wtorek, 24 października 2017 r.

Lublin

Rafał stracił palce

  Edytuj ten wpis
Autor: DOMINIK SMAGA

Pogorszył się stan 20-letniego Rafała rannego w eksplozji w bloku przy ul. Skrzatów. Do wybuchu doszło, gdy student rozbrajał pocisk.

Stan chłopaka jest poważny. Rafał J. stracił część palców dłoni i stopy. Ma ciężkie poparzenia podudzi i dróg oddechowych. Lekarze utrzymują go w sztucznej śpiączce. - Przeszedł amputację dłoni - mówi Adam Nogalski ze szpitala przy ul. Staszica. - Za wcześnie jest mówić, czy przeżyje. Czeka go wielomiesięczne leczenie.
Tuż po eksplozji stan 20-latka był znacznie lepszy. - Rozmawiał z naszym policjantem - relacjonuje Witold Laskowski z lubelskiej komendy. - Pytał, co się stało z jego okiem.
Dramat rozegrał się w czwartek po godz. 17.30 w mieszkaniu na parterze czteropiętrowego bloku przy ul. Skrzatów. Student chemii rozbrajał w swoim pokoju pocisk. Wtedy doszło do eksplozji.

- Ledwo co wywiesiłam na balkonie narzuty - mówi Jadwiga Śledź, sąsiadka Rafała. - Nagle usłyszałam huk i krzyk. Wybiegłam na balkon, a tam biały dym. A potem straż, karetka i policyjne radiowozy.
W pokoju studenta policja zastała pokaźny skład amunicji. Ewakuowano wszystkich 140 mieszkańców bloku. - Właśnie wracałem z kościoła. Nie mogłem już się dostać do domu - opowiada Bolesław Mroziński. - Osiem osób nocowało w ustawionym przez nas ogrzewanym namiocie - mówi Michał Badach ze straży pożarnej.

- Ja trafiłam do znajomych. Przyjechali po mnie, jak zobaczyli wszystko w telewizji - mówi pani Jadwiga.
- Policjanci dali mi wejść do domu tylko na kilka sekund - wzdycha Danuta Michalak. - Musiałam wrócić po leki. Nocleg w hotelu załatwił nam prezydent - dodaje.
- Poprosiliśmy lekarzy, by w namiocie wydawali leki tym, którzy nie zdążyli ich zabrać z domu - mówi Jerzy Ostrowski, z wydziału kryzysowego Urzędu Miasta.
Lokatorzy mogli wrócić do mieszkań dopiero o godz. 5 rano, gdy wojskowi saperzy z Dęblina wywieźli całą amunicję na poligon w Jagodnie koło Łukowa.

Nadzór budowlany uznał, że blok jest bezpieczny. - Jego konstrukcja nie ucierpiała - uspokaja Ryszard Bogusz, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego. Dostawy gazu do bloku wznowiono dopiero wczoraj po południu.
Po wyjściu ze szpitala student stanie przed sądem. Śledczy chcą mu postawić zarzut sprowadzenia zagrożenia życia wielu osób. Za takie przestępstwo grozi nawet 10 lat więzienia.
Nieoficjalnie wiadomo, że mieszkająca ze studentem babcia - była prokurator - wiedziała o groźnej pasji chłopaka, ale nie powiadomiła o wszystkim policji.

Domowy arsenał

1 granat ręczny, 6 zapalników artyleryjskich, 4 pociski artyleryjskie, 2 bomby lotnicze (w tym jedna o wadze 10 kg), 9 granatów moździerzowych przeciwpancernych, 11 napędów granatów przeciwpancernych i rakietowych, ładunek miotający prochowy, 2 wyrzutnie granatów przeciwpancernych, 4 granaty rakietowe oraz 200 sztuk amunicji karabinowej, pistoletowej i przeciwlotniczej.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
sasiad
Beret
(Anonimowy)
(3) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

sasiad
sasiad (19 października 2007 o 22:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie wiem czy to przeczytasz, ale mam nadzieje, ze tak.Rafal!Mysle, ze powinienes pomyslec o jakiejs psychoterapii, gdyz z tego co o Tobie sasiedzi mowia to wlos staje deba!Narozrabiales stary z tym wybuchem! Dwa mieszkania do remontu, zostales kaleka a w dodatku czeka Ciebie postepowanie karne i odszkodowawcze :/Do tego nieleczone ADHD z tzw. bezstresowym wychowaniem plus piromanskie zapedy skonczyly sie wielkim BUM!Sluchaj Rafal!Juz w tej chwili grozi Ci wiezienie. Jezeli nawet skonczy sie to na karze w zawieszeniu, to isnieje niebezpieczenstwo, ze Twoje emocje nadal pozostana niewyciszone.Juz dawno wymagales pomocy psychologow i psychiatrow. Czas bys zaczal sie leczyc. Potrwa to wiele lat, ale sa spore szanse, ze jeszczee wyjdziesz na ludzi. Najgorsza rzecza jaka mozesz teraz zrobic, to nic nie robic. Zostaniesz sam na sam ze swoimi problemami, lękami, wyrzutami sumienia, zloscia, bolem oraz innymi negatywnymi emocjami.Dlatego najlepiej gdybys jeszcze lezac w szpitalu trafil pod opieke psychiatrow, gdyz tego od dawna wymagales, a po wczorajszej katastrofie bedziesz potrzebowal jej jeszcze bardziej.I jeszcze jedno - aby sobie pomoc - musisz chciec przyjac ta pomoc! Pomoc psychoterapeutyczna ma szanse realizacji wtedy i tylko wtedy, gdy pacjent w pelni wspolpracuje z psychoterapeuta. Tu nie da sie pomoc podajac leki. Leki nie rozwiaza problemow, tylko wspomoga proces leczenia. A glownym motorem terapii jest psychoterapia. Leki sa tylko jej uzupelnieniem.Wczoraj o godz. 18:00 znalazles sie na rozstaju zyciowych drog. Teraz juz tylko od Ciebie zalezy ktora z nich wybierzesz - madra i roztropna czy glupia i bezmyslna. Trzymam kciuki abys wybral ta wlasciwa.Pozdrawiam Ciebie Rafal i zycze szybkiego powrotu do zdrowia!Twoj sasiad
Rozwiń
Beret
Beret (19 października 2007 o 20:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nic więcej nie trzeba dodawać. Po prostu... idiota. I kretyn. Bo każdy idiota to kretyn.
Rozwiń
(Anonimowy)
(Anonimowy) (19 października 2007 o 17:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
szczerze co powiem moze byc niemiule no ale. za glupote sie placi, trudno nie jest mi zal
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (3)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!