wtorek, 17 października 2017 r.

Lublin

Ratusz przegrał w sądzie z fundacją. Chciała wglądu w opinie prawne, nie dostała zgody

Dodano: 9 marca 2016, 17:49
Autor: Dominik Smaga

Ratusz przegrał w sądzie z fundacją żądającą wglądu w opinie prawne o legalności powołania dwóch radnych do Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Urząd Miasta stwierdził, że opinii nie ujawni, bo radne nie pełnią funkcji publicznej. Sąd uznał inaczej.

Z miastem sądziła się Fundacja Wolności uważająca, że radni nie mogą zasiadać w Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Jej zdaniem rodzi to konflikt interesów, bo radni, których rolą jest rozliczanie prezydenta stają się od niego zależni. Na czym ta zależność miałaby polegać? To prezydent i nikt inny powołuje i odwołuje członków komisji, w której zarabia się ok. 1300 zł miesięcznie. Stąd wniosek fundacji, że radni w trosce o własny portfel mogą mieć mniejszy zapał do tego, by prezydenta kontrolować.

Gdy latem zeszłego roku do komisji weszły kolejne dwie radne (Monika Orzechowska z PO i Małgorzata Suchanowska z PiS) fundacja zażądała ujawnienia opinii prawnych mówiących, że obie panie można było do tej komisji powołać. O istnieniu tych opinii mówił w prasie przewodniczący Rady Miasta.

Fundacja Wolności poprosiła o kopie tych ekspertyz powołując się na przepisy gwarantujące dostęp do informacji publicznej. Zamiast przekazać te opinie Ratusz odpisał, że „nie stanowią informacji publicznej” i że miejski radny „nie może być uznany za osobę pełniącą funkcje publiczne”. Dlatego też fundacja skierowała do sądu skargę na bezczynność prezydenta w sprawie udzielenia tych informacji.

Wyrok w tej sprawie właśnie zapadł przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym. – Sąd zobowiązał prezydenta miasta do rozpatrzenia naszego wniosku w ciągu 14 dni od uprawomocnienia się wyroku – mówi Krzysztof Kowalik z Fundacji Wolności. – Sąd zgodził się z naszą argumentacją, że opinia prawna powstała na zlecenie organu władzy publicznej i w związku z wykonywaniem mandatów przez radne i sprawowaniem władzy publicznej.

Wyrok nie jest prawomocny i Ratusz może się od niego odwołać. – Mamy nadzieję, że prezydent nie będzie szedł tą drogą, by udostępnić informację po iluś tam wyrokach sądowych, ale wykaże się honorem oraz charakterem i udostępni tę informację – stwierdza Kowalik.

– Nie wiemy jeszcze, czy się odwołamy – mówi Beata Krzyżanowska, rzecznik prezydenta Lublina. – Czekamy na pisemne uzasadnienie wyroku i dopiero, gdy się z nim zapoznamy podejmiemy decyzję, czy wniesiemy skargę do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Możemy to zrobić w ciągu 30 dni od otrzymania wyroku. Jeżeli nie wniesiemy skargi, to oczywiście udostępnimy tę informację.

Jeśli sprawa trafi do sądu wyższej instancji, to może się okazać, że na wyrok trzeba będzie czekać wiele miesięcy. Tak jest w przypadku głośnej sprawy regulaminu korzystania z Ogrodu Saskiego i zapisanego w nim zakazu wprowadzania psów. Przeciwnicy tego zakazu niezadowoleni z wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego wnieśli skargę do NSA. Wyroku można się spodziewać w roku 2017.

Czytaj więcej o: Lublin Fundacja Wolności
Jan
Klamot
Filip
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Jan
Jan (10 marca 2016 o 10:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

kto za to całe zamieszanie zapłaci, łysy ze swojej kieszeni czy my podatnicy?

"lepiej być łysym czy głupim" ?  Głupim tego nie widać?

cyt" wykaże się honorem oraz charakterem i udostępni tę informację – stwierdza Kowalik"

bha bha bha ha  "ale jaja ale jaja"   Słońce Lublina ??

Rozwiń
Klamot
Klamot (10 marca 2016 o 06:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

PiS-owska Fundacja Wolności. Ciekawe kiedy się znudzą sianiem fermentu? Jak prezes Jakubowski się w końcu dostanie do rady miasta z list PiS?

Ile jeszcze lat przybłędy z prowincji będą doić Lublinian?  A ocena księżycowej ekonomii POkrak to aj waj trefne.

Rozwiń
Filip
Filip (10 marca 2016 o 06:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kto za to całe zamieszanie zapłaci, łysy ze swojej kieszeni czy my podatnicy?
Rozwiń
Gość
Gość (10 marca 2016 o 05:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W Tej Nasi POlsze POkraki traktują nie swoich jak niewolników i stosują starą ruską zasadę Lońki : "dawaj iszczo dawaj wsio" ale tylko dla nasich.
Rozwiń
Gość
Gość (10 marca 2016 o 05:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wygrać z Tym POtworem czyli Łysoniowym Ratuszem to znaczy POgodnić gościa w wyborach. I tak trzymać w myśl doktryny Kaczora:" Spieprzaj gościu".
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!