście ta Pani na pewno jest Polką a ja osobiście do Żydów (w tym Żydówek) nic nie mam...
Rozwiń
Gość
Gość (21 kwietnia 2016 o 02:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A czas nieubłaganie upływa. Teoretycznie poważni ludzie tracą zufanie dane im od tzw. motłochu. W tej sytuacji Ci wybrani muszą odejść z parlamentu, by ponownie zasilić zbiór zwany motłochem. W przeciwnym razie oznajmię Bogu i motłochowi: Panie Boże, posyłam Ci kilka dusz , których uczynki przekroczyły wszelkie zrozumienie. Załóżmy, ze to się stało. Co zyskałem? Nic nie zyskałem. To już wiem. Zrozumiano!!!! Moje wyniki nie wychodzą poza poziom szkoły średniej. Wiesz, że dekada to 10 lat. Masz prawo nie wierzyć w Boga. Dziesięć dekad nie wytrwasz w tym bezsensownym zaudaniu się. Dlaczego milczysz w polskiej sprawie? Dlaczego nie dostrzegasz moich wyników? Nie masz Boga w sercu swym? Andrew John Wiles nie zbliżył się nawet do dowodu WTF i za swoje brednie rzekomo wykazujące fałszywość FE otrzymał nagrodę Nobla w postaci Medalu Abela. Google: lwgula
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (35)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!