wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Lublin

Ratusz wypędza gawrony z Ogrodu Saskiego

Dodano: 25 stycznia 2009, 20:33
Autor: Dominik Smaga

W lutym znikną wszystkie gniazda z drzew w Ogrodzie Saskim. Na polecenie Urzędu Miasta zdejmą je alpiniści. Magistrat uznał, że ptaki za bardzo paskudzą na chodniki i ławki. Ekolodzy są oburzeni: To barbarzyństwo!

Na pomysł takiej akcji wpadli miejscy urzędnicy z wydziału, który odpowiada zarówno za stan zieleni, jak też za czystość chodników. A w Ogrodzie Saskim chodniki cały czas są brudzone tym, co spada z drzew - ptasimi odchodami. Największy problem mają spacerowicze na alejkach w pobliżu al. Długosza oraz ludzie stojący na przystanku. W tych miejscach gniazd jest najwięcej. - Niepewnie się tu czuję i mam wrażenie, że zaraz coś na mnie pacnie - przyznaje pani Agnieszka, czekająca na autobus.

Niewdzięczną robotą zajmą się alpiniści. - Polecimy im usunięcie wszystkich gniazd w całym parku - mówi Tomasz Radzikowski, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej w Urzędzie Miasta. Alpiniści wkroczą do parku w lutym i to w takim terminie, by akcja zakończyła się w ostatnich dniach miesiąca. - Jeśli zrobimy to za wcześnie, to ptaki wrócą. A 1 marca zacznie się okres ochronny i nie będziemy mogli już nic zrobić - dodaje.

- Rzeczywiście, prawo pozwala usuwać gniazda do końca lutego, jeśli chodzi o bezpieczeństwo lub względy sanitarne - przyznaje ornitolog Janusz Wójciak. Ale pomysłem miejskich urzędników jest oburzony. - Słowo "barbarzyństwo” jest w tym przypadku bardzo łagodne. Liczebność gawrona spada na łeb na szyję. Jestem pewien, że za parę lat będziemy szukali na Zachodzie pieniędzy na ratowanie tego gatunku.

Kolonia gawronów w Ogrodzie Saskim jest największą w Polsce. - Dwa lata temu były tu 302 gniazda. Tyle, co w całej Warszawie. To ewenement w skali Europy - mówi dr Waldemar Biaduń z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, fachowiec od miejskich ptaków. - Faktycznie, tak duża liczba gawronów wybitnie przeszkadza; ludziom trudno się z tym pogodzić i ja to rozumiem. Ale nie wiem, na ile skuteczna może być ta akcja, bo część gniazd na pewno pojawi się z powrotem i pieniądze mogą pójść na marne - dodaje.

- Zdaję sobie sprawę z tego, że ptaki będą chciały wrócić, ale może przynajmniej przeniosą się w głąb parku - przyznaje Radzikowski.

- Brzmi absurdalnie. To nie jest sposób na czystość - uważa Krzysztof Gorczyca, szef organizacji ekologicznej Towarzystwo dla Natury i Człowieka.

Na Ogrodzie Saskim miejscy urzędnicy nie chcą poprzestać. - Zlecimy fachowcom opracowanie programu ograniczenia populacji ptaków w Lublinie, żebyśmy nie robili w mieście hodowli ptactwa - zapowiada Radzikowski. - Uciekamy od tego problemu i uciekamy, a kiedyś go trzeba rozwiązać.
Czytaj więcej o:
Gość
duńczyk
~MIŚ~
(31) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (24 marca 2010 o 08:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czy w tym roku też będą wypędzać ptaki z Ogrodu Saskiego ?
Rozwiń
duńczyk
duńczyk (27 stycznia 2009 o 09:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sztandar Ludu - dobrze, że ktoś o tym przypomniał. Telewizja też kłamie!!! Niech żyją gawrony i inne krukowate też niech żyją,np: orzechówka
Rozwiń
~MIŚ~
~MIŚ~ (27 stycznia 2009 o 09:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
turek napisał:
i tak gawronom g... zrobią- ptaki wrócą do parku jak tylko alpiniści zejdą z drzew. U mnie w parku gminnym w tamtym roku też zrzucili wszystkie gniazda, i jak tylko okres lęgowy zaczął sie na dobre- ptaki odbudowały ich więcej niż było do tej pory. A co do liczby gniazd w kolonii w Parku Saskim to chyba ktoś tu przesadził- 302 gniazda to średniej wielkości kolonia, a w parku gniazd jest co najmniej kilka tysięcy. Jeśli chodzi ekologów trzeba też umieć odróżnić prawdziwego przyrodnika ok "ekologa" którego kreują media - oszołoma i zadymiarza często kompletnie nie mającego pojęcia o tym co krzyczy. A przyrodę trzeba chronić, co do tego chyba nikt nie ma wątpliwości, ale nie za wszelką cenę. Też jestem przyrodnikiem, ornitologiem ale muszę przyznać ze kolonia gawronów (a nie wron!!) w Parku Saskim też mnie denerwuje. (ptaszory mogły by się przenieść do Parku Ludowego - tam myślę że nie przeszkadzały by tak bardzo). Każdy kto choć trochę zna ten gatunek, wie że to pożyteczne ptaki, w przeciwieństwie do obsrajmurków z Placu Litewskiego, które powinny być przetrzebione w pierwszej kolejności.
A, jeszcze jedno-w sprawie Rospudy nie chodziło tylko o żuczki i żabki. Tutaj ważniejsza była polityka i prywatne interesy, niż dobro ludzi i przyrody. Kilka osób koniecznie chciało przepchnąć tą inwestycję, i zarobić gruba kasę. Tylko że potem, my- jako naród, musielibyśmy płacić olbrzymie kary które nałożyła by na nas UE. A to nie opłacało by się nam, mieszkańcom Augustowa (inwestycja najprawdopodobniej była by cofnięta, a stan przyrody musiał by zostać przywrócony do tego sprzed rozpoczęcia robót, co w przypadku tysiącletnich torfowiska jest NIEMOŻLIWE do zrobienia) ani żuczkom ani żabkom. Czyli nikomu!! (poza byłym ministrem Sz. i jego przydupasom)
Pozdro

Turek! Dobrze piszesz!!! Ale co zrobić jak tzw "swiatłe społeczeństwo" czerpie wiedzę z "Dziennika telewizyjnego" i i takich rzeczy jak " Sztandar Ludu"
Masz rację że 300 par to przecietna kolonia, ale "kilka tysięcy" to przesadziłeś nieco.... choć dawno w sasakim nie byłem.
MIŚ
Rozwiń
~MIŚ~
~MIŚ~ (27 stycznia 2009 o 09:18) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Sciąć drzewa!!! Taką mam koncepcję!" ;-)
Miś

Czy ktoś wie ile to bedzie kosztować? Pewnie gruba kasiorę i najlepiej wyjdą na tym alpiniści!
A gawrony pewnie i tak wrócą, szczególnie jak sie tyle jedzenia wywala do smietników!
A dlaczego to tzw. "ekolodzy" maja sprzątąć po brudasach?! Skąd sie biorą te góry smieci, we wszelkich zakamarkach miasta, może podrzucaja je cykiści i masoni?
A marszałka mozna przykryć wojskowym brezentem, albo folją... ;-)))
Chyba w Urzędzie Miasta chłopaki sie nudzą..... może by sie zajęli tymi co palą śmieci w ogródku i spuszczaja szambo do rzeki, kochani lublinianie....
blebleble... pa
WALCZĄCY GAWRON
Rozwiń
karolka
karolka (26 stycznia 2009 o 18:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Matko i córko, czy oni nie mają na co pieniędzy wydawać???? niech gałęzie popodcinają i ptaki nie będą sie załtwiać na alejki ani na ławki, wilk będzie syty i owca cała. A poza tym wydaje mi się że ludziom w tym mieście się poprostu nudzi, gołębie problem, wrony problem, koty problem itp. itd. Antynaturalistom proponuję przeprowadzkę do Nowego Yorku tam ani drzewa ani ptaka tylko beton no i problem z głowy. GRATULUJĘ POMYSŁOWOŚCI.
aha po co niszczyć gniazda, wrony i tak je odbudują lepiej może powystrzelać, po co nam ptaki tylko srają i kraczą i tlen nam zabierają...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (31)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!