piątek, 24 listopada 2017 r.

Lublin

Ratownik: Ludzie wzywają nas do bólów miesiączkowych lub wyższej temperatury

Dodano: 3 marca 2017, 11:04

Paweł Krasowicz
Paweł Krasowicz (fot. Maciej Kaczanowski)

Rozmowa z Pawłem Krasowiczem, ratownikiem medycznym i dyspozytorem, który pracuje w Wojewódzkim Pogotowiu Ratunkowym w Lublinie od 32 lat

• Jak wyglądała praca ratownika kiedy pan zaczynał?

– Podstawowa różnica jest taka, że kiedy zaczynałem pracę, nie było zawodu ratownika. Byli sanitariusze, którzy pomagali lekarzowi. Teraz w większości zespołów w karetkach nie ma lekarzy. Jest też ogromna różnica pod względem technologicznym. Zmieniły się też zasady pracy, a także podejście ludzi do pogotowia. 

• Wtedy było łatwiej czy teraz? 

– Nowoczesny sprzęt medyczny na pewno ułatwia nam pracę. Jednak pod kątem podejścia pacjentów jest znacznie trudniej. Ludzie stali się bardzo roszczeniowi, bardzo często mają do nas nieuzasadnione pretensje. Ok. 70 proc. wyjazdów w ogóle nie powinno się odbyć. Ludzie potrafią wzywać pogotowie z coraz bardziej absurdalnych powodów jak np. bóle miesiączkowe, podwyższona temperatura czy nieznaczne różnice w ciśnieniu. To są sprawy dla lekarza rodzinnego. Bardzo często jest tak, że jeździmy do osób, które już znamy.

Dyspozytor nie może jednak odmówić wyjazdu karetki, bo nigdy nie wiadomo, co się stanie. Bardzo często dzwonią starsze samotne osoby, przeważnie w nocy. Mają pewne obawy, ale często po naszym przyjeździe okazuje się, że żadna farmakologiczna interwencja nie jest konieczna.

• A osoby pod wpływem alkoholu? 

– To jest prawdziwa plaga i - co gorsze - ta sytuacja w ogóle się nie zmienia. Brakuje prawnych rozwiązań. Kiedyś pogotowie cieszyło się szacunkiem, teraz jest go coraz mniej.

100. urodziny lubelskiego pogotowia

Wojewódzkie Pogotowie Ratunkowe w Lublinie świętuje setne urodziny. Z tej okazji dzisiaj będzie można m.in. zobaczyć zabytkowy sprzęt medyczny, obejrzeć ambulans od środka, wziąć udział w warsztatach pierwszej pomocy czy badaniach profilaktycznych. To tylko niektóre atrakcje drzwi otwartych w Ośrodku Szkoleniowym przy ul. Bursaki 17 w Lublinie, Podstacji Śródmieście przy ul. Spadochroniarzy 8 w Lublinie oraz filii w Świdniku przy ul. Niepodległości 2 (w godz. 8-14).

Czytaj więcej o: Lublin pogotowie karetka
Użytkownik niezarejestrowany
Ja
Użytkownik niezarejestrowany
(41) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (7 marca 2017 o 13:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
jest problem: jak na bóle miesiączkowe podać pawulon ? Pamiętacie aferę z pawulonem sprzed lat?
Rozwiń
Ja
Ja (7 marca 2017 o 01:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dodam jeszcze że musiałam brać kroplówki, specjalnie dojerzdżać do Warszawy gdy miałam omdlenia i być monitorowana.
Rozwiń
Gość
Gość (7 marca 2017 o 01:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja też mocno przeżywam miesiączki ale to raczej przez wykończony organizm, byłam u lekarza pomógł przez miesiąc wróciło to samo, omdlenia, ból nie do zniesienia, zawroty głowy, długie krwawienia, wymioty. Potem dowiedziałam że taka moja natura... Okazało się że mój organizm jest wykończony, anemia i jeszcze jakieś ustrojstwo, kiedy trafiłam do szpitala miałam drgawki jak przy padaczce. Niestety gdyby lekarze czasem szukali przyczyn a nie mówili Ty tak masz, było by mniej ludzi w szpitalach. Jeszcze te kolejki do specjalistów gdzie czekasz najpierw kilka miesięcy a potem pod drzwiami 5-10h, tylko po skierowanie na badania specjalistyczne ja nie mam pretensji jestem młoda, chodź w tamtym okresie było ze mną słabo. Szkoda mi osób starszych które były obok i jeszcze warczący i krzyczący staruszkowie... Ale takie nasze realia.
Rozwiń
Gość
Gość (5 marca 2017 o 13:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co jak co.. ale bóle miesiączkowe , mogą być spowodowane zróżnych przyczyn ! Panie ratowniku ! I nie zawsze jest to absurd ! Pozdrawiam
Rozwiń
Dd
Dd (4 marca 2017 o 11:38) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I wziac zimny prysznic temperatura spadnie i conajmniej 1 st. C
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (41)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!