sobota, 21 października 2017 r.

Lublin

Radni PiS zbojkotowali sesję sejmiku wojwództwa. "Nie damy się sprowokować"

Dodano: 20 lutego 2017, 20:50

Radni klubu PiS zbojkotowali poniedziałkową nadzwyczajną sesję sejmiku województwa. Bez ich udziału radni PSL i PO przyjęli stanowisko w sprawie obrony polskiej samorządności

Wniosek o zwołanie sesji w trybie nadzwyczajnym w ubiegłym tygodniu złożyli radni rządzącej w województwie koalicji PO–PSL. Chcieli na niej rozmawiać o planach PiS związanych ze zmianą ordynacji wyborczej. Zakłada ona m.in. ograniczenie do maksymalnie dwóch kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów miast z możliwym działaniem prawa wstecz, czyli objęciem nowymi przepisami tych, którzy już sprawują te funkcje. W naszym województwie dotknęło by to m.in. prezydentów Lublina, Chełma czy Puław. W obradach wzięli udział m.in. samorządowcy z regionu, a także były prezes Trybunału Konstytucyjnego, Jerzy Stępień.

Bez opozycji

Tuż przed rozpoczęciem sesji na konferencji prasowej w biurze poselskim lubelskiego szefa PiS Krzysztofa Michałkiewicza radni tej partii poinformowali jednak, że nie będą uczestniczyć w posiedzeniu. – Jedynym przedmiotem tego spotkania ma być atak na Prawo i Sprawiedliwość – tłumaczył Andrzej Pruszkowski, szef klubu radnych PiS w sejmiku. – Mamy do czynienia z sytuacją, w której majątek samorządu województwa wykorzystywany jest do realizacji partyjnych celów.

Pruszkowski zapowiedział też, że radni PiS będą pytać o koszty dzisiejszej sesji związane m.in. z zaproszeniem do Lublina Jerzego Stępnia. – Ten wiec jest po to, aby doprowadzić do politycznej jatki. Nie damy się sprowokować – mówił Marek Wojciechowski, sekretarz klubu PiS w sejmiku.

– Nikt inni, jak radni samorządowi, powinni dbać o to, żeby prawo było przestrzegane – skomentował nieobecność opozycji marszałek województwa Sławomir Sosnowski z PSL.

Próba zawrócenia marszu Polski na Zachód

Obrady rozpoczął wykład Jerzego Stępnia, który przedstawił historię samorządności. Plany wprowadzenia w Polsce dwukadencyjności nazwał „pierwszym poważnym zamachem na prawo obywatelskie”. Skrytykował też pomysł powiększenia Warszawy o 32 okoliczne gminy, sugerując, że wkrótce podobne zabiegi mogą dotyczyć innych polskich miast.

– Śmiem twierdzić, że polskie społeczeństwo jeszcze w dużej mierze nie przestało być społeczeństwem o mentalności chłopów pańszczyźnianych. Nie chcemy o sobie decydować, niech inni to robią. Władza ustawodawcza chce mieć bezpośredni wpływ na władzę lokalną. To próba zawrócenia marszu Polski na Zachód, który rozpoczął się w 1989 roku i próba marszu na Wschód – podsumował Stępień.

– Istota samorządności to piękna idea, która się sprawdziła i nikt nigdy jej nie kwestionował – mówił natomiast Krzysztof Iwaniuk, wójt Terespola i zarazem wiceprzewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP. – Słyszymy, że aby być dobrym kierowcą BOR, trzeba pięciu lat, a zostanie dobrym policjantem zajmuje cztery lata. Czy dobrym wójtem trzeba być od razu? Robienie z tego rotacyjnego stanowiska, na którym będą przypadkowi ludzie, którzy przez pierwszą kadencję będą się uczyć, a w kolejnej będą myśleć, co będą robić później, to nie jest komfortowa sytuacja.

Głos zabrali także radni. – Nie ulega wątpliwości, że ustawę samorządową trzeba zmieniać i udoskonalać. Ale nie może to polegać na negacji tego, co się wydarzyło 25 lat temu. Kiedy słyszę o korupcji i kolesiostwie, to ręce mi opadają. W każdej grupie zawodowej, także wśród samorządowców, są tacy, którzy łamią prawo. Ale czy wszystkich należy mierzyć jedną miarą? – pytał Adam Rychliczek (PSL).

Z kolei radna PO Bożena Lisowska mówiła o nieobecności radnych PiS. – To brak szacunku dla mieszkańców, samorządowców i do nas, kolegów radnych, którzy chcieli z nimi podyskutować na temat przyszłości samorządów. To duże zagrożenie. Wzorem rządu wygaszają dialog polityczny – mówiła.

PiS: To my mamy rację

Jedynym przedstawicielem PiS podczas obrad był poseł Artur Soboń. – Ta sesja pokazała, że radni PiS mieli rację. Wśród samorządowców mamy podział na tych, którzy chcą pracować i na tych, którzy robią politykę. Dzisiaj zebrali się drudzy. Zalecałbym im, żeby zamiast tego zajęli się sprawami ludzi, na przykład remontami dróg po zimie – powiedział dziennikarzom tuż przed opuszczeniem sali obrad.

Pod nieobecność opozycji radni PSL i PO przyjęli stanowisko w sprawie obrony polskiej samorządności. Zawarli w nim m.in. apel do Rady Ministrów i posłów o „rozwagę przy projektowaniu rozwiązań prawnych dotyczących statusu i zadań jednostek samorządu terytorialnego oraz zasad prawa wyborczego”.

Czytaj więcej o: Lublin PiS sesja sejmiku
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(149) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (24 lutego 2017 o 11:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ZSL od czasów powojennych zawsze był z komuchami przy żłobie, zawsze przy towarzyszach, koledzy ręka w rękę , taka to u nich ludowa tradycja. Czy kukiz z PISem to wreszcie zmienią?
Rozwiń
Gość
Gość (21 lutego 2017 o 23:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prezio ciągnie już pewnie dziesiąta kadencję w sejmie. Nie licząc pałacowych pluszowych foteli które obsiadał łasząc się do WAŁĘSY.
Rozwiń
Gość
Gość (21 lutego 2017 o 23:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Największym koryciarzem od niepamiętnych czasów jest prezes Kaczyński. On nic innego całe życie nie robił tylko walczył z tymi którzy by go chcieli od sejmowego koryta odgonić.
Rozwiń
Chełmianin N
Chełmianin N (21 lutego 2017 o 17:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
               NIE TRUDNE!!! Tumanie z koziego grodu z godz 12:38, poczytaj z głową jeśli nie jesteś osłem? Zamiast tu świrować pisz do mądrego, że jesteś o wiele mądrzejszy od niego i przekonaj uczonych z PAN i Wikipedii iż urojenia urzędników liczą się historii. Synonim Lubelszczyna, lubelska ziemia a kto uważa inaczej ma chore widzenia! Morał taki!! Słowo synonim jest trudne, a więc poczytaj sobie, bo to nie trudne! >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>  RADA JĘZYKA POLSKIEGO PRZY PREZYDIUM POLSKIEJ AKADEMII NAUK Warszawa ,dnia 6 lipca 2011 roku RJP-183/W/2011 Szanowny Panie, Lubelszczyzna to 'ziemia lubelska', a nie 'województwo lubelskie'. Wyraz ten powstał przez dodanie do przymiotnika lubelski przyrostka -yzna,wskazującego na jakiś obszar. Łączę wyrazy szacunku /-/ dr Katarzyna Kłosińska Sekretarz Rady Języka Polskiego przy Prezydium PAN. WIKIPEDYŚCI. My wiemy, że to stosowanie tego określenia może nie jest uprawnione, może nieodpowiednie, ale fakty i źródła mówią jak w artykule. Proszę napisać do urzędu marszałkowskiego i urzędu wojewódzkiego a szczególnie mediów by tego nie robiły. Wikipedia przedstawia tylko fakty.JDavid 11:28,18 grudnia 2011(CET)
Rozwiń
Gość
Gość (21 lutego 2017 o 15:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
max 2 kadencje wójtów, burmistrzów i prezydentów miast konieczna - zakończyć kliki i układy. POlikwidować te samorządowe KLIKI i KOTERIE ZSL i platformersów Czerwone dinozaury, które od czasów PKWN obsłużyły już prawie wszystkich koalicjantów, i to w każdej pozycji ,muszą odejść.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (149)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!