czwartek, 19 października 2017 r.

Lublin

Ratusz chce kupić gruchoty dla MPK

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 lutego 2005, 20:29
Autor: Dominik Smaga

Miejski przewoźnik wpadł w tarapaty. Na nowe autobusy
nie ma pieniędzy. Ratusz proponuje zakup używanych gruchotów.

MPK brakuje autobusów do wysyłania w trasę. I musi je wynajmować. Co gorsza, niewielkie są szanse na szybką wymianę zużytego taboru. Przewoźnik nie ma na to pieniędzy. Jeden z autobusów obsługujących linię numer 12, należy do prywatnego przewoźnika. MPK wynajęło od niego jelcza. Zainstalowało własne kasowniki, a kierowca też jest pracownikiem MPK. - Nie było wyjścia. Zabrakło taboru - wyjaśnia Andrzej Satke, dyrektor do spraw eksploatacji MPK. Wysłużone autobusy coraz więcej czasu spędzają w warsztacie. To już nie są bieżące naprawy, ale wręcz ciągła reanimacja. - Jeśli tak dalej będzie, to za dwa, trzy lata sami zejdziemy z lubelskiego rynku komunikacyjnego. Nie będzie czym jeździć - alarmuje Satke.
Najbardziej wysłużone są ikarusy - średni wiek przegubowców to ok. 20 lat. Jeżdżą chyba tylko z przyzwyczajenia. I dzięki wielkim staraniom mechaników. Co roku miejski przewoźnik powinien wymieniać dwanaście autobusów. W ubiegłym roku MPK skasowało tylko siedem pojazdów. Nadawały się już tylko na części. Spółka miała kupić kilkanaście nowych autobusów. Tyle że nie miała za co. Być może kupi je w tym roku. Ale tylko "być może”. W tegorocznym budżecie miasta znalazły się jedynie pieniądze na rozbudowę trakcji trolejbusowej. Na nowe autobusy już nie.
W projekcie strategii rozwoju komunikacji publicznej na najbliższe pięć lat Ratusz zaproponował, by MPK kupowało używane autobusy. - To jest chory pomysł - oburza się Satke. - Już to przerabialiśmy. Mieliśmy stare many i fiaty. I poszły na złom. Dokąd taki autobus jeździ, wszystko jest w porządku. Ale gdy się zepsuje i trzeba kupić części, to albo są niedostępne, albo koszmarnie drogie - mówi Satke.
MPK zapowiada, że pieniędzy na tabor poszuka w Unii Europejskiej. Na razie pozostaje tylko... skracanie przegubowców i generalne remonty starych jelczy.

Czym jeździmy?

MPK Lublin ma 207 autobusów.
62 z nich to kilkunastoletnie ikarusy. Spośród 116 jelczy, aż 40 to przestarzałe modele M11. Nadwozie jeszcze starszego modelu PR 110 jest podstawą 55 lubelskich olejbusów. Tylko "szelkowców” to nowsze konstrukcje.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!