czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Radny Tomasz Pitucha pokazał pośladki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 grudnia 2013, 15:11
Autor: Dominik Smaga

To zdjęcie ze spektaklu pt. Low Pieces pokazał Tomasz Pitucha innym radnym, choć nie miało nic wspól
To zdjęcie ze spektaklu pt. Low Pieces pokazał Tomasz Pitucha innym radnym, choć nie miało nic wspól

Radni nie zgodzili się na finansowanie projektu, dzięki któremu Lublin odwiedzali artyści z 19 krajów, a nasi twórcy prezentowali się za granicą. Wystarczyło, że jeden z radnych pokazał zdjęcie ze spektaklu, który nie ma nic wspólnego z tym projektem.

Możliwość prezentacji performerów z różnych krajów Lublin zawdzięcza współpracy z Instytutem Adama Mickiewicza, państwową instytucją kultury. Miasto i instytut po połowie dzieliły się kosztami funkcjonowania Wschodnioeuropejskiej Sieci Sztuk Performatywnych.

– W ramach tego projektu w Lublinie gościli do tej pory artyści z 19 krajów, takich jak np. Gruzja, Azerbejdżan, Bośnia i Hercegowina, a nasi artyści mieli okazję jeździć za granicę – podsumowuje Katarzyna Mieczkowska-Czerniak, zastępca prezydenta miasta odpowiedzialna za kulturę.

Na ostatniej sesji Rada Miasta miała zatwierdzić dalsze finansowanie takiej współpracy. W latach 2014–16 miasto miałoby wyłożyć na ten cel po 300 tys. zł rocznie, drugie tyle wykładałby Instytut Adama Mickiewicza. W czasie, gdy rozpatrywana była ta sprawa, w sali nie było części radnych Platformy Obywatelskiej, byli za to radni PiS, znani z wypowiedzi krytycznych wobec niektórych działań artystycznych.

Niespodzianki nie było. Radny PiS, Tomasz Pitucha, postanowił pokazać, co jest dofinansowywane z miejskiej kasy. Pokazał trzy zdjęcia z październikowego spektaklu pt. Low Pieces prezentowanego w Centrum Kultury w ramach festiwalu Konfrontacje Teatralne. Fotografie są dostępne na stronie internetowej CK. Co ważne, spektakl Low Pieces nie miał nic wspólnego z projektem, o którego finansowaniu miała decydować Rada Miasta.

Ale to wystarczyło radnym, by nie zgodzili się na dofinansowanie międzynarodowej współpracy. Projekt poparło 9 radnych, tyle samo zagłosowało przeciw. A żeby pomysł został przyjęty musiało być więcej zwolenników, niż przeciwników.

Dalsza współpraca w ramach Wschodnioeuropejskiej Sieci Sztuk Performatywnych stanęła pod znakiem zapytania. Ratusz nie wyklucza, że jeszcze raz poprosi radnych o zgodę.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
viki9356622012
Gość
viki
(41) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

viki9356622012
viki9356622012 (22 grudnia 2013 o 12:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pokazując te zdjęcia radny rozpowszechnia niecenzuralne upodobania.

To nie radny pokazuje  czytelnikom zdjecie, jest ono w internecie, i POKAZAL je AUTOR  artykulu !!!

Rozwiń
Gość
Gość (22 grudnia 2013 o 12:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Jaki TENDENCYJNY TYTUL - to nie PITUCHA POKAZAL POSLADKI !!

 Radny Pitucha POKAZAL ZDJECIE, gdzie  "artysci"   pseudoartysci)  pokazuja nam , Polakom, NIE TYLKO POSLADKI, PODAZUJA CALE 4,  WYPIETE LITERY !!

Rozwiń
viki
viki (22 grudnia 2013 o 12:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

ALE to ZDJECIE bylo ZE SPEKTAKLU, na KTORE RADNI  z Lublina  JUZ WYDALI   nasze- LUBLINIAN PIENIADZE!  A   "ARTYSCI" POKAZALI, gdzie maja nas, widzow, i tych co DALI IM FORSE na taki "projekt"!!!

 WIEC PITUCHa mial racje, ze pokazal  kolegom, NA CO WYDAJA PIENIADZE !!

Rozwiń
Przemysław Leniak
Przemysław Leniak (22 grudnia 2013 o 09:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Pitucha taki zły?
cóz mógł pokazać jak pupile Opryńskiego katują szczeniaka
http://www.kurierlubelski.pl/artykul/1069906,na-spektaklu-w-centrum-kultury-widzowie-zobaczyli-film-na-ktorym-kobiety-katuja-psa,id,t.html

 

 

Rozwiń
free.dom
free.dom (21 grudnia 2013 o 23:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Podobno swoim dzieciom nie pozwala się przyjaźnić z dziećmi z dzielnicy twierdząc, ze to plebs. Ot szlachcic lubelski... SYF i nic więcej.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (41)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!