czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Lublin

Rafale, żegnaj

Dodano: 10 lutego 2017, 20:27
Autor: kris

Rafał Szostak
Rafał Szostak (fot. Karol Zienkiewicz / archiwum)

Do końca wierzyliśmy, że się odnajdzie cały i zdrowy. Sądziliśmy, że to jakiś kiepski film, który się zaraz szczęśliwie zakończy. Na taki finał liczyliśmy. Ale nie na taki, że pierwsze zdanie policyjnego komunikatu będą aż tak brutalne: że już nigdy więcej nie ujrzymy Rafała. I że tego komunikatu nie da się w żaden sposób sprostować, a każdy z nas oddałby wiele, żeby takie sprostowanie napisać. Że to pomyłka lub błąd w druku. Chochlik. Ale prawda jest brutalna. Rafał nie żyje. Miał dopiero 51 lat.

Rafał Szostak pochodził z Chełma. Ukończył Technikum Leśne w Biłgoraju, potem politologię na UMCS. Pracował najpierw w Biurze Urządzania Lasu i Geodezji Leśnej w Przemyślu. Od dziecka interesował się przyrodą, zwierzętami, ekologią. Z czasem jego zainteresowania stały się tak rozległe, że wszelkie próby polemiki z nim kończyły się fiaskiem. Przytłaczał nas swoją wiedzą. Czasami nawet zawstydzał. Brał udział z powodzeniem w telewizyjnych teleturniejach.

Rafał w 1991 r. zaczął pracować w Dzienniku Wschodnim. Pisał głównie o tym, na czym najlepiej się znał: rolnictwie, leśnictwie, wiele razy jeździł w teren, żeby podjąć interwencję w obronie poszkodowanego Czytelnika. Z czasem został kierownikiem działu terenowego. Na sercu leżały mu również sprawy ekologii.

Nigdy się nie skarżył. Na nic. Był bardzo sumienny i uczynny. Nie stwarzał problemu, kiedy trzeba było zostać dłużej w redakcji lub zastąpić chorego kolegę. Często robił to bezinteresownie. Taki był Rafał. Skryty, niewiele mówił o sobie, miał jednak niesamowity dar słuchania innych.

Zawsze chodził swoimi ścieżkami i nikomu nie zwierzał się, gdzie i po co wędruje. Nic go nie było w stanie zdenerwować, zawsze z zaciekawieniem patrzył na tych, którzy z byle powodu wpadali w panikę. To było dla niego obce uczucie. W redakcji był skryty, nie okazywał emocji, ale kiedy urodziły mu się dzieci, nie poznawaliśmy go. Z błyskiem w oku opowiadał, jak wspaniale jest być ojcem. Zazdrościliśmy mu tego entuzjazmu.

Z redakcji odszedł kilka lat temu. Z czasem zajął się pracą dydaktyczną. Miał wiele planów i marzeń. Sporo podróżował, a my z zapartym tchem oglądaliśmy jego zdjęcia i relacje z wyjazdów. Niedawno był we Włoszech. Zostały nam po nim zdjęcia i barwne opisy miejsc, które odwiedził.

Wierzymy Rafale, że gdzieś tam teraz kontynuujesz swoją kolejną podróż, a nam pozostawiłeś wspomnienia. Dobre wspomnienia o dobrym człowieku.

Pogrzeb Rafała Szostaka odbędzie się 17 lutego o godz. 15 na cmentarzu przy Drodze Męczenników Majdanka w Lublinie. 

Czytaj więcej o:
On
Jajaja
Użytkownik niezarejestrowany
(11) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

On
On (16 lutego 2017 o 07:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sam nie poszedl do tego gaju jeszcze po 20 wątpie zeby latal po 20 w zime po jakims lesie..to jasne ze musial mu ktos w tym pomoc...
Rozwiń
Jajaja
Jajaja (16 lutego 2017 o 07:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dlaczego?? Co takiego robil?
Rozwiń
Gość
Gość (11 lutego 2017 o 21:40) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dobrym człowiekiem dla dzieci ze szkoły specjalnej to On nie był,
Rozwiń
essi
essi (11 lutego 2017 o 15:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Proponuję zamknąć dyskusję. Bliscy znają szczegóły.
Rozwiń
Gość
Gość (11 lutego 2017 o 15:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Fajny kolega, byliśmy razem na MOP we Lwowie w 1989 r., cichy, skromny i zamknięty w swoim własnym świecie, szkoda chłopaka, wyrazy współczucia dla rodziny.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (11)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!