poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Lublin

Ratusz skontrolował Centrum Kultury. Imprezy obsługiwały firmy pracowników CK

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 kwietnia 2010, 22:21
Autor: Dominik Smaga

Centrum Kultury zlecało pewne usługi bez wymaganego prawem przetargu. A zamówienia trafiały do firm powiązanych z pracownikami CK. To ustalenia kontrolerów z Ratusza, którzy badali finanse podległej miastu instytucji.

Kontrolerzy prześwietlali wydatki CK w latach 2007–2009 r. Ich zastrzeżenia budziły m.in. zakupy sprzętu, które w 2007 r. prowadzono w trybie "zapytania o cenę”.

Ratusz twierdzi, że powinien być to tryb przetargu. Podobne zastrzeżenia są m.in. przy zakupie usług gastronomicznych w 2009 r., gdzie bez przetargów wydano 122 tys. zł. I przy wartych 372 tys. zł zleceniach obsługi technicznej imprez w 2009 r. Kontrolerzy podkreślają w protokole, że CK powinno wiedzieć, że będzie potrzebować takich usług i ogłosić przetarg na ich całoroczne świadczenie.

Gdzie w 2009 r. trafiały pieniądze z CK? W przypadku obsługi technicznej imprez najwięcej, bo aż 65 proc., zleceń trafiło do firmy Proscenium. Opiewały łącznie na 267 tys. zł.

Kontrolerzy zauważają, że odpowiedzialny za zlecanie takich usług ówczesny kierownik działu technicznego CK, Jan Szamryk ma pośrednie związki z firmą Proscenium. Firmę tę jako swą działalność gospodarczą prowadzi osoba prywatna, Jarosław Rudnicki, z którym Szamryk założył w 2008 r. spółkę Proscenium Art.

– Doszukiwanie się takich powiązań jest wręcz tendencyjnością ze strony kontrolujących – mówi Aleksander Szpecht, dyrektor CK.

Druga pod względem liczby zleceń technicznych była w 2009 r. firma Multimedia Factory prowadzona przez żonę Marka Krupy, pracownika działu technicznego CK. Zarobiła ponad 44 tys. zł.

– Z zewnątrz wygląda to podejrzanie, ale prawda jest prozaiczna. Ta firma, jako jedyna w regionie, posiada taki sprzęt – mówi Szpecht. – Będziemy w przyszłości robić przetargi, ale pokaże to tylko, że nie mają sensu, bo nikt z Poznania czy z Warszawy nie przyjedzie do nas z tańszą ofertą.

W przypadku usług gastronomicznych 35 proc. zleceń zgarnęła spółka Menet, której wspólnikami są dwaj pracownicy CK. To właśnie ich lokal za 13 tys. zł żywił artystów biorących udział w Jarmarku Jagiellońskim, 10 tys. zł zarobił na Nocy Kultury, 9 tys. zł za usługi podczas realizacji koncertów w Ogrodzie Saskim.

W sumie spółka Menet na współpracy z CK zarobiła w zeszłym roku blisko 40 tys. złotych. Dlaczego różni pracownicy CK organizujący imprezy tak chętnie zlecali usługi restauracji swych kolegów z pracy? – Sam jestem zaskoczony – przyznaje Szpecht. – Ta dysproporcja jest do wyjaśnienia, zrobię specjalne zebranie w tej sprawie. Teraz mogę najwyżej snuć domysły.

Ratusz na razie nie mówi, jakie konsekwencje poniosą osoby winne uchybień. – Z takimi deklaracjami wstrzymamy się do wystąpienia pokontrolnego, które powinno być gotowe w przyszłym tygodniu – mówi Iwona Blajerska, rzecznik Urzędu Miasta. Nieoficjalnie mówi się, że szef CK może być nawet postawiony przed rzecznikiem dyscypliny finansów publicznych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
~gość~
lubelak
dziennikarz
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

~gość~
~gość~ (21 czerwca 2010 o 20:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pan Jarosław dodatkowo lubi wyciągać łapki do cudzych żon...
Rozwiń
lubelak
lubelak (30 kwietnia 2010 o 21:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Myślę że nie będzie można w ogóle nic zrobić, bo Lublin jest tak mały, a ludzi kultury i współpracowników tak mało iż wszyscy się znają. Macki sięgają tak głęboko, że myślę że już można mówić o LUBELSKIEJ MAFII KULTURY.
Rozwiń
dziennikarz
dziennikarz (30 kwietnia 2010 o 14:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nieroby weźcie się lepiej do roboty, zamiast oczerniać najlepszą instytucję w mieście.
Rozwiń
~ewa~
~ewa~ (28 kwietnia 2010 o 23:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nareszcie. Pierwszy raz kontrola ratuszowa coś skapowala. To są rutynowe działania coroczne i od lat nikt nie zwracał. uwagi, że zlecenia z CK dla firmy pracownika (i siemiejnych) to korupcja. Dzienniku, nie popuszczaj!
Rozwiń
zdrugiejstrony
zdrugiejstrony (28 kwietnia 2010 o 22:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Do eksperta od "uwłaszczeń" i znawcy Chełmskiego Domu Kultury: a wiesz ty człowieku kto pracuje przy obsłudze tych znakomitych sprzętów w CHDK? Znasz ich fachowość? "Nie uwłaczając", długo się jeszcze będą uczyć je obsługiwać i maksymalnie wykorzystywać ich możliwości dla spektakli i artystycznych eventów (jeśli się takowe pojawią w na scenie CHDK). Póki co włączyć i wyłączyć światło to potrafi każdy i nie musi do tego mieć takiej jakości i ilości sprzętu jak w CHDK.
Po drugie: a jak już się nauczy wykorzystywać możliwości jakie daje ten znakomity (jak najbardziej!) sprzęt to podziękuje za pracę za 1500 miesięcznie (chyba nie więcej?) i pójdzie tam gdzie mu za jego umiejętności zapłącą należycie. I tak zrobi każdy po nim następujący...
Chyba że, CHDK zaproponuje mu porządne wynagrodzenie i skusi perspektywą ciekawej pracy (wiele spektakli, festiwali na wysokim poziomie, itp). Bez tego będziemy mieli do czynienia z marnym domem kultury, zaopatrzonym w "szwajcarski zegarek" bez możliwości sprawdzenia jego możliwości.
To samo w Chatce Żaka! Najpierw trzeba zabezpieczyć poziom artystyczny i otworzyć możliwości wykorzystania sprzętu, który oczywiście trzeba zaraz potem jak najszybciej nabyć.
I to się w CK dzieje! Tym bardziej, ze trwa remont, w ramach którego zaistnieje najlepsza możliwość zakupu sprzętu najwyższej jakości i stosownej ilości! Piszę "stosownej" bo nigdy nie będzie go dość i ZAWSZE trzeba będzie dopożyczać! (na festiwale, duże spektakle, koncerty itp).
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!