piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Rakotwórcza spychologia

Dodano: 12 stycznia 2007, 17:46

Nikt nie umie sobie poradzić z zabójczym azbestem

Sterty azbestu od miesięcy leżą obok chodnika przy ul. Walecznych. Teren należy do Zakładu Energetycznego i to on powinien wywieźć eternit. Mieszkańcy prosili o to wiele razy. Bez skutku. Lubzel tłumaczy, że azbest ktoś podrzucił. A Ratusz i policja rozkładają ręce.

Eternitowe płyty leżą w wąskim zaułku między ogrodzeniami prywatnych posesji. Blokują wejście do drzwi stacji trafo. - Dojście jest bezpośrednio z chodnika. W pobliżu bawią się dzieci - skarży się jeden z mieszkańców. A azbest to wyjątkowo niebezpieczny materiał. Pył z eternitu wzbija się w powietrze. Ma powstać drobnych igiełek, które wbijają się w płuca. Powodują raka.

Teren należy do Zakładów Energetycznych Lubzel. - To nie jest nasz eternit. I nie wiemy skąd tam się wziął - mówi Dorota Szkodziak, rzecznik Lubzelu.
- Ale zgodnie z prawem za odpady odpowiada właściciel terenu. To on powinien usunąć azbest - wyjaśnia Marcin Rycaj z Wydziału Ochrony Środowiska Urzędu Miasta. Tam sprawa jest znana od dawna. - My piszemy Lubzelowi, żeby usunęli eternit, a oni odpisują, że azbest nie jest ich. I tak możemy przerzucać się pismami.
• Czyli azbest zniknąłby, gdyby ktoś przewiózł go na miejski grunt?
- Równie dobrze może go ktoś przewieźć na teren Dziennika Wschodniego. W ten sposób damy sygnał innym, że mogą bezkarnie podrzucać komuś swoje odpady.
Mieszkańcy dzwonili w tej sprawie do Lubzelu i magistratu. Sprawą zajmował się też pobliski komisariat. - Postępowanie zostało umorzone wobec niewykrycia sprawcy - informuje Agnieszka Kwiatkowska z lubelskiej policji. - Miasto obiecało, że zajmie się eternitem. Ale leży tam dalej, więc dzielnicowy wysłał pismo do Ratusza.

Mimo interwencji mieszkańców Lubzel nie wywiózł eternitu. Rzeczniczka zakładu tłumaczy, że jej firma zwlekała, bo... chciała powiadomić o sprawie wszystkie służby. - Na pewno do najbliższego piątku azbest zniknie - zapewnia Szkodziak.
Taka akcja kosztuje, bo prace można zlecić jedynie specjalistycznej firmie z odpowiednim zezwoleniem. W takich przypadkach obowiązują specjalne środki ostrożności - A szczelnie zapakowany azbest musi trafić na składowisko odpadów niebezpiecznych - mówi Grzegorz Uliński z Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.
Za wywiezienie i utylizację płyt Lubzel zapłaci ok. 250 zł.
Azbest leżący przy ul. Walecznych pochodzi z rozbiórki. Ludzie, którzy go tam wywieźli narazili się na wysokie ryzyko wystąpienia raka płuc.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!