niedziela, 25 czerwca 2017 r.

Lublin

Radny zerwał sejmik

Dodano: 18 listopada 2002, 21:09

Nie wypaliła sejmikowa koalicja SLD z Samoobroną. Członek partii Andrzeja Leppera zdradził lewicę i to wystarczyło, by zablokować wczorajsze wybory władz województwa.

- Jeśli jest różnica jednym głosem, to łatwo go zgubić, a jeszcze łatwiej znaleźć - komentował tuż po zawiązaniu pierwszej w kraju koalicji SLD z Samoobroną Zdzisław Podkański, szef lubelskiego PSL. I jego słowa znalazły potwierdzenie podczas wczorajszej sesji.
Wszystkiemu winny radny Stanisław Duszak z partii Leppera. W głosowaniach poparł ludowców i LPR. Brak jego głosu oznaczał, że koalicja nie przeforsuje swoich kandydatów do władz.
W wyborach SLD-UP zdobyła 9 mandatów. Jednogłosową przewagę w 33-osobowym sejmiku dawała jej koalicja z Samoobroną (8 mandatów). Umowę o współpracy ogłosiła też LPR i PSL (po 7). Pozostałe dwa głosy zdobyła PO-PiS, o której względy zabiegali ludowcy.
Jeszcze wczoraj rano trwały dyskusje między lewicą a Samoobroną nad podziałem stanowisk. Problem wynikł z postawy Piotra Włocha, wicemarszałka poprzedniej kadencji, który nie chciał być zdegradowany do członka zarządu. Ostatecznie przeforsował swoją kandydaturę. SLD oddały w zamian Samoobronie jednego wicemarszałka i dwóch członków zarządu.
Na pierwsze posiedzenie sejmiku zjechało 32 radnych. Obrady rozpoczął radny senior Ryszard Bender. Tuż po ślubowaniu odbyła się próba sił. Z klubu Samoobrony wyłamał się Stanisław Duszak, który głosował tak jak LPR i PSL. Koledzy partyjni zarzucili mu, że się sprzedał ludowcom.
- Nic podobnego - dementował poseł Podkański.
- Zrobili mi wiele krzywdy - mówił o Samoobronie radny Duszak. - Mam żal za to, jak ze mną postąpiono.
Nieoficjalnie wiadomo, że Duszak w zamian za poparcie LPR i PSL ma zostać wicemarszałkiem. Podczas przerwy z radnym rozmawiali obecni na sali posłowie Samoobrony, a także LPR i PSL. Duszak nie zmienił zdania.
Prawdziwa kłótnia rozpoczęła się dopiero przy wyborze przewodniczącego sejmiku. W tajnym głosowaniu Ryszard Bender otrzymał 16 głosów, a Marek Tęcza (SLD), były przewodniczący - 15. Jeden głos uznano za nieważny. Zgodnie z ustawą o samorządzie żaden z kandydatów nie otrzymał bezwzględnej liczby głosów (przy 32 głosujących wynosi ona 17), a zatem głosowanie powinno być powtórzone.
Ale ludowcy i LPR powołali się na statut sejmiku, w którym zapisano, że wystarczy zwykła większość. Po kłótniach radny Bender ogłosił się przewodniczącym. Zakwestionowali to radni: Złomaniec i Konrad Rękas z Samoobrony, żądając ponownego głosowania.
Sesja została przerwana do 2 grudnia. Czy radny Bender zostanie przewodniczącym, rozstrzygnie wojewoda lubelski. Tuż po spotkaniu trwały narady klubów. Z wstępnych informacji wynika, że jest plan nowej koalicji rządzącej, w skład której weszliby radni SLD, Samoobrony i PSL.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!