wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Radny opowiada o napadzie (wideo)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 grudnia 2007, 12:10
Autor: DOMINIK SMAGA

- Krew tryskała ze mnie jak ze świniaka. Taksówkarze nie chcieli mi pomóc. Straciłem siły i padłem na chodnik - opowiada Kamil Zinczuk, miejski radny.

- Przyjechał kolega, który dwa tygodnie pływał po Karaibach katamaranem. Chciał nam o tym opowiedzieć. Spotkaliśmy się w pubie "u Szewca” i właśnie stamtąd wracaliśmy - opowiada Kamil Zinczuk, miejski radny lewicy. - Nie byliśmy pijani, szliśmy spokojnie.

Trzej znajomi szli ul. 3 Maja w stronę al. Solidarności. Napastnicy zaszli im drogę w pobliżu nocnego sklepu. - Było ich siedmiu. Zaczepili nas, zaczęli pyskować. Kolega Maciek zaczął dzwonić na policję, ale go uderzyli i telefon mu wypadł - relacjonuje pan Andrzej. - Chciałem ich odepchnąć i sam oberwałem. Przewrócili Maćka na ziemię i zaczęli go kopać. Udało mi się uciec, ale gonił mnie jeden napastnik z nożem. Ranił mnie w plecy.

Mniej szczęścia miał Zinczuk. - Nawet mnie nie uderzyli, tylko od razu pchnęli nożem - mówi radny. - Przestraszyłem się, że dostałem w serducho, bo sikało ze mnie strasznie. Zacząłem biec w stronę Lublinianki. Zatrzymałem dwóch taksówkarzy, ale nie chcieli mnie zabrać. Jeden wręcz kazał mi pobiegać. Na rogu ul. 3 Maja i Krakowskiego Przedmieścia nie miałem już siły biec. Upadłem. I stamtąd mnie już zabrali.

Na miejsce przyjechał radiowóz. - Funkcjonariusze zastali dwóch pokrzywdzonych, którzy nie wiedzieli co się stało z ich kolegą. Policjanci znaleźli go krwawiącego na chodniku. Miał widoczną ranę kłutą w okolicy serca - informuje Magdalena Jędrejek z lubelskiej policji. - Obaj ranni zostali zabrani przez karetki, a trzeci z pokrzywdzonych opisał nam sprawców. Zaczęliśmy ich szukać - dodaje.

Na ul. Okopowej policyjny patrol zauważył dwóch mężczyzn pasujących do opisu. Jeden z nich to 24-letni szalikowiec Motoru Lublin. Miał zbrukane świeżą krwią ubranie. Jego kompan rzucił się do ucieczki. Daleko nie uciekł. 20-latek miał przy sobie telefon skradziony koledze Zinczuka i inny aparat, który skradł latem z Komisariatu V Policji. Napadnięty Maciej G potwierdził, że obaj zatrzymani brali udział w bójce. Pijani agresorzy trafili do policyjnego aresztu.

Policja szuka pozostałych sprawców. - W sumie zatrzymaliśmy już 5 mężczyzn. Przesłuchujemy ich i szukamy reszty - mówi Agnieszka Kwiatkowska z lubelskiej komendy.

Jutro zatrzymani usłyszą zarzuty. - Na pewno będą bardzo poważne: usiłowanie zabójstwa, rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia, udział w pobiciu, uszkodzenia ciała - wylicza Michał Blajerski, szef Prokuratury Rejonowej Lublin-Północ.

Za usiłowanie zabójstwa grozi nawet dożywocie. Za rozbój z "przedłużeniem ręki” do 12 lat więzienia.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
tuejszy
wolf
kas
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

tuejszy
tuejszy (24 grudnia 2007 o 22:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Poseł Zińczuk to nietuzinkowa postać.Należy rozpatrzyć,czy nie był to celowy zamach na życie tego wybitnego polityka wśród młodego narybku lewicy.Wierzyć się nie chce,że przypadkowo ugodzono nożem właśnie jego-bojownika o odebranie koncesji na alkochol 3 sklepom na Tatarach,a do tego członkowi Stowarzyszenia Ordynacka,i to nie szeregowemu.Przypadek?.A może warto zapytać>kto za tym stoi?<
Rozwiń
wolf
wolf (23 grudnia 2007 o 16:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
MOLTON napisał:
KATOLICKI LUBLIN, 400 TYS. ŚWIETOSZKÓW LAŻĄCYCH DO KOSCIOLA CO NIEDZIELĘ, GŁOSUJACYCH W 60% NA ARCY KATOLIKÓW Z PIS I PO A TU PATRZCIE TAAKI ROZBÓJ,.. NO KTO BY POMYSLAŁ !? TURYSCI OMIJAJCIE TO MIASTO, WIOCHE MOŻECIE ZOBACZYC NA POCZTÓWKACH.
GDZIE MONIORING !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ZYCZE PANIE KAMILU SZYBKIEGO POWROTU DO ZDROWIA. ))

tam nie ma monitoringu bałwanie!
Rozwiń
kas
kas (22 grudnia 2007 o 21:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Za komuny nie do pomyślenia!!!!!
Rozwiń
kuba
kuba (21 grudnia 2007 o 22:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sprawcy powinni odpowiadać za usiłowanie morderstwa.
Taksówkarze za nieudzielenie pierwszej pomocy.

Najważniejsze, że Kamilowi nic poważnego się nie stało, 7cm od serca przy ciosie zadanym przez pijanego (!) dresiarza... Cieszmy się że to nie skończyło się inaczej.
Ale są też ludzie dobrej woli, jak np ten kto czuwał przy poszkodowanym i uciskał ranę aż do przyjazdu karetki.

Jak parę osób już zauważyło wszystkie serwisy piszą, że to było "pod sklepem", a nie "obok przystanku", "niedaleko kuratorium"... Szczerze wątpię żeby Kamil i jego przyjaciele chcieli skorzystać z asortymentu sklepu wracając od 3 w nocy z porządnego lokalu.
Co do wypowiedzi innych - o 3 w nocy w Lublinie jedni wracają do domów, a inni dla wątpliwej rozrywki biegają po mieście z nożami.
A Motor - no cóż, chyba dla nikogo nie będzie nowością że większość rasowych dresiarzy "z Lubartowskiej i okolic" im kibicuje. Ale zabieg podobny jak ze sklepem.
Rozwiń
sdf
sdf (21 grudnia 2007 o 19:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
nina napisał:
Jezu, zinczuk oszczędź nam.....opanuj się, masz unikatowe zdjęcie naprawdę i padłeś na chodnik, powiadasz??


idiotka i tyle w temacie
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!