piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Lublin

Ratusz: Śnieg leży, bo pada

Dodano: 29 stycznia 2010, 10:38
Autor: Dominik Smaga

Wielkie korki na ulicach, spóźnione autobusy, TIR-y ślizgające się na wzniesieniach. Tak wyglądało wczoraj miasto. Widok pługopiaskarki był rarytasem. Urząd Miasta nie ma sobie nic do zarzucenia.

– Z osiedla Botanik do pracy w śródmieściu jechałam godzinę – skarży się pani Magda. – Chciałam pojechać Zbożową do al. Warszawskiej, ale tam nie działały światła i był wielki korek. Pojechałam Willową, a tu też korek. Ale na amen utknęłam na al. Solidarności.

Sygnalizację na Warszawskiej wyłączyli urzędnicy, bo gdyby ciężkie TIR-y stanęły przed czerwonym światłem, później nie ruszyłyby pod górę.

Duże ciężarówki po raz kolejny tej zimy ślizgały się w miejscu na al. Sikorskiego. Nie tylko one miały taki problem. Na ul. Chmielnej auta same zjeżdżały tyłem w dół. – Nasi kierowcy mieli ciężko na ul. 3 Maja, Filaretów i Wileńskiej – wylicza Weronika Opasiak, rzecznik MPK.

– To nie tylko wina wzniesień – mówi pan Krzysztof. – Na Al. Racławickich, gdzie górki nie ma, autobus MPK ślizgał się w miejscu na łysych oponach.

Najszybciej można się było poruszać po mieście pieszo. Idąc al. Sikorskiego, Racławickimi, Wodopojną, Solidarności i Lubomelską widzieliśmy tylko jeden pług. – To że pługów nie widać, nie znaczy, że ich nie ma – zapewnia Tomasz Radzikowski, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta.

– Czy pługów może być więcej? – Oczywiście, mogę wysłać wszystkie pługi o godz. 9, ale będą stać w korkach, a ja kupę kasy za to zapłacę – dodaje.

Wczoraj nawet sprzęt do odśnieżania był przyczyną korków. – Przez 40 minut nasz autobus nie mógł wyjechać z ul. Dobrzańskiego, bo blokowała go piaskarka – mówi Opasiak. Problem był spory, bo ta ślepa uliczka to jedyny dojazd do akademików Uniwersytetu Przyrodniczego.

Kiedy kierowcy ślizgający się na leżącym na drogach śniegu przeklinali drogowców, urzędnicy mówili, że wszystko jest zgodnie z przepisami. – Na ulicach o najwyższej, pierwszej, kategorii utrzymania śnieg ma być usunięty w dwie godziny po ustaniu opadów śniegu. Podkreślam: po, a nie w trakcie – mówi Radzikowski.

Sytuację pogarszały awarie podziemnych sieci. Dopiero tuż przed godz. 8 udało się udrożnić ul. Głęboką zalaną w środowy wieczór przez wodę z pękniętej rury. Podobna awaria przyblokowała ul. Obywatelską, gdzie wprowadzono ruch wahadłowy.

W Lublinie i najbliższych okolicach tylko do godz. 15 doszło do 44 kolizji. W innych
Czytaj więcej o:
MM
xnt
Gość
(21) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

MM
MM (30 stycznia 2010 o 09:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie Radzikowski, gdybym był Pana przełożonym ZWOLNIŁBYM Pana.
Wie Pan ile my razem kasy wydajemy stojąc na tych zasypanyh ulicach...
Rozwiń
xnt
xnt (30 stycznia 2010 o 00:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
snieg dalej lezy na ulicach, ale dla barana wazniejsze sa pieniadze a nie bezpieczenstwo uzytkownikow drogi, leja na nas jak sie da, tylko kabze im zapychac
Rozwiń
Gość
Gość (30 stycznia 2010 o 00:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Andrzej napisał:
Oświeć mnie proszę. Kiedy one jeżdżą?
2godziny po opadach śniegu?

mniej więcej ok 4 rano przed porannymi godzinami szczytu i wieczorem ok 18-19.
Rozwiń
Andrzej
Andrzej (29 stycznia 2010 o 19:23) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przeglądałem fora internetowe takich miast jak Rzeszów, Przemyśl, Sanok i nic nie znalazłem o złym odśnieżaniu.
Czy tam zimy nie mają?
Rozwiń
Andrzej
Andrzej (29 stycznia 2010 o 19:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
Obawiam się, że to ty wyszedłeś na tumana. Pługi jeżdżą przeważnie wtedy, kiedy ruch jest minimalny. Dlaczego? Na to pytanie odpowiedział ci ten którego nazywasz tumanem.


Oświeć mnie proszę. Kiedy one jeżdżą?
2godziny po opadach śniegu?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (21)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!